Radni Gdyni na ostatniej sesji zdecydowali, że na terenie Mola Rybackiego pojawią się biura, sklepy i restauracje. Mimo wątpliwości opozycji, za kilka lat teren zajmowany dotychczas przez Dalmor ma zmienić się nie do poznania.
W przyjętym planie zagospodarowania terenu, oprócz punktów usługowych dla mieszkańców i turystów, znalazła się furtka dla inwestora, który chciałby w tym atrakcyjnie położonym miejscu wybudować mieszkania. Jest prawie pewne, że w Gdyni pojawią się kolejne wysokie budynki, których po doświadczeniach z Sea Towers obawia się wielu mieszkańców.
– W planie jest miejsce dla trzech obiektów wyższych niż 4 lub 5 kondygnacji. Istnieje możliwość wybudowania jednego budynku o wysokości 56 m oraz dwóch mniejszych, wysokich na 36 m – podkreślał Marek Stępa.
Wspomniane 56 m to tyle, ile wynosi wysokość mniejszej z wież Sea Towers, gdzie gdynianie nie mają wstępu. Tym razem jednak ma być inaczej. W wieży będzie udostępniony taras widokowy dla mieszkańców, na który wjadą specjalną windą.
– Przy planowaniu Sea Towers został popełniony błąd, ponieważ nikt nie zadbał o to, by dodatkowa winda mogła zawieźć chętnych na górę. Cieszymy się z tego, że teraz zostało to naprawione – wyjaśniał Mariusz Bzdęga z Platformy Obywatelskiej.
Oprócz budynków na terenie Mola Rybackiego ma powstać druga gdyńska marina, plac spacerowy, a także muzeum żeglarstwa, na które chrapkę mają inne miasta, m.in. Szczecin. Ma być ono zlokalizowane na szczycie pirsu.
Nie wszyscy jednak w czasie obrad z równym entuzjazmem podchodzili do uchwalenia planu zagospodarowania, wskazując na fakt, że z krajobrazu Gdyni, zaraz po stoczni, znika kolejne duże przedsiębiorstwo. Tę kwestię podniósł Marcin Horała, radny PiS.
– Chciałbym przypomnieć wszystkim na tej sali, że uchwalany plan jest wynikiem upadku kolejnego przedsiębiorstwa – Dalmoru. Myślę, że nie należy się zbytnio z tego cieszyć – zaznaczał.
W odpowiedzi Marek Stępa podkreślił, że bez podjęcia odpowiednich kroków po Dalmorze powstałaby „czarna dziura”. Teraz teren zostanie zagospodarowany i ma szansę przyciągnąć kolejnych inwestorów do Gdyni. Nowe oblicze Śródmieścia mieszkańcy i turyści będą mieli szansę obejrzeć prawdopodobnie za 6 lat.


Komentarze
A poza tym czy pamiętacie ten smród mączki rybnej, który rozchodził się po całym Śródmieściu?To ja już wolę sea center z prawdziwego zdarzenia!