W budynku Dworca Morskiego przy ul. Polskiej 1 powstanie Muzeum Emigracji. Pamięć o chłopach, podhalańskich góralach, Kaszubach, mieszkańcach Kresów i gdynianach, którzy ze łzami w oczach żegnali tutaj ojczyznę, to mocny argument za lokalizacją muzeum właśnie w tym miejscu.
Na Nabrzeżu Francuskim Portu Gdynia, przy tablicy upamiętniającej ostatnie chwile polskich emigrantów odbyła się prezentacja projektu Muzeum Emigracji, po której prezydent Wojciech Szczurek oraz prezes Zarządu Portu Gdynia SA Janusz Jarosiński podpisali list intencyjny w sprawie wspólnych działań na rzecz realizacji idei muzeum.
– Gdynia zdecydowała się podjąć trud budowy Muzeum Emigracji nie tylko jako instytucji muzealnej, ale także edukacyjnej i badawczej, która będzie prawdziwym narodowym centrum pamięci o milionach Polaków, którzy musieli podjąć bardzo trudną decyzję opuszczenia swoich rodzinnych stron i przeniesienia się za ocean i do Europy, jak świat długi i szeroki – mówi prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. – Gdybyśmy dzisiaj chcieli przeglądać kroniki wielu polskich rodzin, to chyba nie znaleźlibyśmy takiej, w której nie byłoby śladów emigracji, towarzyszącej w sposób szczególny polskim dziejom w ostatnich dwustu latach. Mam głębokie przekonanie, że dla naszego pokolenia budowa muzeum to prawdziwe zobowiązanie.
Warto dodać, że już od 1 września miasto wynajmie od Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA pierwsze pomieszczenia pozwalające na rozpoczęcie merytorycznej działalności muzeum.
– To rzadkość, kiedy port w pewnym sensie traci obiekt i się z tego cieszy – podkreśla prezes Zarządu Portu Gdynia Janusz Jarosiński. – Dziś do Nabrzeża Francuskiego, usytuowanego przy Dworcu Morskim, przypływają duże statki wycieczkowe z całego świata. Ich pasażerowie zwiedzają Trójmiasto, wracają na pokład i odpływają. Kilkadziesiąt lat temu sytuacja była inna. Bardzo wielu wypływało i po raz ostatni spoglądało na polską ziemię. Cieszę się, że pośród wielu projektów, które wspólnie z miastem realizujemy, ten będzie kolejnym świadczącym o tym, że nasza współpraca jest owocna zarówno dla portu, jak i dla miasta.
Muzeum Emigracji będzie też szansą na wypełnienie życiem nie tylko Dworca Morskiego, ale także przylegającego do niego magazynu tranzytowego.
– Jako osoba odpowiedzialna w mieście m.in. za zachowanie dziedzictwa, również w zakresie architektury, cieszę się, że dzięki wprowadzeniu do tego budynku muzeum będzie możliwość objęcia szczególną ochroną obiektu, który z uwagi na swoją historię już sam zasługuje na szczególną opiekę. Jest to także jedyny gdyński obiekt, którego wizerunek został dwukrotnie uwieczniony na znaczkach pocztowych – dodaje wiceprezydent Gdyni Marek Stępa.
Muzeum Emigracji ma także współpracować m.in. z Muzeum Miasta Gdyni.
– Myślę, że eksponatów nie zabraknie. To przecież nie tylko one tworzą klimat. Mam nadzieję, że powstanie tutaj ośrodek badawczy, taki jak np. w Hamburgu. Osobiście cieszę się, że budynek Dworca Morskiego, który do tej pory był mało wykorzystywany, ożyje – mówi z kolei Dagmara Opacka-Płaza, dyrektor miejskiego muzeum.
– Najważniejsze, że emigranci dowiedzą się o tym, że chcemy stworzyć muzeum, by mogli składać swoje pamiątki – zaznacza Joanna Grajter, rzecznik prasowy magistratu.
Jak się okazuje, pierwsze pamiątki, w tym imienny bilet na statek do Filadelfii, kartki z podróży za ocean, a także legitymacja z 1938 roku zostały już przekazane do przyszłego muzeum przez członków rodzin emigrantów.
Dworzec Morski przy ul. Polskiej 1 to podziwiana i budząca uznanie architektów bryła budynku, łącząca nurt modernizmu z kubizmem. Obiekt oddany do użytku w 1932 roku był miejscem, w którym tysiące osób żegnało stary kraj i przez który wielu powracało. Efektem aktywnej polityki emigracyjnej II Rzeczpospolitej było budowanie floty statków pasażerskich. Do morskiej legendy przeszły ss. „Polonia”, ss. „Pułaski”, ms. „Sobieski”, ms. „Piłsudski”, ms. „Batory” czy tss. „Stefan Batory”.

