Strona główna GDYNIA: Chylonia Nie ma mocnych na pijaków?

Nie ma mocnych na pijaków?

Email Drukuj
 W spotkaniu z mieszkańcami w sprawie bezpieczeństwa w Chyloni, które odbyło się w Klubie Osiedlowym „Apteka”,  wzięli udział przedstawiciele policji i Straży Miejskiej :: Fot. Anna Łopion

Pomimo częstych interwencji Straży Miejskiej, Policji i kamer monitorujących rejon ulic Opata Hackiego i Zamenhofa, mieszkańcy tej części Chyloni nadal nie czują się bezpiecznie.

Ich zdaniem, problem osób będących pod wpływem alkoholu, notorycznie zakłócających spokój w pobliżu wiaty, znajdującej się na szczycie bloku Opata Hackiego 27 i Zamenhofa 9, wciąż się powtarza. Mieszkańcy, którzy wzięli udział w społecznej debacie na temat bezpieczeństwa, zorganizowanej przez Klub Osiedlowy „Apteka”, podkreślali, że niektóre z tych osób można spotkać również przy sklepie oraz w środku osiedla.

Kamera widzi wszystko?

Prawie rok temu otwarto w Gdyni Centrum Monitoringu Wizyjnego, w wyniku czego system objął swym zasięgiem wszystkie dzielnice. Od tamtej chwili, bezpieczeństwa pilnuje łącznie 175 kamer, a przed monitorami siedzą przez całą dobę operatorzy,  którzy starają się wychwycić każde, wymagające interwencji, wydarzenie. Przy wyborze lokalizacji dla kamer miasto kierowało się sugestiami policji, straży miejskiej i rad dzielnic, by rozmieścić je w taki sposób, aby praktycznie każda dzielnica była odpowiednio zmonitorowana. Obraz z kamer jest przechowywany przez 30 dni na dysku i może być wykorzystywany dla celów operacyjnych lub dowodowych.

Jednak uczestnicy debaty podkreślali, że zasięg kamer monitorujących niebezpieczne miejsca na osiedlu jest niewystarczający. Głównie chodziło im okolice bloku Opata Hackiego 27 i Zamenhofa 9.
Kamery są obrotowe, a więc ustawione nie tylko na jeden punkt, lecz lustrujące dane miejsce dookoła. Jeżeli tylko operator obserwujący monitor zauważy coś niepokojącego, może przejąć ten punkt na ręczne sterowanie i jest w stanie przyjrzeć się dokładnie, zatrzymując obraz w formie stop klatki. Po namierzeniu niepokojącej sytuacji, operator zawiadamia odpowiednie służby – mówi Zdzisław Kobyliński, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności Urzędu Miasta Gdyni.

Czekając na patrol

- Mieszkam niedaleko tego miejsca, mam małe dziecko, które nie może spokojnie zasnąć, bo wciąż dochodzą do nas pijackie wrzaski. Wielokrotnie dzwoniłam do Straży Miejskiej i stałam na balkonie, wypatrując przyjazdu patrolu, ale niestety, nie doczekałam się interwencji – mówiła zdenerwowana mieszkanka dzielnicy.

- Często jeździmy na patrole i nie omijamy miejsc niebezpiecznych, ale nie jesteśmy w stanie kilka razy dziennie podjeżdżać wciąż do tego samego miejsca. Najczęściej jest tak, że jak zbliża się patrol, to te osoby chowają się, lub  uciekają, stąd nie zawsze jesteśmy w stanie złapać je na gorącym uczynku – argumentował przedstawiciel Straży Miejskiej.


Mandaty i co dalej?

Okazuje się, że Straż Miejska ma do czynienia ciągle z tymi samymi osobami, popełniającymi te same wykroczenia na terenie tego osiedla i to o różnych porach dnia.
- Interweniujemy i nakładamy mandaty, ale często na tych osobach  nie robi to żadnego wrażenia. Chcę przypomnieć, że na dziewięćdziesiąt dwie interwencje straży dotyczących łamania prawa, tylko kilka przypadków zostało zgłoszonych przez mieszkańców – poinformowała  rewirowa Katarzyna Krampichowska.
- A czy te osoby  płacą za wystawione mandaty? - dopytywal się jeden z uczestników spotkania.
- Tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić, gdyż nie leży to w naszych kompetencjach. Zdarzają się przypadki, że osoby, którym wystawiliśmy mandat, potrafią nawet go zniszczyć, ale to nie ma znaczenia, gdyż w naszym bloczku pozostają kopie i prędzej czy później za  wykroczenia trzeba ponieść karę – zaznaczyła Katarzyna Krampichowska.

