Na końcu Mola Południowego, na wysokości Akwarium Gdyńskiego, odbył się niezwykły spektakl. Na scenie pojawił się rybak nawołujący bliskich, którzy wypłynęli w morze i rozmowa statków.
Spektakl był częścią projektu „Sealencium – Tradycja łączy pokolenia”, którego celem jest stworzenie nietypowej atrakcji turystycznej, czyli identyfikacji dźwiekowej Gdyni, a być może także całego Pomorza.
Klimat portowego miasta
Projekt, autorstwa trójmiejskiego muzyka, kompozytora i producenta muzycznego Dariusza Michalaka, nawiązuje do tradycji regionu poprzez wykorzystanie bazuny – instrumentu muzycznego, na którym w dawnych czasach kaszubscy rybacy porozumiewali się na dalekie odległości podczas połowów. Magiczne buczki mgłowe, a także sygnały statków, które onegdaj pozdrawiały się wzajemnie wpływając lub wypływając z portu, przywołał ducha portowego miasta. Półgodzinny pokaz rozpoczął dźwięk gongów i rybak grający na bazunie kaszubskiej, nawiązując w ten sposób do minionej epoki, kiedy to wypatrywano powrotu bliskich wieczorem lub podczas deszczu albo mgły. Za pomocą dźwięku wspomnianego instrumentu ludowego sygnalizowano też rybakom powracającym z połowu, gdzie jest brzeg, by łatwiej mogli trafić do domu. Punktem kulminacyjnym pokazu były komunikujące się statki stojące na redzie, nawiązując w ten oryginalny sposób swoisty dialog.
Nowa atrakcja turystyczna?
Całość spektaklu zakończył sygnał gongów, który wraz z szumem morza, śpiewem ptaków złożył się na swoistą muzykę. Być może dzięki temu powstanie rodzaj hejnału, który przyczyni się do identyfikacji dźwiękowej Gdyni, a nawet całego Pomorza i stanie się kolejną atrakcją turystyczną.
- Dziś mało kto pamięta atmosferę portowego miasta, kiedy na przykład wypływał w rejs „Batory” żegnając miasto sygnałem dźwiękowym, lub kiedy zaległa mgła i rozbrzmiewały charakterystyczne mgłowe buczki. Myślę, że ten spektakl sprawi, że przypomnimy wszystkim klimat portowego miasta – mówi Dariusz Michalak.


Komentarze