Ponad tysiąc potencjalnych dawców szpiku zarejestrowało się podczas lipcowej akcji Fundacji DKMS na Skwerze Kościuszki, która dedykowana była choremu na białaczkę Mariuszowi, a także innym osobom poszukującym „genetycznego bliźniaka”.
Mariusz mieszka wraz z żoną i dwoma synami w Trójmieście. Jego praca zawodowa wiąże się z kontaktami z ludźmi. Zanim zachorował na białaczkę, grał w tenisa i uprawiał tai-chi. Jest fanem polskich kabaretów i muzyki Stinga. Dziś przebywa w szpitalu i oczekuje pilnie na dawcę szpiku kostnego.
– Przypominam, że oddając szpik nie można działać pod wpływem impulsu, ta decyzja musi być przemyślana. Dokonując rejestracji, dajemy komuś potencjalnie szansę na życie, a w momencie, kiedy zadzwoni do nas telefon i się wycofamy, to tę szansę mu odbieramy – podkreśla Kinga Dubicka, dyrektor Fundacji DKMS Polska.
Jak się okazuje, w Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że jest chory na białaczkę, a zarejestrowanych jest zaledwie 146 tysięcy dawców. To kropla w morzu potrzeb.
Jak zostać dawcą?
Dawcą szpiku może zostać każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18. a 55. rokiem życia, ważący minimum 50 kg (bez dużej nadwagi). Na podstawie pobranej krwi określone zostają cechy zgodności antygenowej. Jeśli okaże się, że kod genetyczny dawcy zgadza się z kodem genetycznym chorego, wtedy dochodzi do przeszczepu.
Więcej informacji na stronie www.dkms.pl


Komentarze