Z myślą o większej integracji środowiska kolekcjonerskiego, a także osób, które będą chciały przyjść i zobaczyć najciekawsze kolekcje gdynian, w każdą drugą niedzielę miesiąca, w Muzeum Miasta Gdyni, odbywa się giełda staroci.
Jak się okazuje, w Gdyni istnieje spore grono kolekcjonerów, którzy do tej pory zbierali się w ciasnym pomieszczeniu w gmachu Poczty Polskiej przy ul. 10 Lutego. Teraz, z inicjatywy Stowarzyszenia Kolekcjonerów Gdyńskich i przy współpracy miasta oraz dyrekcji Muzeum Miasta, kolekcjonerzy mogą ustawiać swoje stoiska w holu na parterze muzeum, a odwiedzający giełdę staroci nie muszą płacić za bilet wstępu.
– Wielu kolekcjonerów dysponuje często większymi zbiorami, niż samo muzeum i wciąż je powiększa. Kolekcjonerstwo to przede wszystkim fajna przygoda – twierdzi Jerzy Zając, dyrektor Urzędu Miasta Gdyni, który kolekcjonuje między innymi przedwojenne tabakiery, gliniane fajki, pocztówki z Gdyni i Kaszub.
Powiadają, że kolekcjonerzy to ludzie szczęśliwi. Pewnie jest w tym stwierdzeniu prawda, gdyż człowiekowi, który ma swoją pasję, swoje własne hobby, czasami łatwiej na pewien czas uwolnić się od problemów dnia codziennego.


Komentarze