Strona główna GDYNIA: Śródmieście Liczy się każdy głos!

Liczy się każdy głos!

Email Drukuj
Wiceprezydent Michał Guć przekonuje, że dwadzieścia dwie Rady Dzielnic nowej kadencji będą miały realny wpływ na jakość życia w dzielnicy :: Fot. Anna Łopion

O funkcjonowaniu Rad Dzielnic, o ich realnym wpływie na jakość życia w naszych dzielnicach i o tym, że warto wziąć udział w wyborach, rozmawiamy z wiceprezydentem Michałem Guciem.

Gdynia należy do tych polskich miast, w których już na początku lat 90. samorząd powołał do życia Rady Dzielnic, uznając, że są one niezwykle ważnym ogniwem demokracji lokalnej. Pierwsze wybory do Rad Dzielnic Babie Doły, Obłuże, Dąbrowa i Oksywie odbyły się w 1993 roku. Od 1998 roku rady funkcjonują już we wszystkich 22 dzielnicach Gdyni. Zbliżające się wybory do Rad Dzielnic będą kolejnym sprawdzianem, czy jesteśmy społeczeństwem obywatelskim i skorzystamy z okazji, by oddać swój głos na sąsiadów ze społecznikowską pasją.

– Mówi się powszechnie, że Rady Dzielnic to jednostki pomocnicze samorządu. Na czym właściwie ta pomoc polega?

– W ustawie o samorządzie gminnym od początku Rady Dzielnic i Rady Osiedli nazwane zostały jednostkami pomocniczymi, gdyż nie mają one takiej władzy, jak prezydent czy Rada Gminy. Przyjęto koncepcję, która sprawia, że Rady Dzielnic są swoistym pasem transmisyjnym pomiędzy mieszkańcami a władzami wykonawczymi i radnymi miasta, informując o oczekiwaniach i bolączkach mieszkańców. Gdyńskie Rady Dzielnic mają również możliwość decydowania o różnych przedsięwzięciach w dzielnicy, dzięki środkom finansowym przyznawanych im co roku uchwałą Rady Miasta. Niektóre rady decydują się przeznaczyć je na imprezy integracyjne, inne – na dofinansowanie przedszkoli, szkół, bibliotek. Są też takie, jak Rada Dzielnicy Babie Doły czy Mały Kack, które przez lata gromadziły pieniądze na wybudowanie boiska w dzielnicy. Na tym właśnie polega urok i siła Rad Dzielnic, że mogą wybierać takie przedsięwzięcia, które najlepiej odpowiadają oczekiwaniom mieszkańców.

– Jednak radni poprzednich kadencji twierdzili, że czują się niedowartościowani, że dysponują niewystarczającymi środkami finansowymi i mają zbyt małe kompetencje. Czy tak rzeczywiście było?
– Przez całą poprzednią kadencję toczyła się żywa dyskusja, jak wzmocnić Rady Dzielnic. Komisja Samorządności Lokalnej uważnie słuchała opinii i postulatów zgłaszanych przez przedstawicieli rad. Radni podkreślali, że chcieliby mieć większy wpływ na jakość życia w dzielnicy i zwracali uwagę, że często byli stawiani przed faktem dokonanym, kiedy o inwestycjach dowiadywali się dopiero w momencie ich rozpoczęcia. W ramach tych dyskusji pojawiały się również oczekiwania niemożliwe do spełnienia; staraliśmy się wtedy tłumaczyć, że w pewnych sprawach, takich jak pozwolenia na budowę, samorząd jest związany przepisami prawa. Nie ma możliwości, by radni opiniowali lokalizację sklepów lub pozwolenia na wycinkę drzew.

– Jakie są konkretne zmiany w funkcjonowaniu Rad Dzielnic?
– Przede wszystkim zmienia się sposób finansowania Rad Dzielnic. Teraz to radni dzielnicowi będą decydować, które lokalne ulice zostaną wybudowane lub wyremontowane. Środki na drogi gminne, które do tej pory dzieliła Komisja Gospodarki Komunalnej Rady Miasta, trafią za dwa lata do Rad Dzielnic. Tam – na szczeblu dzielnicy – podejmowane będą decyzje o priorytetach inwestycyjnych.

– Dlaczego dopiero po dwóch latach?
– Mamy w tej chwili otwartą listę dróg lokalnych do realizacji, gdyż Komisja Gospodarki Komunalnej objechała wcześniej wszystkie dzielnice i przygotowała ranking najpilniejszych potrzeb w zakresie inwestycji drogowych, koniecznych do zrealizowania przez gminę. Ponieważ część z tych inwestycji jest w trakcie przygotowania projektowego, a na niektóre z nich jest już ogłoszony przetarg, dlatego miasto dało sobie dwa lata na zrealizowanie tych zamierzeń. W tym czasie radni dzielnicowi wybiorą kolejne zadania inwestycyjne i za środki z budżetu miasta będą one przygotowywane do realizacji.

