Plonem podróży będącej projektem realizowanym w ramach nowo powstającego w Gdyni Muzeum Emigracji była wystawa fotografii i nagrań wideo „Polacy na rumuńskiej Bukowinie”.
Fotografie autorstwa Przemysława Kozłowskiego, nagrania wideo Aleksandry Widuto to inspirujące źródło wiedzy na temat polskich emigrantów w rejonach ukraińsko-rumuńskiej Bukowiny.
– Dzięki Agencji Rozwoju Gdyni, która realizuje takie wstępne prace związane z powołaniem Muzeum Emigracji, pojawił się pomysł zorganizowania kilku takich wyjazdów do ośrodków polskich w Europie – mówi Aleksander Gosk, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. koordynacji projektu „Muzeum Emigracji”. – Na pierwszy ogień wzięliśmy rejon blisko granicy, właśnie Rumunię. Wyprawa była krótka, trwała 10 dni, ale zrobiliśmy bardzo bogatą dokumentację, dla której na pewno znajdzie się miejsce w nowo powstającym muzeum.
– Pomysłem było, aby odwiedzić ciekawe miejsca, niekoniecznie te znane, jak Berlin czy Londyn – stwierdza Przemysław Kozłowski, autor wystawianych fotografii.
Tereny Bukowiny ludność polska zasiedlała już od końca XVIII w.: górale Czadeccy (etnicznie polska grupa ze słowackiego pogranicza) osiedlali się tu w poszukiwaniu pracy przy wyrębie lasów, pracowali na roli i przy hodowli zwierząt; górnicy solni z Bochni i Wieliczki przyjeżdżali do pracy w kopalniach soli; klęski naturalne przygnały tutaj wychodźców z Rzeszowszczyzny.
Według spisu powszechnego z 2002 r. na Bukowinie żyje dziś 3 500 Polaków. Jednak Związek Polaków w Rumunii potraja tę liczbę. Polacy mieszkają głównie w województwie suczawskim. Zachowali język i obyczaje przodków. W dużych miastach, jak Bukareszt, Jassy i Konstanca większość z nich się zasymilowała.
Ekipa odwiedziła wioski zamieszkałe w większości przez Polaków, m.in.: Pleszę – położoną wysoko w górach, Kaczykę – z kopalnią soli, Nowy Sołoniec – gdzie Polacy kultywują polskie tradycje, spotykając się w Domu Polskim na różne okazje i święta, tańczą w zespole ludowym Sołonczanki. Uczestnicy wyprawy i jednocześnie autorzy wystawy określili odwiedzane miejsca jako „prawdziwe polskie wyspy na mapie rumuńskiej Bukowiny – krainy wyjątkowej – miejsca harmonijnego przenikania się wielu kultur i narodowych tradycji”.
Polski język i tradycje przetrwały tam dzięki Kościołowi, wierze, rodzinie oraz odizolowaniu tych wiosek. W kościołach odprawiane są msze w języku polskim, a w szkołach dzieci pochodzenia polskiego uczą się obowiązkowo języka ojczystego.

