Z redakcją Twojej Gazety skontaktował się nasz Czytelnik, który jest oburzony, że chociaż mieszka w śródmieściu Gdyni, musi płacić za parkowanie, podczas gdy inni kierowcy przyjeżdżający do miasta, parkują bezkarnie na placach i zieleńcach.
Strefa płatnego parkowania, która funkcjonuje w centrum Gdyni od sierpnia 2009 roku, spowodowała, że wielu kierowców zrezygnowało z jazdy samochodem i zaczęło korzystać z komunikacji miejskiej. Jest jednak sporo osób, które nadal przyjeżdżają do Śródmieścia autami, ale parkują tuż za granicami strefy. W wyniku tego część tych ulic, a także zieleńców jest wciąż zapchana samochodami.
Czy mieszkaniec musi płacić?
- Dlaczego mieszkańcy centrum Gdyni muszą płacić za parkowanie? – pyta Marian N., mieszkaniec Śródmieścia Gdyni. – Przecież nie każda kamienica ma wjazd na podwórko. Uważam, że nie powinny obowiązywać nas opłaty za parkowanie przed domem. Dlaczego ja mam płacić, skoro nie płacą parkujący na zieleńcu u zbiegu ulic Armii Krajowej, Władysława IV, Obrońców Wybrzeża, a także ulic Batorego, Abrahama, Armii Krajowej i Władysława IV? Parkują swoje samochody z logo "Gdynia moje miasto”. Czy im wolno? Jak tak może być? Czas, aby zrobić z tym porządek.
Strefy są konieczne
Jak wynika z badań marketingowych, Śródmieście to główny cel podróży samochodami z poszczególnych dzielnic. Niedostatek miejsc parkingowych w centrum stanowił główny powód wprowadzenia stref płatnego parkowania, podobnie jak w innych miastach Polski i Europy. Dotyczy to również mieszkańców centrum, którzy mają prawo wykupić abonament typu "M" w wysokości 20 zł miesięcznie, uprawniający do parkowania w okolicach miejsca zamieszkania, w promieniu 200 metrów. Miejsce parkowania jest określone w abonamencie, który wydawany jest na jeden konkretny pojazd z zaznaczonym numerem rejestracyjnym.
- Mieszkańcy centrum są zobowiązani do ponoszenia opłat, ponieważ taki jest zapis w Uchwale nr XVII/410/2008 Rady Miasta Gdyni z 27 lutego 2008 r. z późniejszymi zmianami. Miejsce wskazane przez Czytelnika to tereny prywatne, gdzie nie można pobierać opłat – informuje Tomasz Wojaczek, kierownik Biura Strefy Płatnego Parkowania.
Jak się okazuje, obszar zieleńca u zbiegu ulic Armii Krajowej, Władysława IV i Obrońców Wybrzeża należy do PB Hossa, a parking przy Batorym jest również terenem prywatnym i taka sytuacja, niestety, będzie miała miejsce do czasu rozpoczęcia planowanych inwestycji przez właścicieli obu placów.


Komentarze