– Jak w praktyce będzie teraz wyglądać realizacja inwestycji drogowych?
– Dajemy szansę Radom Dzielnic, by w ciągu dwóch lat mogły przeprowadzić debatę publiczną z mieszkańcami i wybrać te inwestycje, które uważają za najpilniejsze. To jest duże wyzwanie także dla miasta, bo musimy przygotować dobry system komunikacji. Chcemy uniknąć takiej sytuacji, kiedy rady zdecydują o najpilniejszych inwestycjach, a potem same staną na czele buntu części niezadowolonych mieszkańców, którzy mogą chcieć forsować swoje potrzeby. Ponadto Rady Dzielnic będą decydować nie tylko o tym, co ma być zrobione, ale także opracują wytyczne dla projektanta, który przedstawi przedyskutowaną z mieszkańcami koncepcję, i dopiero po jej zatwierdzeniu byłby robiony projekt. Może to trochę wydłużyć proces przygotowania inwestycji, ale chcemy, by środki były wydatkowane zgodnie z życzeniami lokalnych społeczności.

– Czy Rady Dzielnic będą mogły przeznaczać środki finansowe tylko na nowe inwestycje?
– To jest kwestia, która pojawiała się w trakcie dyskusji nad reformą Rad Dzielnic. Nie wykluczamy możliwości przeznaczania środków także na remonty istniejących dróg. Zbudowanie nowej ulicy osiedlowej jest bardzo drogie i może być tak, że w ciągu całej kadencji rada wykona tylko jedną taką inwestycję. Dlatego, jeśli Rada Dzielnicy uzna, że ważniejsze jest poprawienie stanu istniejących ulic, środki mogą być wykorzystane na ten cel.

– A w jaki sposób mieszkańcy będą mogli weryfikować pracę radnych?

– Przede wszystkim poprzez rezultaty ich pracy. Dysponując wielokrotnie większym budżetem, Rady Dzielnic mogą zrealizować więcej przedsięwzięć, które będą widoczne dla mieszkańców. Ponadto od tej kadencji przewodniczący Rady Miasta na każdą kolejną sesję zaprasza poszczególnych przewodniczących Rad Dzielnic, by przedstawili sprawozdanie ze swojej działalności. Będzie więc możliwość zapoznania się z tymi informacjami. Liczymy też na to, że radni coraz aktywniej będą korzystać ze stron internetowych, które opłaca miasto, gdyż z roku na rok Internet to coraz popularniejsze narzędzie komunikowania się z wyborcami.

– Czy miasto przewiduje utrzymanie corocznych konkursów dla Rad Dzielnic? Dla zwycięskich projektów są to przecież dodatkowe środki finansowe…

– Konkursy dla Rad Dzielnic okazały się dobrym pomysłem. Przyglądamy się im z uwagą. Widzimy, że na przykład w konkursie „Bezpieczna Dzielnica” kończą się pomysły na dobre projekty. Będziemy więc rozważali powolne wycofywanie się z tego konkursu. Obecnie najciekawsze projekty wpływają na konkursy „Kultura w Dzielnicy” i „Gdynia po godzinach”.

– A co z konkursem „Piękna Dzielnica”? Czy zostanie utrzymany?
– W sytuacji, w której przeznaczamy duże środki na inwestycje w dzielnicy, to ten konkurs nie ma sensu. Zapewne w tym roku jeszcze je utrzymamy, by nowi radni mogli zobaczyć, jak one przebiegają. Docelowo jednak będziemy w konkursach szukać ciekawych pomysłów związanych nie z infrastrukturą, a z konkretnymi wydarzeniami.

– Co należy uczynić, by mieszkańcy nie traktowali wyborów do Rad Dzielnic jako wyborów drugiej kategorii?
– W trosce o to, by tak nie było, kładziemy szczególny nacisk na informację. Staramy się dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców. Musimy pokazać, że większe kompetencje i środki finansowe, które będą przekazane do Rad Dzielnic nowej kadencji, spowodują ich realny wpływ na jakość życia w naszej dzielnicy. Jeżeli chcecie, by w dzielnicy żyło się piękniej, zainteresujcie się wyborami do Rad Dzielnic.

– Dziękuję za rozmowę.
 

Komentarze 

 
0 #6 Max 2011-03-28 09:41
Zobaczymy jak będzie działał nowa rada. Ciekawe czy oni też przyjmują łapówki;)
Cytować
 
 
0 #5 Danka 2011-03-26 10:23
Ja jestem bardzo zadowolona z pracy poprzedniej rady, mam nadzieję, że w kolejnej kadencji będzie jeszcze lepiej
Cytować
 
 
0 #4 Wiktor 2011-03-24 11:24
Cytuję Marta:
No właśnie, ludzie narzekają, że jest źle a nie pofatygują się na wybory

Zgadza się. Teraz będzie szansa coś zmienić i jest to bardziej realne niż wybory prezydenckie.
Cytować
 
 
0 #3 Marta 2011-03-23 20:53
No właśnie, ludzie narzekają, że jest źle a nie pofatygują się na wybory
Cytować
 
 
0 #2 Mirosław 2011-03-22 21:29
Rada Dzielnicy jest bardzo potrzebna, ale pod warunkiem, że będą w niej zasiadać odpowiednie osoby - zadbajmy o to!!!
Cytować
 
 
0 #1 Bartek 2011-03-21 09:46
Drogi, drogi i jeszcze raz drogi - niech wyremontują najpierw te dziurawe istniejące a później można pomyśleć o budowaniu nowych!!!
Cytować
 

Dodaj komentarz