Do redakcji nadszedł list od Czytelnika z Cisowej, który informuje nas o nagminnym łamaniu przepisów ruchu drogowego w okolicach hipermarketu Tesco.
– Często chodzę pieszo ul. Kcyńską do Tesco. W drodze powrotnej, zbliżając się do skrzyżowania z ul. Morską przy wyjeździe z hipermarketu Tesco przy ul. Kcyńskiej, usytuowane są światła sygnalizacyjne. Niestety, bardzo często kierowcy przejeżdżają w kierunku ul. Morskiej na czerwonym świetle – pisze mieszkaniec Cisowej Tadeusz Zakrzewski.
Na początku grudnia nasz Czytelnik zauważył, że między innymi przejeżdżającymi samochodami na czerwonym świetle jeden samochód się zatrzymał, a w chwilę za nim następny pojazd, przekraczając ciągłą linię, z lewej strony wyprzedził ten stojący samochód, który z kolei pojechał za nim też na czerwonym świetle. Za nim ruszyły jeszcze trzy następne auta, nie czekając na zmianę świateł.
Podobno jeszcze wiosną ubiegłego roku było lepiej i kierowcy przestrzegali przepisów ruchu drogowego. Jak sugeruje nasz Czytelnik, być może akurat trafiał na bardziej zdyscyplinowanych kierowców.
– Takie przypadki najlepiej zgłaszać w najbliższym komisariacie policji, w tym przypadku w Cisowej. Zapewniam, że głos Czytelnika został przekazany do właściwej komendy. Funkcjonariusze podejmą także odpowiednie działania i wnikliwie będą patrolować przejście, o którym mowa. Dbałość o bezpieczeństwo mieszkańców Gdyni jest przecież naszym wspólnym celem – mówi podkomisarz Danuta Podhorecka-Kłos z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Dodajmy, że gdyńscy policjanci już w pierwszych trzech dniach nowego roku przeprowadzili działania pod nazwą „Bezpieczny weekend”, polegające na wzmożonych kontrolach na drogach województwa pomorskiego. Podczas nich funkcjonariusze zastosowali zasadę „zero tolerancji” dla kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego, a w szczególności dla tych, którzy z nadmierną prędkością poruszają się pojazdami, nie udzielają innym uczestnikom dróg pierwszeństwa przejazdu/przejścia i nieprawidłowo wyprzedzają. Kierujących pojazdami policjanci poddawali badaniom stanu ich trzeźwości oraz dzięki testerom narkotykowym sprawdzali, czy nie znajdują pod wpływem środka odurzającego.


Komentarze