Strona główna GDYNIA: Chylonia Po co nam Straż Miejska?

Po co nam Straż Miejska?

Email Drukuj
W jednym z poprzednich wydań pisaliśmy o interwencji Straży Miejskiej w sprawie błąkającego się w Chyloni bezpańskiego psa. Nasz Czytelnik z Demptowa uważa jednak, że strażnicy są aktywni tylko w rejonie magistratu i samorzutnie nie reagują na parkujące na chodniku samochody, czy też psy, biegające bez kagańca.

Czytelnik z Demptowa zwraca uwagę, że formacja ta jest aktywna tylko w rejonie budynku Urzędu Miasta oraz w rejonie targowisk, gdzie niezagrażające bezpieczeństwu babcie, dorabiają na handlu pietruszką na poboczu chodnika.

Czekając na interwencję

– Mimo niezliczonych interwencji w Straży Miejskiej w sprawie usunięcia samochodów, notorycznie parkujących na 50-centymetrowym chodniczku przy ulicy Demptowskiej, ani razu nie doczekałem się reakcji na moje zgłoszenia. A tą ulicą samochód straży przejeżdża na ogół dwa razy dziennie, ale nigdy nie widziałem ich samodzielnej interwencji. Jeżeli już jadą, to dlaczego nie interweniują, gdy sąsiad wywalił na chodnik telewizory, a matki z wózkiem muszą wyjeżdżać na jezdnię? Dlaczego nie interweniują, gdy po drodze spacerowej biegają psy bez smyczy i kagańca, a w pobliżu sklepu żule piją piwo i głośno przeklinają? Przykłady można mnożyć. Czy rzeczywiście oni muszą reagować tylko na konkretną interwencję, której i tak nie można się doczekać? – pyta mieszkaniec z Demptowa.

Co na to Straż Miejska?

Gdyńska Straż Miejska podkreśla, że nigdy nie lekceważy żadnego sygnału od mieszkańców.
– Z uwagą i zainteresowaniem przeczytałam list mieszkańca Demptowa. Rozumiem wzburzenie, ale zapewniam, że strażnicy w swojej pracy szczególną wagę przykładają do sygnałów i informacji pochodzących od obywateli. Zależy nam na rzetelnej i dobrej współpracy z mieszkańcami, na tym, aby ludzie wiedzieli, że Straż Miejska jest wrażliwym i godnym zaufania partnerem, konsekwentnie działającym na rzecz poprawy porządku w mieście. Krytyczne spostrzeżenia mieszkańca Demptowa zostały wzięte pod uwagę przy dyslokacji patroli Straży Miejskiej. Dodam, że ze szczególną starannością patrolujemy ten rejon, zwracając uwagę na wszelkie nieprawidłowości, zgłoszone przez Czytelnika „Twojej Gazety”, które stanowią nie tylko naruszenie prawa, ale są uciążliwe dla mieszkańców – mówi Danuta Wołk-Karaczewska, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdyni.

Nowe uprawnienia

Przypomnijmy, że Straż Miejska ma teraz większe uprawnienia. Można dostać mandat np. za wyrzucanie zużytych baterii do śmietnika, wypalanie traw w pobliżu domów lub lasu, czy też, gdy fotoradar uwiecznił przekroczenie dozwolonej prędkości. Zmiany podyktowane były zasadą „ekonomii” postępowań w sprawach o wykroczenia, a mniej formalności oznacza także mniej spraw kierowanych do sądów.
I chociaż nowe uprawnienia nie zmienią drastycznie sytuacji przeciętnego mieszkańca, jednak w wielu przypadkach skrócą procedury i przyspieszą wymierzenie kary.

Za co strażnik może wlepić mandat?
Mandat otrzymamy także za utrudnianie dostępu ratownikom podczas akcji, np. straży pożarnej, podawanie fałszywych danych osobowych, brak uprawnień przewodników turystycznych i pilotów wycieczek, brak licencji na prowadzenie taksówki, zbiórkę publiczną bez wymaganych pozwoleń, wszczęcie fałszywego alarmu, np. o podłożeniu bomby, nielegalne pozbywanie się ścieków, zanieczyszczanie wody w basenach czy kąpieliskach, prowadzenie hodowli lub utrzymywanie psa rasy agresywnej bez zezwolenia, niszczenie wałów przeciwpowodziowych, naruszanie przepisów o godle, barwach i hymnie Polski (np. za brudną flagę), zakłócanie legalnych zgromadzeń, zwoływanie zgromadzeń bez zezwolenia i nieopuszczenie miejsca zgromadzenia mimo wezwania.
Kontakt do Straży Miejskiej:
tel: 58 660 11 73 i 986
e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
 

Komentarze 

 
0 #11 hiena 2011-08-20 15:52
Cytuję Ulka:
dokladnie.... po co oni sa skoro ich nie ma gdy sa potrzebni ??!


Gdy trzeba podjąć interwencję to zwykle ich nie ma :(
Cytować
 
 
0 #10 Pati 2011-07-15 21:47
Mnie najbardziej smieszy, ze nie podejmwa interwencji bo to nie ich teren
Cytować
 
 
0 #9 Ulka 2011-07-15 19:41
dokladnie.... po co oni sa skoro ich nie ma gdy sa potrzebni ??!
Cytować
 
 
0 #8 rodoe 2011-07-15 19:41
tez sobie czesto zadaje to pytanie "po co jest straz miejska?"
Cytować
 
 
0 #7 Halka 2011-07-15 19:01
no pewnie ze tak
Cytować
 
 
0 #6 Roertcikl 2011-07-15 19:00
nawet za brudna flage mandat wlepiaja???
Cytować
 
 
0 #5 Grazyna 2011-07-15 18:56
gdyby to bylo takie latwe
Cytować
 
 
0 #4 Zoees 2011-07-15 18:55
ja sobie moge pochodzic po osiedlu albo pojezdzic skuterkiem . zaplaca mi za to?
Cytować
 
 
0 #3 Tomasz 2011-07-15 18:53
Ja tez sie pytam po jaka chol-ere ta staz miejska??
Cytować
 
 
0 #2 natalia 2011-07-15 18:47
wola karac biedne straruszki handlujace kwiatami, niz zajac sie powaznymi rzeczami
Cytować
 
 
0 #1 Dawid 2011-07-15 18:45
Nie chce mi sie wierzyc ze straz miejska nie lekceważy naszych skarg. wiele razy dzwonilem i interweniowalem ze ktos mi zastawil samochod na parkingu i nie mige wyjechac. myslicie ze cos zrobili?
Cytować
 

Dodaj komentarz