Podczas czerwcowej sesji Rady Miasta radni postanowili nadać honorowe obywatelstwo Gdyni przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego Jerzemu Buzkowi, który dopiero teraz mógł osobiście odebrać specjalne insygnia. Uroczystość odbyła się w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym i zgromadziła wielu gości.
– Miasto Gdynia postanowiło w sposób szczególny uhonorować profesora Jerzego Buzka, nadając mu honorowe obywatelstwo. Oddajemy w ten sposób cześć i honor człowiekowi, który stał się symbolem i dumą Polski, zajmując jedno z najbardziej eksponowanych miejsc w strukturach europejskich – mówił prezydent Gdyni Wojciech Szczurek.
Profesor Jerzy Buzek jest postacią, której przedstawiać nie trzeba. Były premier rządu, który w 2004 roku został wybrany na swoją pierwszą kadencję do Parlamentu Europejskiego, uzyskując najlepszy wynik w całym kraju. Potem był pięcioletni pobyt w Brukseli, uwieńczony wielkim pasmem sukcesów.
– W niemal wszystkich badaniach politologicznych prof. Jerzy Buzek był oceniany jako najlepszy polski eurodeputowany. Polacy to docenili i w następnych wyborach do Parlamentu Europejskiego oddali na niego prawie 400 tysięcy głosów. W wyborze na przewodniczącego uzyskał także największe poparcie, jakie zanotowano od 1979 roku w Parlamencie Europejskim – zaznaczył przewodniczący Rady Miasta Stanisław Szwabski.
Wśród przywilejów Honorowego Obywatela jest m.in. prawo do corocznego, 7-dniowego pobytu w Gdyni na koszt miasta.
– Jest to przywilej dość przewrotny, bo to przecież my, gdynianie, korzystamy z przywileju goszczenia naszych honorowych obywateli – dodał z uśmiechem Stanisław Szwabski.
– Czuję się bardzo uhonorowany i zaszczycony. Ja nie mam słabych kontaktów z Gdynią. Wciąż pamiętam opowieści mojego ojca, który pod koniec lat 20. pracował w Gdańsku, a tutaj przyjeżdżał „zakosztować Polski”. Gdyński modernizm i architektura zawsze będą mi się kojarzyły z tym, co zastałem potem w Katowicach – przypominał Jerzy Buzek.
Nie zabrakło też wspomnień o zmarłej prezydent Gdyni Franciszce Cegielskiej, która w rządzie Jerzego Buzka piastowała stanowisko ministra zdrowia.
– Jej pogrzeb również połączył mnie z Gdynią. Doskonale pamiętam to wydarzenie. Poznałem wtedy wielu z was, a Franciszkę Cegielską wspominam do dziś. Była osobą, która potrafiła podzielić lojalność i ambicję. Jedno i drugie jest potrzebne, bo bez ambicji nie ma sukcesów, a bez lojalności nie ma trwałej pamięci w sercach ludzi. Chciała też pokazać mi swoje miasto, ale nie zdążyła – wspominał przewodniczący Parlamentu Europejskiego. – Życzę Gdyni, mojej Gdyni, aby wykorzystała swoją szansę i pozostała niezwykle ważnym elementem w sieci modernizacyjnej całej Europy, bo Gdynia zawsze patrzy w przyszłość. Chcę też powiedzieć, że jestem dziś bardzo mały, bo dołączam do tych wielkich osób, które dostąpiły zaszczytu zostania Honorowym Obywatelem Gdyni. Wiem, że nie dorosłem do tego, ale będę się starał – dodał na zakończenie Jerzy Buzek.

