Strona główna GDYNIA: Witomino Klub Sportowy Niesłyszących „Mewa”

Klub Sportowy Niesłyszących „Mewa”

Email Drukuj
Klub Sportowy Niesłyszących „Mewa” z Witomina, który zrzesza osoby niesłyszące i niedosłyszące, chce powołać sekcję żeglarską, modelarską i utworzyć pierwszą w Polsce sekcję paralotniową pilotów niesłyszących.

- Prowadzimy rozmowy z paralotniowym klubem Glide Club Gdynia i szkołą “Paralotnie – nauka latania” Kamila Antkowiaka z Rumi, a w kwietniu chcemy zorganizować imprezę paralotniową  “Weekend w chmurach” - podkreśla Maciej Węgrzynowski, prezes Klubu Sportowego Niesłyszących „Mewa”.

Czas na żeglarstwo

Niepełnosprawność wcale nie musi ograniczać marzeń i chęci do sportowych zmagań, zarezerwowanych tylko dla osób słyszących. Świadczy o tym m.in. fakt, że dzięki współpracy z Fundacją Helios, na rzecz sportu, współpracy biznesu i społeczności, członkowie KSN „Mewa” wzięli udział w I Żeglarskich Regatach Turystycznych Osób Niesłyszących, które dały im możliwość  realizacji marzeń i przybliżyły tajniki żeglarstwa. Teraz chcą utworzyć własną sekcję żeglarską i wypłynąć  na szerokie wody. Dosłownie i w przenośni.

- Przygotowaliśmy projekt  i staramy się pozyskać środki finansowe z Urzędu Marszałkowskiego. Niestety, monopol na żeglarstwo niesłyszących posiadają warszawskie kluby niesłyszących, które istnieją od kilkanastu lat. Ale my przecież możemy uprawiać żeglarstwo na wodach Zatoki Gdańskiej, Zatoki Puckiej  i na kaszubskich jeziorach. Uważam, że to wystarczy, aby stworzyć wspaniałe możliwości sportowej rywalizacji typu klub-klub w Gdyni i jej okolicach -  zaznacza Maciej Wegrzynowski.

Jak podkreślają klubowicze, żeglarze są otwarci na świat i pełni energii, dlatego pragną ich bliżej poznać i jeszcze bardziej zintegrować się w dyscyplinach sportowych dla osób słyszących.

- A w klubie chcemy zacieśnić więzy przyjaźni, umocnić poczucie solidarności i wzajemnego zrozumienia, wspólnie wypoczywać, bawić się i odkrywać nowe wyzwania, a  tym właśnie jest żeglarstwo – podkreśla prezes KSN „Mewa”.

W grupie raźniej

- Wychodząc naprzeciw osobom niesłyszącym i niedosłyszącym pragniemy przełamać bariery i pokazać, że można spędzić wolny czas w interesujący sposób. Uczymy nie tylko asertywności, ale otwartości na otoczenie. Bezustannie dążymy do urozmaicenia oferty naszego klubu, aby  nie tylko przyciągnąć do siebie ludzi, ale sprawić, że zaczniemy się integrować poprzez sport. Często też zdarza się, że osoby niesłyszące, które należą do innych klubów, zrzeszają się również razem z nami, co świadczy o tym, że działamy w dobrym kierunku - cieszy się Maciej Wegrzynowski.

Jak się okazuje, liczba członków KSN „Mewa” wciąż rośnie. Klub zrzesza także wielu sympatyków i wolontariuszy.
- Mamy ich wsparcie i to jest wspaniałe. Wierzę, że wspólnie możemy organizować atrakcyjne imprezy sportowe, bez podziałów i przyczynić się do rozwoju społeczeństwa niesłyszących - zaznacza prezes klubu.

