Morka – dziewięcioletnia labradorka, która pochodzi z Gdyni – otrzymała wyróżnienie w ogólnopolskim plebiscycie na Psa Bohatera Roku, organizowanego w ramach programu „Pomóżmy razem”. Doceniono ją za osiągnięcia w kilkuletniej pracy terapeutycznej i pełne oddanie w niesieniu pomocy potrzebującym.
Morka od ośmiu lat pracuje dla gdyńskiej Fundacji Dogtor jako pies terapeuta (II stopnia). Uczestniczy m.in. w zajęciach terapeutycznych z chorymi, prowadzonych w Ośrodku Dogtorlandia, Szpitalu Psychiatrycznym, w Ośrodku Wczesnej Interwencji oraz Dziennym Domu Pomocy Społecznej. Pomaga również osobom prywatnym.
– Morka jest moim psem-domownikiem – mówi Krystyna Zienkiewicz, właścicielka nagrodzonej suczki. – Kupiłam ją w hodowli „Arabska Stajnia” w Myślęcinku. Gdy miała pół roku, przeczytałam w prasie, że przyjmują wolontariuszy z psami do tworzącej się fundacji. Właśnie przeszłam na rentę, więc pomyślałam, że to coś dla mnie. Jestem od 2001 roku razem z Morką wolontariuszem Fundacji Dogtor. Szkolę ją sama od szczeniaka aż do dnia dzisiejszego. Wszyscy wolontariusze w fundacji zobowiązani są do codziennej pracy z psem, co roku psy zdają także egzamin. Jak nie będzie mogła już pracować, to będzie spać na swoim legowisku przykryta kocykiem i będzie drapana za uszkiem przez wszystkich domowników – dodaje pani Krystyna.
Morka od wielu lat pracuje jako psi terapeuta z chorymi cierpiącymi na autyzm, porażenie mózgowe czy zespół Downa. Odwiedza domy małego dziecka, domy seniora oraz hospicja. Dotychczas uczestniczyła w ponad tysiącu spotkań z dziećmi i dorosłymi. Jej bohaterstwo to codzienna cierpliwość i pełne poświęcenie pracy.
Warto też wspomnieć o zwycięzcy tego niezwykłego plebiscytu i pozostałych wyróżnionych psach. Nagrodę główną zdobył owczarek niemiecki Killer, który na co dzień pracuje w Komendzie Policji w Gostyniu. W ciągu kilku ostatnich miesięcy zasłużył się, odnajdując dwóch zaginionych mężczyzn. Wśród wyróżnionych czworonogów znalazł się także owczarek niemiecki Szarik, który uratował życie swojej pani i jej córeczkom, budząc je w środku nocy i ostrzegając swym szczekaniem przed pożarem, oraz mieszkający w schronisku w Żorach Dick, honorowy dawca krwi, który uratował życie wielu innym czworonogom. Pozostałe bohaterskie psy – labrador retriever Sagan z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łodzi i owczarek niemiecki Erka ze Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami – odnalazły zaginione osoby.
Program „Pomóżmy razem” realizowany jest od 2006 roku we współpracy z fundacjami i organizacjami, które pracują z labradorami na rzecz osób potrzebujących. Dotychczas zainicjowano m.in. akcję „Miejsce przyjazne psom asystującym”, zorganizowano Parady Labradorów i pokazy umiejętności psów asystujących oraz ratowników, a także sesje dogoterapii w szpitalach dziecięcych.


Komentarze
no właśnie i to jest najgorsze.
Muszę się z tym zgodzić są okropni ludzie, bez uczuć, a zwierzęta są takie kochane i mądre wystarczy przeczytać ten artykuł, aby się przekonać.
dla człowieka bohaterem i przyjacielem, praktycznie bezinteresownie . Smutne jest to, że człowiek nieraz potrafi natomiast być dla psa antybohaterem i wrogiem, również bez powodu..