Strona główna GDYNIA: Cisowa Koniec egipskich ciemności na Cisowskiej

Koniec egipskich ciemności na Cisowskiej

Email Drukuj
foto

Mieszkańcy Cisowej, którzy zadzwonili do naszej redakcji z prośbą o pomoc w sprawie oświetlenia ul. Cisowskiej, wkrótce będą mogli bezpiecznie dojść do swoich domów.

– Czujemy się zapomniani przez wszystkich. Panują tu egipskie ciemności, boimy się wieczorami poruszać po ulicy. Nawet wezwany do chorego lekarz rodzinny bał się przyjść z wizytą, musieliśmy wyjść mu naprzeciw – alarmowali mieszkańcy.
Jak się okazało, opóźnienie w realizacji tej inwestycji spowodowane było odwołaniami spadkobierców części terenu, którzy nie wyrazili zgody na budowę sieci oświetleniowej ulicy i tym samym uruchomili urzędniczą machinę.

Spadkobiercy – państwo Ewa i Brunon P. – złożyli w sierpniu 2008 roku odwołanie od decyzji miasta, ustalającej lokalizację sieci oświetleniowej, do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku, uważając, że teren pod wspomnianą inwestycję jest wystarczająco oświetlony nie tylko od strony przejazdu kolejowego przy ul. Piaskowej, ale także poprzez tereny magazynowe na sąsiedniej działce i poprzez peron stacji PKP. Jednak Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku utrzymało w mocy decyzję miasta w sprawie ustalenia lokalizacji tej inwestycji. Spadkobiercy podkreślali, że ich determinacja w utrzymaniu działek spowodowana jest faktem, że są one spadkiem po rodzicach, których działki zostały już wcześniej wykupione przez gminę na inne cele, m.in. na budowę DPS przy Pawiej i pętli trolejbusowej w Cisowej. Kiedy więc państwo Ewa i Brunon odmówili nie tylko podpisania zgody na wejście z pracami na ich teren, ale także przyjęcia propozycji nabycia ich działki przez miasto, argumentując, że jest to zbyt wielki obszar gruntu pod tę inwestycję, sytuacja wydawała się patowa. Jednak wkrótce miasto podjęło decyzję o wydzierżawieniu części terenu, będącego własnością PKP, zmieniając tym samym decyzję o lokalizacji sieci oświetleniowej. Od tej chwili sprawa oświetlenia ul. Cisowskiej nabrała tempa.

– Pod koniec lutego nastąpiło przekazanie placu budowy wykonawcy tej inwestycji. Prace będą polegały nie tylko na zainstalowaniu słupów oświetleniowych, ale także wyposażeniu technicznym drogi publicznej, składającym się z kablowej, podziemnej, elektroenergetycznej sieci zasilającej. Jeżeli będą niewielkie opóźnienia w rozpoczęciu robót budowlanych, to będą one wynikały z tego, jak głęboko w tym miejscu jest zamarznięta ziemia – podkreśla wiceprezydent Gdyni Marek Stępa.

O problemie braku oświetlenia ul. Cisowskiej nie zapominał Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski – radny miasta z okręgu Cisowa, Pustki Cisowskie, Demptowo, Chylonia.
– Sprawa ul. Cisowskiej to dla mnie przykład sytuacji, gdy temat pozornie prosty okazuje się koszmarnie skomplikowany i długotrwały. Była to pierwsza z interwencji, które podjąłem w tej kadencji, natychmiast po wizycie mieszkańców na moim pierwszym dyżurze radnego, i byłem przekonany, że w roku 2008 będzie już załatwiona. I to nie pieniądze okazały się problemem, ani to, że Cisowska jest niewielką uliczką, bo w tej kwestii uzyskałem pełne zrozumienie i pomoc wiceprezydenta Marka Stępy. Problemem okazały się natomiast kwestie terenowo-prawne. Sytuacja kosztowała mnie wiele stresów i bardzo pomógł mi spokój i konsekwencja wiceprezydenta Marka Stępy. Bardzo się cieszę, że to już za nami i z największą radością pojawię się, aby obejrzeć ulicę już oświetloną! – mówi Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski.
 

Dodaj komentarz