Pomysł na życie

Email Drukuj

Hodowla psów zaprzęgowych rasy Siberian Husky są dla Grzegorza Lindy jedną z wielkich pasji i sposobem na życie :: Fot. mat.prasowe

Gdynianin, Grzegorz Linda wygrał konkurs internetowy Fjällräven Polar. Dzięki temu, jako pierwszy Polak weźmie udział w niezwykłej wyprawie psim zaprzęgiem za koło podbiegunowe.

W konkursie uczestniczyło ponad tysiąc osób, m.in. ze Szwecji, z Norwegii, Finlandii, Danii, Belgii, Holandii, Luksemburga, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Polski. W wyprawie, która odbędzie się w kwietniu przyszłego roku weźmie udział 20 osób, po dwie z każdego państwa.

- Nie wiedzialem, że zrobi się z tego tak duża sprawa. Dzięki moim znajomym i przyjaciołom, udalo mi się zakwalifikować do wyprawy – mówi Grzegorz Linda.

Jak to się zaczęło?
Zaczynał jako harcerz na rajdach, obozach i kursach zdobywając pierwsze uprawnienia instruktorskie oraz doświadczenia dydaktyczne. Pracował jako wychowawca i kierownik trudnej młodzieży. Psy zaprzęgowe stały się w jego życiu kolejnym etapem, i wielką pasją. Jako licencjonowany zawodnik startuje sporadycznie w zawodach sprinterskich, przede wszystkim jednak trenuje psy do wyścigów na średnich i długich dystansach. Założył w Porzeczu "Zimowy Wyraj", hodowlę Siberian Husky.

- Mam osiemnaście psów rasy Siberian Husky. Bardzo mi się podoba jezdzenie z nimi w zaprzęgu i życie w głuszy. Do tych psów trzeba  mieć dużo cierpliwosci. Nie jest tak, że właściciel Siberian Husky musi biegać z nim codziennie, wystarczy co drugi dzień ruszyć z nim na przykład rowerem i będzie to dla niego wielka frajda.  Siberian Husky chętnie przyłączają się do dzieci, bawiących się w parku, gdyż uwielbiają towarzystwo.  Jest to rasa psów godnych polecenia dla tych, którzy czynnie spędzają czas. Siberian Husky idąc na smyczy nie wyszaleje się, dlatego niech się potem jego właściciele nie dziwią, że będzie niszczył kanapę w domu – podkreśla Grzegorz Linda.
Jak przyznaje, podczas wyprawy na Fjällräven Polar, która będzie mierzyć 330 kilometrów, może się jeszcze bardzo dużo nauczyć o pracy mushera i przetrwaniu w tak trudnych warunkach.

- Chcę tam znaleźć ciszę wielkich, śnieżnych przestrzeni, żywioły obojętne na losy człowieka i przede wszystkim wspólny los z psami –  kończy Grzegorz Linda.

Co to za wyprawa?

Fjällräven Polar to wyprawa o długości 330 kilometrów. Trasa przebiega na północ od koła podbiegunowego. Uczestnicy sami prowadzą psi zaprzęg przez tundrę, zamarznięte jeziora i pokryte śniegiem góry. Nocować będą w namiocie lub pod gołym niebem, a przy odrobinie szczęścia zobaczą zjawisko zorzy polarnej. Trasa zaczyna się w otoczeniu norweskich fiordów w dolinie Signal, a kończy się w pobliżu Jukkasjärvi w Laponii.

Kilka słów o Grzegorzu Lindzie

Grzegorz Linda jest  pomysłodawcą i współzałożycielem Klubu Turystyki Niekonwencjonalnej "Łowcy Przygód". Posiada uprawnienia nurkowe, jest Ratownikiem WOPR, Instruktorem Samoobrony, Jazdy Konnej i Wspinaczki. Skakał już na bungee, latał na paralotni, nurkował na rafie koralowej, był za Kołem Podbiegunowym i na Saharze, zdobył Mount Blanc i wspinał się na Kalymnos.  Jeździ konno, psim zaprzęgiem i na snowboardzie.

 

Komentarze 

 
0 #2 koko 2012-03-02 11:33
Ten facet jest dramatem Zadufany w sobie egoista wykożystujący ludzi W jego schronisku ludzie pracują na czarno za miskę ryżu. Zakompleksiony typ który kreuje się na maczo a jest mięczakiem który okrada ludzi z pomyslów i energi
Cytować
 
 
0 #1 jeremi. 2011-12-18 15:31
ja ne moge fascynujace powiadanie ze odwazy sie na taki przelaj.podziw.
Cytować
 

Dodaj komentarz