„Shrek” na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni to prawdziwa nobilitacja i powód do dumy – teatr otrzymał na wyłączność propozycję zrealizowania musicalu w oparciu o kultową animację.
W ubiegłym roku mogliśmy oglądać w Muzycznym trzy premiery – „Lalkę”, „Małego Księcia” oraz „Spamalot, czyli Monthy Python i Święty Graal”. Ta ostatnia realizacja otworzyła zachodni rynek musicalowy przed gdyńskim teatrem.
– „Spamalot” został zaprezentowany twórcom, którzy tworzyli go na Broadway'u, i otrzymał on bardzo pochlebną opinię – opowiada o kulisach tych wydarzeń dyrektor Teatru Muzycznego Maciej Korwin. – W listopadzie dostaliśmy propozycję wystawienia kolejnej produkcji na ich licencji – „Shreka”.
Reżyserią polskiej wersji zajmie się Maciej Korwin, a przekładem na język polski Bartosz Wierzbięta, ten sam, który tłumaczył takie filmowe hity, jak „Madagaskar” czy „Kung Fu Panda”. Natomiast postać zielonego ogra najprawdopodobniej zagra Bernard Szyc.
– Już teraz mu współczuję tego codziennego malowania na zielono – żartował dyrektor.
Premiera musicalu planowana jest na 2 października 2011 roku. Będzie to druga europejska adaptacja „Shreka” w tym roku.
Pierwsza wystawiona zostanie w maju w Londynie.
– Byliśmy przygotowani na to, żeby wystawić musical szybciej niż Brytyjczycy, ale wcześniej zaplanowaliśmy „Grease” – opowiada reżyser. – Zresztą ja nie zamierzam się z nikim ścigać, ważne, żeby musical był na jak najwyższym poziomie i aby podobał się widzom.
Na 30 kwietnia planowana jest więc premiera kultowego „Grease”. To musical, którego amerykańska wersja znajduje się na liście kilkunastu najdłużej granych musicali w historii. Po raz pierwszy został wystawiony na Broadway'u w 1972 roku, a w 1993 roku powrócił na West End i był grany w ramach tournee po Wielkiej Brytanii. Na Broadway wrócił ponownie w 1997 i 2004 roku.
Czy język spektaklu nie będzie zbyt archaiczny? Dialogi zbyt papierowe? – padały pytania z sali.
– Nie możemy uwspółcześnić dialogów na siłę, nie możemy napisać tej sztuki na nowo. Proszę pamiętać, że to jest jednak autorskie dzieło – przypomniał dyrektor Korwin.
Trwa dobra passa teatru, trwa również rozbudowa obiektu. Dzięki temu na widowni Dużej Sceny zasiądzie 1070 osób. Poprawione również zostanie jej zaplecze techniczne. Dużym udogodnieniem i nowością będzie Nowa Scena, licząca maksymalnie 300 miejsc na widowni. Zakończenie remontu ma nastąpić w marcu 2013 roku.

