Kolejny raz okazało się, że długie ramię sprawiedliwości dosięgnie każdego przestępcę. Przekonał się o tym 25-latek, który w październiku 2010 roku napadł na trzech nastolatków. Bandytę zatrzymano w styczniu.
Jak przypomina podkom. Dorota Podhorecka-Kłos, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, do rozboju doszło jesienią w okolicy ulicy Sucharskiego.
– Do trzech nieletnich podszedł wtedy mężczyzna, który groził im pobiciem. Obcy im człowiek najpierw przeszukał ich odzież, a potem zabrał to, co mieli. Jeden z chłopców stracił telefon komórkowy, który wart był 300 złotych, a drugi… 80 groszy. Trzeci z nich nie miał żadnych wartościowych przedmiotów, które zainteresowałyby przestępcę – przypomina rzecznik KMP w Gdyni.
Zaraz po napadzie nastolatkowie udali się do swojej szkoły, informując o zajściu. Zawiadomiono policję z oksywskiego komisariatu. Mundurowi z zeznań chłopców domyślali się, kto mógł dokonać rozboju.
– Poszukiwania 25-latka i sprawdzanie, czy nie ma go w miejscu zamieszkania, nie przyniosły efektu. Mężczyzna ukrywał się przed nami. Nie trwało to jednak długo, gdyż niedawno przy ulicy Zawiszy Czarnego został wylegitymowany przez patrol ze Śródmieścia. Wtedy okazało się, że interesują się nim koledzy z Oksywia – dodaje podkom. Dorota Podhorecka-Kłos.
Mężczyzna już usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za październikowy rozbój grozi mu 12 lat pozbawienia wolności. Jednak jego kara może być wyższa, bo, jak informuje rzeczniczka, 25-latek był już wcześniej notowany za rozbój, kradzież i przywłaszczenie cudzego mienia.


Komentarze
- Ukradłem telefon i 80 gr.
Trzeba myśleć!
Jak kraść to miliony;)