Warto dodać, że Klub Sportowy Niesłyszących „Mewa” może liczyć na pomoc Gdyńskiego Stowarzyszenia Osób Niesłyszących Ich Rodzin i Przyjaciół Effetha, które aktywnie pomaga w organizacji wielu wydarzeń sportowo – kulturalnych dla  środowiska niesłyszących.

- Chciałbym bardzo podziękować Elżbiecie Gurskiej ze Stowarzyszenia Effetha, która wspiera nas nie tylko ciepłym słowem, ale udostępnia również pomieszczenie na nasze spotkania i pomaga w załatwianiu wielu spraw formalnych – podkreśla Maciej Wegrzynowski.

To sport daje im siłę

Sport dla osób niepełnosprawnych jest jedną z dróg rozwoju i samorealizacji, jednak, aby go uprawiać, potrzebni są ludzie otwarci na inność. I takich na szczęście w Gdyni nie brakuje. Kiedy więc Stowarzyszenie Effetha otrzymało możliwość realizacji projektu treningów bowlingowych na trzy tory tygodniowo, natychmiast odstąpiło jeden tor  klubowiczom „Mewy”.

- Dzięki temu, nasi członkowie przez dwa miesiące mieli okazję potrenować i  przygotować się do Ogólnopolskiego Turnieju Bowlingowego, w którym zajęliśmy 4 miejsce na 6 w kategorii kobiet i 5 miejsce na 8 w kategorii mężczyzn. Było to dla nas duże osiągnięcie – zaznacza z dumą prezes KSN „Mewa”.

Z kolei, w sierpniu ubiegłego roku, przy wsparciu Gdyńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz władz miasta,  klub zorganizował I Ogólnopolski Turniej Siatkówki Plażowej Niesłyszących, w którym udział wzięło ponad 40 zawodników i ich wiernych kibiców.

- Udowodniliśmy mieszkańcom Gdyni i turystom, że granie w siatkówkę jest możliwe nawet wtedy, gdy nie słyszy się gwizdka sędziego – opowiada Maciej Wegrzynowski.

Zawodnicy KSN Mewa brali również udział w wielu sportowych wydarzeniach, m.in. w I Pszczyńskim Halowym Turnieju Piłki Siatkowej w Pszczynie, w II Ogólnopolskim Turnieju Bowlingowym Niesłyszących w Koszalinie, w Halowym Turnieju Piłki Siatkowej w Bolszewie, w VII Turnieju Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej Drużyn Mieszanych w Gdyni, w maratonie rowerowym “Żuławy Wkoło”.

Ponadto, KSN Mewa objął  patronat nad grupą kolarzy niesłyszących w maratonie rowerowym “Żuławy Wkoło” na dystansie 90 km i planuje objąć patronatem kolejne maratony, w tym jeden w Szwecji. Jak podkreśla prezes KSN „Mewa”, każdy, kto dojedzie do mety, traktowany jest jak zwycięzca. Nieważne na jakim rowerze jedzie, ważne, że ustanowi swój własny rekord.

I chociaż osiągnięcia sportowe członków KSN „Mewa” są na razie skromne, jednak to ich nie zraża, bowiem walka sportowa, to dla nich coś więcej, aniżeli medale i miejsce na podium.  To możliwość uwierzenia w siebie, to otwarcie się na świat i zmiana swojego życia na lepsze.


Klub Sportowy Niesłyszących „Mewa” został założony w styczniu 2011 roku przez niesłyszących pasjonatów sportu, którzy mimo niepełnosprawności aktywnie spędzają czas i starają się integrować ze społeczeństwem. Obecnie klub zrzesza 30 niesłyszących i niedosłyszących członków, którzy działają w sekcjach siatkówki, bowlingu i szachów.


Klub Sportowy Niesłyszących „Mewa”
Witomino, ul. Narcyzowa 7/73

 

Komentarze 

 
+1 #1 sadus 2012-01-07 17:41
. Uważam, że to wystarczy, aby stworzyć wspaniałe możliwości sportowej rywalizacji t
Cytować
 

Dodaj komentarz