Strona główna GDAŃSK: Morena Niezwykły gość w ZKPiG nr 20 na Morenie

Niezwykły gość w ZKPiG nr 20 na Morenie

Email Drukuj
Na zakończenie spotkania Mateusz Kusznierewicz wpisał się do szkolnej kroniki oraz złożył kilkadziesiąt autografów :: Fot. Michał Korniaho

Najlepszy polski żeglarz Mateusz Kusznierewicz spotkał się z uczniami ZKPiG nr 20 na Morenie. Swą obecnością uświetnił wykład na temat żaglowca „Generał Zaruski”.

Prezentacja slajdów, śpiewanie przez uczniów szantów, konkurs z wiedzy o gen. Mariuszu Zaruskim oraz przedstawienie historii statku nazwanego jego imieniem odbyły się w szkole na Morenie nie bez powodu. ZKPiG na 20, czyli placówka łącząca Szkołę Podstawową nr 1 oraz Gimnazjum nr 27 funkcjonuje pod patronatem właśnie tego żeglarza. I choć ponad setka zebranych na sali gimnastycznej uczniów z zaciekawieniem wsłuchiwała  się w opowieści o samym Mariuszu Zaruskim, jak i o żaglowcu zbudowanym w 1939 r., a dziś modernizowanym w Gdańskiej Stoczni Remontowej, to wszyscy z niecierpliwością czekali, aż przemówi do nich główny gość uroczystości Mateusz Kusznierewicz. Ten 36-letni dziś żeglarz to jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców  ostatnich niemal dwudziestu  lat. Obecność złotego i brązowego medalisty Igrzysk Olimpijskich, trzykrotnego mistrza świata i dwukrotnego mistrza Europy wywarła zresztą ogromne wrażenie nie tylko na samych uczniach, ale i na nauczycielach.

Po kilkunastominutowym opowiadaniu Kusznierewicza na temat początków jego przygody ze sportem, wdrapywaniu się na szczyt i zdobywaniu najwyższych laurów, a także planach na przyszłość przyszedł czas na zadawanie mu pytań przez zebranych w hali młodych słuchaczy. A te były przeróżne. Uczniowie mogli się np. dowiedzieć, że jeśli nie zostałby on żeglarzem, to być może rywalizowałby zawodach rzutu oszczepem, do której to dyscypliny, jak twierdzi również ma predyspozycje. Sportowiec musiał też wytłumaczyć się, dlaczego za młodości udał się na AWF, a nie do Akademii Morskiej. Nie zabrakło też pytań o życie prywatne Kusznierewicza.

Po zakończeniu oficjalnej części spotkania przyszedł jeszcze czas na rozdawanie autografów. Uczniowie prosili żeglarza o podpis nie tylko zdjęciach z jego wizerunkiem, ale i na piórnikach, koszulkach, czy… płytach kompaktowych współczesnych zespołów muzycznych.

Radości z takiego entuzjazmu swoich podopiecznych nie kryła dyrektor szkoły Elżbieta Anna Mionskowska.

- Pana Kusznierewicza zapraszaliśmy już dużo wcześniej, jednak w natłoku obowiązków ciężko było mu znaleźć czas na takie spotkanie. Teraz się to udało, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni. To rewelacyjna postać, mogąca być wzorem do naśladowania dla młodych ludzi – powiedziała. – Tym bardziej cieszę się, że uczniowie przyjęli go z taką otwartością – zakończyła.

Wiele wskazuje na to, że wizyta w ZKPiG nr 20 Mateusza Kusznierewicza nie była jedynym spotkaniem uczniów tej placówki ze znanym sportowcem w tym roku szkolnym. Jak się dowiedzieliśmy władze szkoły czynią obecnie starania, aby w najbliższym czasie zaprosić słynną lekkoatletkę, a także byłą zwyciężczynię 12. edycji programu TVN „Taniec z gwiazdami” Monikę Pyrek.


Mateusz Kusznierewicz dla „TwojejGazety.pl”


- Pańska wizyta w szkole to świetna gratka dla jej uczniów. Często odbywa pan takie spotkania z młodzieżą?

- Nie ukrywam, że dostaję mnóstwo zaproszeń z całej Polski, jednak mam zbyt mało czasu, by ze wszystkich skorzystać. Właśnie zaczął się sezon żeglarski, za tydzień wyjeżdżam na regaty do Stanów Zjednoczonych. Można powiedzieć, że w domu jestem gościem. W tej sytuacji trudno jest często odwiedzać szkoły. Niemniej jednak, kiedy tylko się da, to staram się to robić. Już dziś mam zaplanowane podobne wizyty nawet na wrzesień.
Muszę przyznać, że czerpię sporą satysfakcję z takich spotkań. Trzeba zachęcać młodzież do uprawiania sportu, a mi osobiście zależy na tym, by jak najwięcej z nich nakłonić do żeglarstwa.

