Spotkanie mieszkańców Pogórza z władzami Gdyni pokazało, jak wiele jest problemów do rozwiązania w tej dzielnicy. Dotyczą one fatalnego stanu dróg osiedlowych, ich oświetlenia, wykrzywionych chodników, braku sygnalizacji świetlnej, bezpieczeństwa w dzielnicy, niebezpiecznych skrzyżowań i lokalnych podtopień w okolicach ul. Złotej.
Szczególnie dramatyczna sytuacja jest na ulicy Uranowej, gdzie nieustannie podmywana jest skarpa, co grozi katastrofą. W tej sprawnie występowała do miasta radna Mirosława Król, jednak okazało się, że do 2014 roku, z powodu braku funduszy, pozostaje jedynie możliwość położenia w tym miejscu płyt jumbo.
- Modernizacja ul. Uranowej szacowana na około siedem milionów złotych, nie jest w tym roku możliwa do realizacji ze względu na brak środków – stwierdził wiceprzewodniczący Rady Miasta Jerzy Miotke.
Mieszkańcy zgłaszali też problem fatalnego stanu ulic Porębskiego i ul. Romanowskiego
- Mamy tu kłopot natury własnościowej. Pewne odcinki tych ulic stanowią własność spółdzielni mieszkaniowej, a miasto może inwestować tylko na terenach, będących w dyspozycji gminy. Jednak staramy się chociaż łatać dziury na jezdniach i to niezależnie od własności zarządcy drogi – stwierdził zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni Maciej Karmoliński.
Podczas spotkania, pracownicy Biura Planowania Urzędu Miasta przedstawili w formie multimedialnej plan zagospodarowania Pogórza, który został uchwalony 22 grudnia ub. roku i po uprawomocnieniu, 18 marca wszedł już w życie. Jeśli chodzi o rozwiązania drogowe, plan przewiduje między innymi budowę dwupasmowej jezdni wdłuż ul. Unruga i Płk.Dąbka, połączenie ul. Puckiej z ul. Płk.Dąbka, budowę ronda na skrzyżowaniu ul.Płk. Dąbka i ul. Czernickiego, a także ul. Unruga i ul. Puckiej. Zabudowany ma być również górny taras do wysokości 5 kondygnacji, a w okolicach ul. Żelaznej plan przewiduje teren pod zabudowę wielorodzinną i powstanie parkingów. Również tereny po byłej rzeźni planowane są pod zabudowę wielorodzinną wraz z dużym kompleksem usługowym. Prawdopodobnie już w 2012 roku dojedziemy na Pogórze Koleją Metropolitalną, gdyż w tej dzielnicy ma być usytuowany przystanek kolei metropolitalnej.
Planuje się także zagospodarowanie terenu w poblizu gruzowiska pod inwestycje, z przeznaczeniem na parkingi, sklepy i infrastrukturę sportową.
Brak odwodnień, parkingów, słaby monitoring
Kolejny problem, który podczas spotkania zgłosiła mieszkanka dzielnicy dotyczy braku odwodnień na ulicach bocznych od Zlotej.
- Kolektor na ul. Potasowej działa prawidłowo i jest drożny. Kłopoty z odwodnieniem na ulicach bocznych od Złotej wynikają z podniesienia wód opadowych na Pogórzu Dolnym, które między innymi wynikają ze zmniejszonego zużycia wody oraz większych opadów deszczu – zaznaczył Jan Gawin z Zarządu Dróg i Zieleni.
Wiele pytań dotyczyło także problemów związanych z bezpieczeństwem w dzielnicy. Przedstawicie policji przypominali, że na ul. Unruga, ul. Puckiej i ul. Płk. Dąbka działa już monitoring, jednak brakuje kamer na schodach łączących Pogórze Dolne z Górnym, zwłaszcza przy ul. Żelaznej, gdzie zdarzały się podpalenia samochodów osobowych. Jednoczesnie zapewniali mieszkańców, że będą postulować o dodatkowe punkty ustawienia kamer w tym rejonie.
Z kolei radny dzielnicy Marek Hojda zwrócił się do funkcjonariuszy Straży Miejskiej, żeby zwracali uwagę na to, aby nie parkować samochodów w odległości mniejszej niż 5 metrów o skrzyżowań na drogach wewnętrznych, gdyż jest tam dużo stłuczek, których przyczyną jest niestety także, brak miejsc parkingowych na osiedlu.
Więcej debat
Spotkanie mieszkańców Pogórza powinno być początkiem cyklicznych debat prowadzonych z udziałem przedstawicieli władz miasta i radnych. O tym, że nie brakuje rozgoryczonych mieszkańcow, przedstawiających wciąż nierozwiązane problemy dzielnicy, niech świadczy komentarz, jaki ukazał się na naszym portalu www.TwojaGazeta.pl
- Dlaczego w nowo powstałych dzielnicach nie ma takich problemów. Powstaje osiedle, a przy nim drogi, chodniki, boiska place zabaw, a nawet ogrody botaniczne, które potem trzeba utrzymać, a to kosztuje. Pogórze Dolne jest starą dzielnicą, mieszkam tutaj 52 lata. Naprawdę nie wierzę w to, że przez tyle lat nie można było zadbać o utwardzenie ulic czy wybudować dzieciom chociaż jedno boisko. Kiedyś dzieci korzystały chociaz z łąk, które są za torami ulicy Potasowej ale i to im zabrano.Urząd Miasta chyba nawet nie wie, że taka dzielnica istnieje.Traktuje się nas jak margines. Mówi się, że jesteśmy dzielnicą patologi.Tylko, że ta patologia też płaci podatki, podejrzewam, że nawet wyższe, niż w innych dzielnicach.Tylko jedni korzystają z suchej drogi, a drudzy paplają się w błocie. I przez takie właśnie drogi, jesteśmy oceniani w ten sposób.Rada dzielnicy zajmuje się tylko i wyłącznie Pogórzem Górnym, bo większośc radnych pochodzi z Górnego i wszystko jasne - komentuje mieszkaniec Pogórza Dolnego.
Wszystkich mieszkańców Pogórza Dolnego, a także innych dzielnic, zachęcamy do dyskusji. Macie państwo możliwość przedstawienia postulatów i pomysłów na rozwiązanie problemów nowej Radzie Dzielnicy, która teraz będzie nie tylko dysponować wielokrotnie wiekszym budżetem, ale będzie miała wreszcie realny wpływ na poprawę jakości życia w dzielnicy.


Komentarze