Bycie nastolatkiem to nie bułka z masłem. W tym wieku w młodym człowieku rodzi się potrzeba samostanowienia o sobie, pojawia się bunt wobec rodziców, szkoły i otoczenia, w głowie wiruje milion problemów, z którymi nie zawsze trzynastolatek czy szesnastolatek zdoła sobie poradzić sam.
Na szczęście w Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia w Gdyni-Chyloni, przy ul. Wejherowskiej 65, odbywają się zajęcia grupy terapeutycznej dla młodzieży w wieku gimnazjalnym (13 – 16 lat).
Uczniowie kierowani są do takiej grupy przez pedagoga szkolnego, na prośbę rodzica lub sami decydują się na terapię.
– Ważne jest to, że nastolatek dobrowolnie godzi się na udział w zajęciach. Są one poprzedzone konsultacjami z nim oraz z rodzicem – tłumaczy Maciej Gajda ze Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia w Gdyni-Chyloni.
Dla wielu młodych ludzi dość kłopotliwa wydaje się sytuacja, gdy grupie nieznanych sobie osób ma opowiadać o osobistych bolączkach. Maciej Gajda wyjaśnia, że terapia grupowa z założenia nie jest dla każdego. Na uczestnictwie w niej skorzystają te osoby, dla których doświadczenie pracy w rówieśniczej grupie umożliwia poradzenie sobie z trudnościami.
– Sytuacja bycia w grupie dodatkowo wyrabia kompetencje społeczne, umiejętności komunikowania się, dostrzegania potrzeb własnych i innych, nabywania wielu umiejętności w oparciu o doświadczenie wspólnej realizacji celów, bycia wśród osób o podobnej sytuacji – wyjaśnia Maciej Gajda.
Wątpliwości w kwestii zdecydowania się na tego typu terapię mogą dotyczyć również własnego charakteru, usposobienia, zahamowań czy nieumiejętności kontrolowania złych emocji. Na pytania, czy osoba nieśmiała odnajdzie się w takiej grupie i czy osoba agresywna nie zdominuje zajęć, pan Gajda odpowiada:
– Prowadzący dbają o prawidłowy przebieg zajęć oraz o zapewnienie poczucia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom terapii grupowej. Wiąże się to m.in. z dbaniem o przestrzeganie zasad, na jakie umówili się uczestnicy z prowadzącymi. Osoba nieśmiała ma szansę w takiej grupie zaistnieć w innej roli. Co nie znaczy, że „bycie nieśmiałą” jest niewłaściwe czy powinno być piętnowane. Chodzi o to, że wiedza, którą uczestnicy zdobywają na swój temat, może wpłynąć na zmianę naszych postaw, nastawień czy przekonań, co może przełożyć się na fakt bycia osobą bardziej pewną siebie i otwartą – lub po prostu akceptującą siebie taką, jaką jest. Podobnie z osobą agresywną. Na zajęciach taki człowiek może nauczyć się innych sposobów na komunikowanie, wyrażanie swoich racji, przekonań, emocji, niż przez prezentowanie zachowań agresywnych, np. wyszydzanie innych, rzucanie obraźliwych uwag. Trzeba przy tym pamiętać, że zadaniem prowadzących jest dbanie o zapewnienie komfortu wszystkim uczestnikom grupy i przestrzeganie zasad. Stąd tak ważna jest dobra kwalifikacja na grupę: może się okazać, że część osób po prostu już na wejściu nie spełnia kryteriów uczestnictwa w takich zajęciach. Alternatywą dla tych osób może być np. psychoterapia indywidualna – tłumaczy psycholog.
Mój rozmówca wskazuje również na inny problem, z jakim spotykają się prowadzący grupy: jest to nastawienie i udział całej rodziny w problemie nastolatka. Młody człowiek odbierany jest jako „problemowy”, „niegrzeczny”.
– Konieczna jest wtedy praca z całą rodziną nastolatka, zajęcie się jej rzeczywistymi kłopotami, np. uzależnieniem, oraz praca nad zmianą roli dziecka w tym systemie, które zostało wydelegowane do bycia jej tzw. problemem, czyli „trudnym”, „problemowym” dzieckiem – informuje Maciej Gajda.
Specjalistyczny Ośrodek Wsparcia w Gdyni-Chyloni ul. Wejherowska 65
Zapisy i informacje można otrzymać na konsultacjach indywidualnych u terapeutów prowadzących, umawianych osobiście w rejestracji ośrodka:
tel. 58 664 34 50
pon. - czw., godz. 8.00 - 18.00
pt., godz. 8.00 - 16.00
Udział w grupie terapeutycznej jest bezpłatny.
Grupa liczy maksymalnie 8-10 osób.