Wątpliwości mieszkańców
Część mieszkańców uważa, że zdarzają się patrole, które podjeżdżają do osób spożywających alkohol i zakłócających spokój, jednak ich reakcja w niczym nie przypomina interwencji osób mundurowych.

- Pewnego dnia, byłam świadkiem, jak na moje osiedle podjechał samochód Straży Miejskiej i wysiedli z niego funkcjonariusze. Podeszli do osób spożywających alkohol w pobliżu wiaty i ich reakcja była co najmniej dziwna. Jaka to interwencja, skoro uśmiechali się i byli z nimi na ty? - denerwowała się jedna z mieszkanek.

- W takim przypadku, proszę pisać skargi, podając konkrety, czyli dokładną datę zdarzenia, godzinę interwencji, a także numer boczny samochodu patrolującego - zachęcał przedstawiciel Straży Miejskiej.

- Każdy funkcjonariusz ma także identyfikator, dlatego mają państwo pełne prawo zanotować dane osobowe czy to strażnika, czy policjanta. To na pewno wszystkim ułatwi pracę. Zapewniam, że zarówno Straż Miejska jak i policja chce, by  interwencje wyglądały jak należy – dodał podinsp. Sławomir Pachura, komendant Komisariatu Policji w Chyloni.

Co na to Rada Dzielnicy?

Przedstawiciele komisji bezpieczeństwa rady dzielnicy argumentowali, że mają ograniczone kompetencje prawne w tym zakresie.
- Możemy tylko przekazywać informację odpowiednim służbom i monitorować, jak problem został rozwiązany. Chcę zaznaczyć, że w naszej siedzibie dwa razy w miesiącu odbywają się także spotkania z udziałem przedstawicieli straży i policji, jednak mieszkańcy rzadko korzystają z tej formy kontaktu  - powiedział Piotr Rojek, przewodniczący komisji.
- To może warto opracować wniosek na konkurs „Bezpieczna dzielnica”? - dopytywała Agata Mróz-Wykusz, animator społeczności lokalnej.
- Środki uzyskane od miasta w drodze konkursu „Bezpieczna dzielnica” przeznaczone są przede wszystkim na zaktywizowanie młodych ludzi i zagospodarowanie im czasu wolnego – odpowiedział Piotr Rojek.

Naszym zdaniem, Straż Miejska jest niezbędna i wykonuje ważną, acz mało efektowną robotę. Sprowadzenie problemu do konkluzji, że wszystkiemu winna jest policja i Straż Miejska, nie jest do końca prawdziwe, bo za bezpieczeństwo mieszkańców odpowiedzialne są nie tylko służby mundurowe, ale także władze miasta i dzielnicy, szkoły i sami mieszkańcy. Dobre efekty da tylko ich dobre współdziałanie. W sytuacjach oczywistego zakłócania spokoju (jakimi są np. pijackie burdy), konieczne są także bardziej energiczne interwencje Straży Miejskiej.  

GDZIE O POMOC?
Telefon interwencyjny Straży Miejskiej (również ds. zwierząt)  58 660 22 04, 58 660 22 03 oraz linia bezpłatna 986 (całodobowo)
Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gdyni  tel.  58 662 12 22, komisariat Chylonia  tel. 58 662 13 55, alarmowy 997

 

Komentarze 

 
0 #49 utrata 2011-08-20 15:53
A kto to jest pijak?
Cytować
 
 
0 #48 tytuł 2011-08-20 15:52
Co za beznadziejny tytuł. I kto przyjął tę dziennikarkę do pracy?
Cytować
 
 
0 #47 abstynent 2011-08-15 20:48
Cytuję mietek:
Ja tam bez półliterka nie zaczynam dnia


Raczej nie ma czym się chwalić
Cytować
 
 
0 #46 mietek 2011-08-13 21:37
Ja tam bez półliterka nie zaczynam dnia
Cytować
 
 
0 #45 jezyk 2011-08-11 20:44
Cytuję koleś:
Cytuję alhoholik:
Cytuję monaliza:
Cytuję wariat:
Na Srebrzysko ich wszystkich wysłać, a co!


