Aż 1,8 mln zł wyda w tym roku miasto na przebudowę zieleni. Ostateczne efekty mieszkańcy mają ujrzeć za 5 lat. Część prac ukończona zostanie już do 2012 roku. Pewne jest, że zazieleni się nie tylko w centrum, ale także na terenie pozostałych dzielnic.
Już tej wiosny posadzono kwiaty za kwotę ok. 120 tys. zł, ale – jak zapowiada miejski ogrodnik Maura Zaworska-Błaszkiewicz – to dopiero początek rewolucji.
– Nasze działania zamierzamy skoncentrować na głównych ulicach miasta, czyli ul. Chwaszczyńskiej, Morskiej, al. Zwycięstwa i ul. Wielkopolskiej. Wszystko po to, by mieszkańcy, którzy coraz więcej czasu spędzają w autobusach, trolejbusach i samochodach, mogli poczuć obecność przyrody – tłumaczy.
Na al. Zwycięstwa pojawiło się już 20 lip węgierskich. Zmiany czekają także teren w okolicach wjazdu w ul. Szyprów. Nastąpi tam wyprofilowanie terenu zieleni oraz nasadzenie kwitnących drzew i krzewów.
Ogrodnicy będą także pracowali przy wjeździe do Gdyni od strony Sopotu, który sąsiaduje z Parkiem Kolibki.
– Ze względu na „letni” charakter tego miejsca wprowadzimy rośliny cebulowe: krokusy, żonkile i zimowity, które będą cieszyły oko trochę później, jesienią – tłumaczy Maura Zaworska-Błaszkiewicz.
Dużo będzie siedziało także w bezpośrednim pobliżu rzeki Kaczej, na skrzyżowaniu al. Zwycięstwa i ul. Wielkopolskiej.
– Teren ten jest spacerowo atrakcyjny, a dodatkowo jest miejscem, gdzie spacerowicze mają kontakt z rzeką. Chcemy, by nie wyglądała ona jak smutne koryto, tylko żeby choć po części przypominała naturalny krajobraz – zaznacza szefowa gdyńskich ogrodników.
Okazją do prezentacji możliwości Biura Ogrodnika Miasta będą również nadchodzące imprezy.
– Przygotowujemy specjalną niespodziankę na 35. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych. Na pewno nikt jej nie przeoczy – zaznacza Maura Zaworska-Błaszkiewicz.


Komentarze