W poprzednim wydaniu „Twojej Gazety” ukazał się artykuł „Koniec pracowitej kadencji”, podsumowujący pracę Rady Dzielnicy w ubiegłych latach. Znalazły się w nim nieprawdziwe informacje podane przez dzielnicowych radnych na temat tego, że Pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 34 w Redłowie blokowała budowę boiska przy szkole.
Przewodnicząca Komisji Bezpieczeństwa i Sportu Rady Dzielnicy Redłowo Zdzisława Reclaff zarzuciła dyrektorowi Szkoły Podstawowej nr 34 Ewie Podedwornej-Góreckiej sprzeciw wobec budowy boiska i brak zaangażowania w poprawie infrastruktury sportowej i rekreacyjnej przy placówce. W wyniku czego, zdaniem przewodniczącej, bezpowrotnie miała przepaść przeznaczona na ten cel kwota 70 tys. zł, uzyskana przez radę dzielnicy drogą konkursu.
– Nie wiem, dlaczego radna Zdzisława Reclaff podała w tym artykule nieprawdziwe informacje i w sprawie boiska świadomie wprowadziła czytelników w błąd. Uważam za bezzasadne zarzuty braku mojego zaangażowania, sprzeciwu czy wreszcie spowodowanie bezpowrotnego zaprzepaszczenia kwoty 70 tys. zł. Wręcz odwrotnie, szkoła przejęła inicjatywę, ale dyrektor nie jest władny, aby podjąć ostateczną decyzję w sprawie tak wielkiego wydatku. Pieniądze nie przepadły. Od razu otrzymałam zapewnienie wiceprezydent Gdyni Ewy Łowkiel, że boisko będzie. Już w ubiegłym roku przygotowaliśmy projekt na jego wykonanie. Teraz otrzymaliśmy z budżetu miasta środki na realizację tego przedsięwzięcia. Rada Dzielnicy dawno więc przestała mieć cokolwiek wspólnego z tą inwestycją – zapewnia Ewa Podedworna-Górecka dyrektor Szkoły Podstawowej nr 34.
Miasto sfinansuje budowę boiska
– W tej sprawie doszło do nieporozumienia. Panie z rady dzielnicy mają bardzo dużo dobrych intencji, ale nie posiadają wiedzy o procedurach. Uznały, że winna za niewybudowanie boiska jest dyrektor szkoły. To nieprawda, gdyż to nie dyrektorzy szkół decydują o takich inwestycjach – podkreśla wiceprezydent Ewa Łowkiel.
Dodajmy, że zagwarantowane w tegorocznym budżecie miasta środki przeznaczone na budowę dwufunkcyjnego boiska – do gry w piłkę siatkową i w koszykówkę, którego realizatorem będzie szkoła, wynoszą prawie 230 tys. zł. Natomiast, jeśli chodzi o budowę przyszkolnego boiska do gry w piłkę nożną, to trzeba mieć na uwadze fakt, że taka inwestycja wymaga bardzo dużych nakładów finansowych.
– To prawie milion zł. Potrzebę budowy boiska ma wiele gdyńskich placówek, jednak przy podejmowaniu decyzji kierujemy się liczbą uczniów w szkole, czyli potencjalnych odbiorców tej inwestycji. Dodam, że Szkoła Podstawowa nr 34 w Redłowie wzbogaciła się niedawno o plac zabaw dla małych dzieci, a ponieważ jest to szkoła podstawowa, to właśnie ta inwestycja była dla nas priorytetem – podkreśla Ewa Łowkiel.
Niekwestionowana pomoc
Jak przyznaje dyrektor placówki, rada dzielnicy nigdy nie odmówiła pomocy finansowej na dożywianie dzieci, organizację konkursów czy na zakup nagród, w tym również dla uczniów kończących szkołę. Wiele radości przysporzyły uczniom turnieje piłki nożnej i festyny. Współpraca szkoły z przewodniczącą rady dzielnicy Wiesławą Nadolską była, zdaniem Pani dyrektor, była bardzo owocna.
– Wspólnie omawiałyśmy szereg inicjatyw służących zarówno szkole, jak i mieszkańcom Redłowa, szukając zawsze rzeczowych argumentów i znajdując rozwiązanie wielu trudnych kwestii. Nie mogłam natomiast zaakceptować pomysłu Pani Zdzisławy Reclaff, by utworzyć na terenie przyszkolnym boisko do gry w piłkę plażową. Argumenty przeciwko realizacji takiej koncepcji są oczywiste, biorąc pod uwagę między innymi położenie szkoły – tłumaczy Ewa Podedworna-Górecka.
– Zgłaszane pomysły zawsze rozważamy także od strony technicznej, czy są możliwe do wykonania i potrzebne, bo musimy myśleć przyszłościowo – dodaje zastępca dyrektora Mariusz Żelechowski.
Inwestycje realizowane przez szkołę
– Trudno też zgodzić się z twierdzeniem zawartym we wspomnianym artykule, jakoby wyłącznie staraniem rady, szkoła otrzymała dodatkowe środki na wymianę okien i wykonanie izolacji pionowej. Nie wątpię, że popierano nas w powyższej sprawie, bowiem radnym nie brakowało dobrych intencji, jednakże przeprowadzone prace remontowe to wynik konkretnych, wynikających z kompetencji szkoły działań, podjętych przeze mnie i moich współpracowników. Nie zamierzamy umniejszać osiągnięć rady, jesteśmy tylko za mówieniem prawdy – podkreśla dyrektor szkoły.
– Uważam, że rolą rad dzielnic i szkół jest współpraca oparta na partnerstwie i wspólnocie dążeń, toteż zapewniam, że jeśli w kolejnej kadencji radna Zdzisława Reclaff zajmie się czymś, co będzie służyć dobru szkoły, uczniów i mieszkańców, to ma w nas sprzymierzeńców – podsumowuje dyrektor Ewa Podedworna-Górecka.


Komentarze
Co to za radna! Czy nikt nie może z nią zrobić porządku skoro to jej nie pierwszy taki wybryk?!
Oczywiście nie ma winnych, jak zawsze...
Tu przykład :
http://jaglowski.eu/2010/09/boisko-nierzadem-stoi/