Aż 2 promile alkoholu miał we krwi kierowca zatrzymany do rutynowej kontroli na ul. Kartuskiej.
Pierwszy weekend czerwca, piątkowa noc. Po ul. Kartuskiej sunie wolno opel astra. Nieopodal swój „lotny posterunek” założyli policjanci. Zatrzymują auto do rutynowej kontroli. W środku siedzi mężczyzna. Na pierwszy rzut oka widać, że coś jest z nim nie w porządku. Alkomat to potwierdza. Mężczyzna jest kompletnie pijany – ma 2 promile alkoholu we krwi. Trafia do policyjnej izby zatrzymań.
Okazuje się, że także kierowcy jednośladów potrafią jechać na konkretnym „gazie”. W ten sam weekend stróże prawa zatrzymali rowerzystę, który miał, bagatela, 2,8 promila alkoholu we krwi.
Za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat. Analogicznie, za jazdę po pijaku rowerem można spędzić w więzieniu nawet rok.

