Ponad 500 zawodników i zawodniczek z 31 krajów uczestniczyło w XXIV Mistrzostwach Europy w japońskiej szermierce na miecze, które odbyły się w Hali Sportowo-Widowiskowej. Reprezentacja Polski nie obroniła niestety brązowego medalu wywalczonego na ostatnich mistrzostwach.
I chociaż Polacy stanowili doświadczony zespół, jednak tym razem nie zdobyli medalu. Najlepiej z naszych reprezentantów spisał się Przemysław Szymiec, który dotarł do ćwierćfinału. Polak, który debiutował na imprezie rangi mistrzowskiej, walczył z wielkim sercem i zaangażowaniem, pokonując utytułowanych i doświadczonych rywali. Niestety, oprócz niego żaden z naszych reprezentantów nie wyszedł z grupy eliminacyjnej. Zamiast medali mamy jednak Kantosho, czyli wyróżnienie dla ducha walki, które zdobyli Anna Betley i Przemysław Szymiec. Mistrzem Europy został natomiast Węgier Sandor Dubi.
Kendo w Gdyni
Kendo istnieje w Gdyni od 1976 roku. Trenuje je około 20 osób za sprawą japońskiego studenta Takao Mizushimy, gdynianina Krzysztofa Brzeskiego oraz nieżyjącego już Piotra Zajączkowskiego – pasjonatów i prekursorów tej dziedziny sportu w naszym mieście.
– Od pierwszych zajęć aż do dziś dziesiątki młodych i nie tylko młodych ludzi z większym lub mniejszym powodzeniem zajmowało się zgłębianiem tajników japońskiej szermierki. Gdyńska sekcja kendo, działająca obecnie pod skrzydłami YMCA, zawsze należała do czołowych w kraju – mówi prezes Polskiego Związku Kendo Włodzimierz Małecki.
Dodajmy, że duże zainteresowanie kendo w Trójmieście zaowocowało powstaniem w zeszłym roku drugiej sekcji kendo, tj. Sopockiego Klubu Kendo, założonego przez uczniów Krzysztofa Brzeskiego z sekcji Bushido Gdynia.
Wybór padł na Gdynię
Idea organizacji w Polsce Mistrzostw Europy w Kendo od dawna była wiodącym celem, a zarazem i wyzwaniem dla entuzjastów tej dziedziny sportu w naszym kraju. W sprawie wyboru miejsca mistrzostw od początku wszyscy byli zgodni, że powinny one odbyć się w Gdyni, od szeregu lat znajdującej się w czołówce miast polskich w najwyższym stopniu przyjaznych dla mieszkańców i przybyszów.
– Decydujące znaczenie miała jednak determinacja ludzi od lat zajmujących się kendo w Gdyni. To oni, z Krzysztofem Brzeskim na czele, poprzez wytrwałą pracę i organizację szeregu ważnych i udanych imprez kendo przyczynili się do ostatecznej decyzji – podsumowuje prezes związku.
Kendo doskonali charakter
Twórcy kendo – Japończycy – opracowali zwięzłą definicję tej dyscypliny. Brzmi ona: „kendo to sposób na wzmocnienie ludzkiego charakteru poprzez stosowanie reguł walki na miecze”. Natomiast Wszechjapońska Federacja Kendo uważa, że każdy powinien ćwiczyć tę sztukę walki w świadomy i rozsądny sposób, kształtować umysł, siłę ducha i ciało poprzez rygorystyczny trening, szanować także innych i pamiętać o tym, aby być uprzejmym, uczciwym i honorowym.
Predyspozycje
Jedynymi warunkami koniecznymi do praktykowania kendo są odpowiedni stan zdrowia i przekonanie o słuszności wyboru. Turnieje sportowe, z punktu widzenia szkoleniowego, nie są celem praktyki i doskonalenia się w kendo, a jedynie jednym ze środków czynienia postępów.
– Oczywiście młodzi ludzie zaczynający naukę kendo dostatecznie wcześnie mają o wiele większe szanse w karierze sportowej, ale nie jest ona jedynym i najważniejszym celem kendo, które można i powinno się praktykować przez całe życie, znajdując na każdym jego etapie cel i sens tego zajęcia – zaznacza Włodzimierz Małecki.
Drogi sport?
Wbrew pozorom sprzęt do kendo relatywnie nie jest drogi. Konieczny ekwipunek – najtańszy, ale w pełni bezpieczny – składa się ze stroju, zbroi i miecza, który trzeba nabyć po kilku miesiącach nauki. Jest to wydatek około 1500 zł.
– To z powodzeniem wystarczy na 3-4 lata intensywnych zajęć, no może z wyjątkiem shinai (miecza), którym w naszym klimacie trzeba się troskliwie opiekować, bo bambus szybko wysycha i pęka; stąd dodatkowe lecz niezbyt wielkie koszty, co w porównaniu do innych dziedzin i tak mieści się w granicach rozsądku. Zresztą w każdej sekcji jest pewna pula sprzętu klubowego, z którego na początku można korzystać – podkreśla Włodzimierz Małecki.
***
Kendo obecne jest w Polsce od 1973 roku i zajmuje się nim kilkaset osób, z czego około 320 posiada licencje zawodnicze i bierze udział w turniejach. Łącznie z iaido i jodo, które są zrzeszone w Polskim Związku Kendo, sztukę tę praktykuje w naszym kraju ponad 700 osób, skupionych w 32 sekcjach istniejących w prawie wszystkich większych, a także kilku mniejszych miastach.


Komentarze