- Oprócz regat w USA, o których pan wspomniał, jakie ma pan plany na najbliższe miesiące?

- Już rozpoczynam przygotowania do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się Londynie. W tym roku czekają nas jeszcze Mistrzostwa Świata oraz Mistrzostwa Europy, które będą stanowić kwalifikacje do Olimpiady.
Po wspomnianych regatach w Stanach Zjednoczonych na Oceanie Atlantyckim kolejne zawody odbędą się w Hiszpanii i Holandii. Trochę będziemy trenować też w Gdańsku, a także w Wielkiej Brytanii, by przetrzeć olimpijskie szlaki.

- Igrzyska w Londynie będą ostatnimi z pańskim udziałem?

- Tak. To będą już moje piąte igrzyska i nie ukrywam, że czuję to powoli w kościach. Mam zresztą już ciekawe pomysły i plany na przyszłość, też związane z żeglarstwem. Poza tym nie ma co ukrywać – pięć olimpiad to chyba jakiś rekord, przynajmniej w tej dyscyplinie sportu.

- Podczas spotkania z uczniami zdradził pan swój cel na najbliższe Igrzyska.

- Powiedziałem, że chcę zdobyć złoty medal i mówiłem to całkiem serio. Mierzę najwyżej jak się da. Uważam, że mamy dużą szansę wygrać. Trzymajcie za nas kciuki.

- Dziękuję za rozmowę.
 

Komentarze 

 
0 #11 Ela 2011-03-14 10:08
Szkoda, że szykuje sie na emeryturę. Ciekawę czy ma zastępcę na swoje miejsce.
Cytować
 
 
0 #10 Damian 2011-03-10 11:21
Cytuję Kelnerka:
Mateusz Kusznierewicz nigdy nie zostawia napiwków.

A może chociaż autograf na chusteczce, żeby później można go sprzedać na ebay'u? ;)
Cytować
 
 
0 #9 joasia 2011-03-10 01:35
Cytuję karolek:
Cytuję Kelnerka:
Mateusz Kusznierewicz nigdy nie zostawia napiwków.


bo pewnie obsługa jest słaba


kiedys go spotkalam w restauracji i wydawal sie byc bardzo mily.
Cytować
 
 
0 #8 karolek 2011-03-09 02:21
Cytuję Kelnerka:
Mateusz Kusznierewicz nigdy nie zostawia napiwków.


bo pewnie obsługa jest słaba
Cytować
 
 
0 #7 Witek 2011-03-07 01:27
Cytuję Kelnerka:
Mateusz Kusznierewicz nigdy nie zostawia napiwków.


bo pewnie za mało kasy zarabia biedaczek :P
Cytować
 
 
+1 #6 Kelnerka 2011-03-05 20:51
Mateusz Kusznierewicz nigdy nie zostawia napiwków.
Cytować
 
 
-2 #5 Leszek Bielak 2011-02-28 11:19
Zmiana tematu
Zapomniane osiedle Opata Hackiego i Zamenhofa
pytanie nietypowe dlaczego budynki komunalne Urzędu miasta Gdynia są straszdłami wystarczy wejść do środka z jednych bloków zamehofa 7 czy 9 nie wspominając o innych nieruchomościac h mieszkalnych za przeproszeniem byydło gospodarcze mieszka w lepszych warunkach ,gdzie jest nadzór budowlany i inne administracje urzędu miasta Gdynia ,jak nie dzikie ścianki za przyzwoleniem to spadające tynki na korytarzach pomieszczen wspólnych
pozdrawiam
mieszkaniec dzielnicy
Leszek Bielak
Cytować
 
 
+1 #4 Agnes 2011-02-24 10:03
Ja chętnie poznałabym go osobiście. Czy spotkania są tylko dla uczniów?
Cytować
 
 
0 #3 Dorota 2011-02-23 13:59
On sie w ogóle nie starzeje ;))
Cytować
 
 
-1 #2 Mimi 2011-02-23 11:19
Mamy trochę utalentowanych sportowców z osiągnięciami, o których mówi się mniej niż o piłkarzach (i ich porażkach, bo raczej nie sukcesach). Czemu Polacy tak się uparli na piłkę nożną?
Cytować
 
 
+1 #1 Podróżny 2011-02-22 19:46
a ja z Kusznierwiczem leciałem samolotem i się w kiblu przebierał.
Cytować
 

Dodaj komentarz