Strona główna GDYNIA: Obłuże Głodne lisy zaglądają na osiedla

Głodne lisy zaglądają na osiedla

Email Drukuj
 Coraz częściej na naszych osiedlach pojawiają się dzikie zwierzęta :: Fot. Kacper Kowalski/KFP

Od jakiegoś czasu mieszkańców Obłuża zaniepokoił widok lisów, które śmiało wychodzą z lasu w okolicach ul. Jantarowej i Perłowej. Prawda jest taka, że to ludzie weszli na ich teren, niszcząc ich naturalne środowisko, a nie odwrotnie.

Na klatkach schodowych pojawiła się informacja, by nie dokarmiać lisów. Zaniepokojenie mieszkańców budzi fakt, że podchodząc tak blisko do terenów zamieszkałych przez ludzi, lisy mogą być chore na wściekliznę.

– Spotykam lisy od czasu do czasu, kiedy wcześnie rano idę do pracy. Staniemy, popatrzymy na siebie i po chwili, każde z nas idzie w swoją stronę. Nie da się ich wyłapać, nie wyobrażam sobie tego lasu bez lisów, to sympatyczne zwierzęta – uważa Wojciech Lipiński, przewodniczący Rady Dzielnicy Obłuże.

Z kolei przedstawiciel Nadleśnictwa Gdańsk zapewnia, że lisy te nie są chore na wściekliznę, gdyż od lat stosowana jest szczepionka.

– To raczej efekt ich synantropizacji, czyli procesu przystosowań do samodzielnego, niezależnego od woli człowieka, zajmowania przez gatunki dzikich zwierząt osiedli ludzkich lub ich najbliższego otoczenia. Stąd mamy w mieście kosy, wrony, dziki, sarny, mamy więc też i lisy. Po prostu, tak jak inne gatunki, kiedy nie są nękane, stwierdzają, że w mieście są doskonałe warunki do życia. Młode liski z natury są zresztą mało płochliwe, jednak absolutnie nigdy nie należy ryzykować dotykania dzikich zwierząt – twierdzi Witold Ciechanowicz, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Gdańsk.
 

Komentarze 

 
0 #2 karolina 2011-12-18 16:51
az strach bylo wyjsc na dwor.
Cytować
 
 
0 #1 Olga 2011-09-01 23:30
Bardzo boję się tych zwierzaków. A poza tym roznoszą wściekliznę
Cytować
 

Dodaj komentarz