Teresa Karpiej działa w dzielnicy Siedlce od 30 lat. Dla dzieci jest „naszą ciocią”, dla starszych – opiekunką, dla młodzieży – założycielką drużyn sportowych, dla wszystkich – wzorem do naśladowania, przykładem postawy społecznej.
Zna wszystkich i wszyscy ją znają. Nikt jej nie odmawia. Wystarczy jeden telefon, jedna rozmowa na tarasie i sprawa jest załatwiona. Jaka sprawa? Każda. Do niej przychodzą wszyscy z dzielnicy ze swoimi kłopotami.
Starsza osoba potrzebuje lekarstwa? Nieoceniona pani Szandrak z apteki „Nova” zawsze znajdzie darmowe lekarstwo, wystarczy, że pani Teresa zatelefonuje. Uboga rodzina potrzebuje żywności? Życzeniu pani Teresy nie odmawia wsparcia pan Andrzej ze sklepu czy właściciel sklepu rybnego. Jak to robi?
– Rzucam hasło: kochani, potrzebne ubrania dla dzieci, pościel czy wyprawka do szkoły – mówi Teresa Karpiej.
Woda wylewa się na ulicę z pękniętej rury?
Pani Teresa telefonuje i na jej życzenie przyjeżdżają natychmiast. Dlaczego ma takie możliwości? Bo to my wszyscy je mamy – ludzie, którzy świadczą sobie wzajemnie pomoc. Trzymają się jakby za ręce i na działanie nie szukają zezwolenia w przepisach. Zakazy ich nie zatrzymują, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Pani Teresa czasami natyka się na przeszkody. Nie czuje się jednak zniechęcona.
– Bo gdy chodzi o dobro dziecka czy osoby starszej, dostaję takiego „powera” do działania – mówi – że pokonam wszystko.
Pasją jej jednak jest sport. Założyła w dzielnicy wiele drużyn, aby młodzi ludzie, zajęci sportem, wyżywali się na boisku.
Przyciągnęła do siebie chłopaków z różnych rodzin, wcale nie patologicznych czy niewydolnych wychowawczo. Głównym celem było odciągnąć ich od narkotyków, alkoholu i nikotyny.
Organizuje rozgrywki, turnieje i mecze. Zachrypnięta od dopingowania, wykrzykiwania „Gola, gola!”, biegnie wzdłuż boiska. Kogo dopinguje? Naszych i tamtych. Honorowego patronatu imprezom udziela przewodniczący Rady Miasta Gdańska Bogdan Oleszek. Na rozgrywkach pojawia się radny Piotr Gierszewski. Zawsze może liczyć na wsparcie radnego dzielnicy Siedlce Piotra Dzika, który nie liczy kotłów z grochówką, przywożonych dla zawodników i gości. Zajęcia wizytowali przedstawiciele UEFA i Ministerstwa Sportu i Turystyki.
– Mamy wspaniałe dzieciaki, świetną młodzież. Musimy im tylko pokazać właściwe wzorce zachowania i postępowania. Nauczyć ich dobrych rzeczy. Na boisku zero przeklinania, zero alkoholu – mówi pani Teresa. – Zapraszam na boisko Gimnazjum 2 na wielki Festiwal Piłki Nożnej, rozgrywany od 9 do 15 sierpnia. Liczmy na to, że zaszczyci nas prezydent Paweł Adamowicz – dodaje.
Organizuje rozgrywki w czterech grupach wiekowych: do lat 12 do 15 i tak zwane „otwarte” – dla wszystkich.
– Bywa i tak, że ojciec gra w jednej grupie, a syn w innej – dodaje z uśmiechem.
Założyła Towarzystwo Przyjaciół Sportu, by móc zrobić więcej. Ponieważ jej działalność społeczna trwa od wielu lat, młodzież zdążyła już dorosnąć i zamienić się w ojców rodzin.
Wspólne działania spowodowały zawiązanie się trwałych związków przyjaźni pomiędzy jej sportowcami, nią samą i jej mężem Piotrem, będącym prawą ręką i duszą wielu przedsięwzięć.
– Nasi przyjaciele chętnie się angażują w różnego rodzaju pomoc – mówi pani Teresa. – Wiedzą, że mogą na nas liczyć w każdej sprawie. I my na nich również.
Jej imprezy sportowe są również wielkim piknikiem rodzinnym, pogłębiającym integrację mieszkańców dzielnicy. Przychodzą mamy, siostry babcie i ciocie. Kiedy na boisku toczy się mecz, obok odbywają się różne konkursy i zabawy dla wszystkich. Tematyka konkursów dotyczy wiedzy o sporcie, o swojej dzielnicy czy historii Gdańska.
Dyrektor Gimnazjum nr 2 Małgorzata Perzyna udostępnia boisko, co jest zgodne z projektem jego zagospodarowania, który powstał w chwili aplikowania o środki finansowe na jego budowę. Absolwentki tej szkoły nadal działają z panią Teresą jako wolontariuszki.
Zebrane w sklepach dary pakują w paczki, szczególnie w okresie przedświątecznym. Jej pomoc obejmuje setki rodzin. „Gwiazdka z nieba nad Siedlcami” gromadzi 250 dzieci, z których żadne nie wychodzi z pustymi rączkami.
Wspiera imprezy i festyny w Szkole Podstawowej nr 14 i w innych – zawsze przybywa z prezentami na nagrody. Nic więc dziwnego, że szkoły przyznały jej tytuł „Przyjaciela szkoły”. Partnerami jej są realizujące projekty edukacyjne straż miejska i policja, Gdańskie Centrum Profilaktyki Uzależnień, Biuro Prezydenta ds. Sportu i my wszyscy.

