Strona główna GDYNIA: Oksywie Nowe pomysły na stocznię

Nowe pomysły na stocznię

Email Drukuj
Jest szansa, że niebawem na terenie Stoczni Gdynia powstanie specjalna strefa ekonomiczna. Większość nabywców majątku zakładu jest pomysłowi przychylna. Zyskaliby też byli stoczniowcy, którzy w nowym miejscu mogliby znaleźć zatrudnienie.

Niedawno odbyło się spotkanie w tej sprawie. Jego organizatorem był wojewoda pomorski Roman Zaborowski, a inicjatorem – stoczniowa „Solidarność”. Podczas dyskusji pojawiło się kilka koncepcji. Jeden z wariantów zakłada powstanie centrum badawczego oraz biznesowego, które mogłyby wspierać firmy gospodarujące na terenach Stoczni Gdynia.
Do tego wariantu przekonywała zebranych Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
– W projekt mogą być zainwestowane duże pieniądze, co przyciągnie inwestorów z innych krajów – tłumaczyła.
By tak się stało, potrzebna jest też wola nabywców majątku do zwiększenia produkcji. Ci nie ukrywają, że mają takie plany.

W ten sposób zwiększyłaby się szansa dla stoczniowców na znalezienie nowej pracy jako podwykonawców dla działających firm. Na razie do czerwca 2010 roku zwolnieni pracownicy są objęci „Programem zwolnień monitorowanych”, nadzorowanym przez firmę DGA, której przedstawiciele deklarują chęć współpracy. Wciąż jednak najważniejszą rolą firmy jest doraźna pomoc.

– W połowie grudnia uruchomione zostało Centrum Ofert Zatrudnienia. Przejęło ono w całości zadania tradycyjnego pośrednictwa pracy, wzbogacając je o dodatkowe elementy, takie jak elastyczne formy zatrudnienia umowy pracy tymczasowej: umowy o dzieło, umowy zlecenia – mówi prezes firmy Andrzej Głowacki.
Centrum cieszy się dużym zainteresowaniem byłych stoczniowców, choć nie każdy znajduje natychmiast pracę.
– Od początku roku Centrum odwiedziło ponad 3200 osób. Część stoczniowców odwiedza nas regularnie, co nas szczególnie cieszy. Doświadczenie pokazuje, że systematyczność i upór w poszukiwaniu konkretnej pracy rzeczywiście przynoszą oczekiwane rezultaty w postaci wymarzonej posady – dodaje Andrzej Głowacki. – Korzystają obydwie strony. Stoczniowcy mogą szkolić się, odbywać kursy, starać się o stosowne certyfikaty, zaś pracodawcy zyskują wysoko specjalistyczną kadrę, która często posiada dwa zawody.

Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna rozpoczęła już rozmowy indywidualne z przedsiębiorcami. By strefa mogła powstać, potrzebna jest jednak zgoda ministra finansów, który – według nieoficjalnych informacji – coraz mocniej skłania się ku zaproponowanemu przez związkowców i przedsiębiorców rozwiązaniu.
 

Komentarze 

 
0 #2 J23 2010-04-30 15:42
jak to jest, że w Urzędzie Pracy w Gdyni az dwa osobne stanowiska dla stoczniowców, a reszta wije sie w długaśnej kolejce? Są lepsi i gorsi bezrobotni??? Skandal i tyle.
Cytować
 
 
0 #1 gregory 2010-04-12 12:08
zanim zaczną, będą chyba niektórych stoczniowców szukać w norweskich stoczniach?
Cytować
 

Dodaj komentarz