Udane przyjęcie z grillem nie może się obejść bez dobrego piwa. Odpowiednio schłodzone doskonale orzeźwia w upalne dni, jest lekkie i idealnie komponuje się z potrawami. Dodatkowym atutem jest fakt, że piwo przydaje się również przy samym grillowaniu do polewania nim skwierczących kawałków mięsa i kiełbasek.
– W Polsce klient jest bardziej świadomy i coraz częściej jest w stanie wydać więcej za lepszej jakości alkohol. Wiele osób woli wypić jedno lepsze piwo niż dwa wątpliwej jakości. Przyrasta też liczba klientów pijących piwa pszeniczne, których największym producentem na świecie są Niemcy. Dobre piwa pszeniczne warzy także Ukraina. Wśród polskich małych browarów na uwagę zasługują browary: Gościszewo, Cornelius oraz Ciechan – mówi Bartosz Konopko ze specjalistycznych sklepów z alkoholami „Afroalko”.
Wyjątkowo dobrze do kulinarnych eksperymentów nadają się piwa typu lager oraz wszelkiego rodzaju pilsnery. Te lekkie piwa możemy łączyć z wieloma potrawami. Doskonale stonują charakter tłustych ryb i grillowanych mięs, co może się przydać w najbliższym czasie, zwłaszcza że sezon grillowy już niedługo.
Na szczególną uwagę, jeśli chodzi o grilla, zasługują: „Rycerz” z browaru Gościszewo, jak również „Noteckie Niskopasteryzowane” z browaru Czarnków w butelkach typu bączek o pojemności 0,33 l. Do łask wracają piwa regionalne, warzone w małych browarach metodami tradycyjnymi, na słodzie i chmielu, naturalnie gazowane, często niepasteryzowane. Wciągu ostatnich 2 lat regionalni producenci piwa przeżywają renesans, a sprzedaż ich wyrobów wzrosła o 50 proc. i wciąż rośnie.
Życzymy zatem udanego grillowania i dobrego małego jasnego albo też ciemnego – w zależności od gustu.


Komentarze
Heh, nawet jak ktoś nie jest piwoszem, to w upalny dzień odruchowo sięga po piwo ;-)