Wariat, wcale nie jesteś taki szalony. Pozamykac ich w wariatkowie


To nie takie łatwe niestety :(


Wysłać ich wszystkich do AA


Raczej na spotkania AA, ale nie każdy chce tak się obnażać. To bardzo trudne
Cytować
 
 
0 #44 koleś 2011-08-11 20:29
Cytuję alhoholik:
Cytuję monaliza:
Cytuję wariat:
Na Srebrzysko ich wszystkich wysłać, a co!


Wariat, wcale nie jesteś taki szalony. Pozamykac ich w wariatkowie


To nie takie łatwe niestety :(


Wysłać ich wszystkich do AA
Cytować
 
 
0 #43 alhoholik 2011-08-11 14:19
Cytuję monaliza:
Cytuję wariat:
Na Srebrzysko ich wszystkich wysłać, a co!


Wariat, wcale nie jesteś taki szalony. Pozamykac ich w wariatkowie


To nie takie łatwe niestety :(
Cytować
 
 
0 #42 monaliza 2011-08-07 15:37
Cytuję wariat:
Na Srebrzysko ich wszystkich wysłać, a co!


Wariat, wcale nie jesteś taki szalony. Pozamykac ich w wariatkowie
Cytować
 
 
0 #41 wariat 2011-08-07 02:47
Na Srebrzysko ich wszystkich wysłać, a co!
Cytować
 
 
0 #40 ekspert 2011-08-07 02:38
wszyć wszystkim esperal i po sprawie
Cytować
 
 
0 #39 anglik 2011-08-06 00:04
nawet nie wiecie, co sie w anglii dzieje... male dzieci pija, to dopiero problem :(
Cytować
 
 
0 #38 lidka 2011-08-04 23:11
pijacy to nie tylko margines
Cytować
 
 
0 #37 alina 2011-07-30 20:43
wspolczuje strazy miejskiej
Cytować
 
 
0 #36 radek 2011-07-28 23:23
Cytuję tadek:
Cytuję tola:
Mam dosc tych pijaczkow. Nie dawajmy im kasy


To podstawa. Nawet 50 groszy zostawmy w kieszeni


Dokłądnie. nie dawajmy im kasy!
Cytować
 
 
0 #35 tadek 2011-07-27 17:38
Cytuję tola:
Mam dosc tych pijaczkow. Nie dawajmy im kasy


To podstawa. Nawet 50 groszy zostawmy w kieszeni
Cytować
 
 
0 #34 tola 2011-07-26 23:25
Mam dosc tych pijaczkow. Nie dawajmy im kasy
Cytować
 
 
0 #33 jurek 2011-07-26 19:03
Cytuję nitka:
Wprowadzic racje spozycia na jednego doroslego polaka i tyle :)


Chyba juz ktos kiedys pisal o czyms takim, ale jakos nie wypalilo. Z drugiej strony - jesli ktos niszczy siebie to czy powinnismy na sile ciagnac go do gory?
Cytować
 
 
0 #32 nitka 2011-07-25 19:34
Wprowadzic racje spozycia na jednego doroslego polaka i tyle :)
Cytować
 
 
0 #31 hera 2011-07-22 21:48
ale to przeciez problem spoleczny jest, strazy miejskiej musi ktos pomoc jeszcze, jakas inna instytucja
Cytować
 
 
0 #30 lucyna 2011-07-21 17:41
problem to sama policja i inne słuzby jak urzad miasta ,ktore od lat udaja ze coś robia na opata i zamenchoffa,lud zi nie chcą słuchac i pozory nie uzdrowią tych stron a konkretne działanie kamery owszem ale to muszą byc ludzie,ktorzy uczciwie odczytują zagrożenia i reagują na wszelkie zło
Cytować
 

Dodaj komentarz