Gdyński samorząd przystąpił do sporządzania projektu miejscowego planu zagospodarowania dla Obwodowej Północnej i Drogi Różowej. Znalazły się w nim zapisy umożliwiające lokowanie elektrowni wiatrowych na wysoko położonych terenach Pogórza koło ulic Puckiej, Żarnowieckiej i Złotej.Projekt przewiduje, że farmy wiatrowe o mocy ponad 100 kW byłyby zainstalowane w odległości 400 metrów od zabudowań na Pogórzu. Jednak nie wszystkim podoba się ten pomysł.
- Na Pogórzu jest już komin elektrociepłowni, a w pobliżu stocznia, baza kontenerowa, niebawem będzie też lotnisko Gdynia – Kosakowo. A teraz jeszcze miałyby być wiatraki? - pisze internauta z Pogórza.
Jak się okazuje, w nieodległym powiecie puckim istnieją już farmy wiatrowe i - jak wynika z badań przeprowadzonych przez firmę PBS DGA z Sopotu - większość mieszkańców opowiada się za budową następnych, gdyż uważają, że jest to sposób na pozyskanie taniej i ekologicznej energii.
Farmy wiatrowe to przyszłośćPamiętać należy, że rynek energetyki wiatrowej, wytwarzający ekologiczną energię, oferuje także miejsca pracy, nie tylko przy montażu i obsłudze farm wiatrowych, ale cały sektor daje zatrudnienie producentom komponentów, biurom projektowym czy firmom analizującym proces inwestycyjny. W Polsce powstały na przykład nowe miejsca pracy przy produkcji wież do elektrowni wiatrowych w Stoczni Gdańskiej, a gdyńska stocznia Crist buduje statek do obsługi farm wiatrowych. Z kolei PGE Energia Odnawialna złoży wkrótce do Ministerstwa Infrastruktury wnioski o zgodę na lokalizację trzech sztucznych wysp na morzu, gdzie potencjalnie mogłyby powstać farmy wiatrowe o mocy ponad 3 400 m kw.
Dodajmy, że o ile kilka lat temu powstawały w Polsce pierwsze profesjonalne projekty farm wiatrowych, to obecnie sektor energetyki wiatrowej rozwija się dynamicznie i zaczyna odgrywać coraz istotniejszą rolę. Niewątpliwie w ciągu kilku najbliższych lat Polska ma realną szansę znaleźć się w czołówce wykorzystania tej formy energii odnawialnej w Europie, a na upowszechnieniu elektrowni wiatrowych stracą producenci – truciciele, których przestarzałe technologie przejdą do lamusa. Zyskamy wszyscy, bo zdrowe środowisko naturalne jest dobrem ogólnym. Stracimy może widok z okna, ale czy wiatraki, które stały się obok tulipanów, znakiem rozpoznawczym Holandii, pogorszyły jakość życia tamtejszych mieszkańców?
Zapraszamy do dyskusji.
Komentarze