Zespół muzyczny Trupa Trupa będzie promować w Teatrze Miejskim swój debiutancki longplay, który został doskonale przyjęty przez publiczność, a przez krytykę okrzyknięty jedną z najważniejszych płyt roku 2011.
- Niewątpliwym atutem zespołu są teksty, napisane przez poetę Grzegorza Kwiatkowskiego, często mające iście turpistyczny charakter, czasem ironiczne, a jeszcze kiedy indziej opowiadające mroczne historie. Ich koncert to artystyczne wydarzenie – mówi Przemek Rydzewski z Teatru Muzycznego.
W muzyce grupy odnajdziemy najlepsze połączenie tego, co przyniosła nam światowa fala rocka psychodelicznego lat siedemdziesiątych z niepowtarzalną energią trójmiejskiej sceny.
Napisali o nich
- To jedna z najciekawszych tegorocznych polskich produkcji, do tego wciąż całkiem nieźle trzymana w tajemnicy. Poodkrywajcie trochę mrocznych zakamarków duszy, snobując się na Trupa Trupa, warto – uważa Anna Gacek z Vice Magazine.
- Dowodzony przez trójmiejskiego poetę Grzegorza Kwiatkowskiego zespół czerpie inspirację a to z Velvet Underground, a to z The Doors i rocka psychodelicznego. Tu także mamy dziewięć piosenek, tyle że jest głośno, dowcipnie i z życiem. Jeśli Myslovitz kontempluje bezmiar smutku ogarniający świat, to Trupa Trupa bawi się rockiem. Bawi się doskonale. I wróżę jej wielką przyszłość – pisze Robert Ziębiński, Newsweek.
- Trudno opisać ten album bez haseł „Ścianka” czy „The Doors”. Trupa Trupa podłącza organy i w pół godziny pokazuje, co ze starej dobrej psychodelii lat 60. i 70. zostało dziś. Poziom paru dłuższych kompozycji jest nierówny, za to melodyjne kawałki są intrygująco „za krótkie” („Walt Whitman”, „Marmalade Sky”). „Did You”, piosenka o próbach zaczepienia nieznajomej, kończy się w samą porę – przed przebudzeniem i potencjalnym koszem. Cudownie rozwija się „Take My Hand” zakończone przesterowanym wirem a la Kristen lub Ewa Braun. Jeśli czegoś brakuje na tej płycie, to polskich tekstów Grzegorza Kwiatkowskiego. Z angielskimi radzi sobie bardzo dobrze, bo gdy Ginsberg rozgaduje się o Whitmanie, Kwiatkowski umie go okiełznać. Ale po polsku pisze lepiej od Ginsberga – ocenia Jacek Świąder w Dużym Formacie.
Gdzie i kiedy?
23 stycznia 2012 (poniedziałek), godz. 20.30
miejsce: Tea-tralna, Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza, ul. Bema 26
bilety: 10 zł

