Strona główna GDAŃSK: Suchanino Prawo po stronie SM „Suchanino”

Prawo po stronie SM „Suchanino”

Email Drukuj
Spółdzielnia Mieszkaniowa „Suchanino” kierowana przez Leonarda Wieczorka – prezesa Zarządu, działała zgodnie z prawem :: Fot. Archiwum redakcji

Ogromny sukces odniosła Spółdzielnia Mieszkaniowa „Suchanino”, której skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku przyjął Sąd Najwyższy. Ostatecznie zatem stwierdzono, że spółdzielnia działała i podejmowała decyzje zgodnie z prawem, a gdański sąd wydał nie do końca zgodne z literą prawa postanowienie.

O pozytywnym przyjęciu kasacji pisaliśmy już w styczniowym wydaniu „Twojej Gazety”. Jednak dopiero kilka dni temu Zarząd SM „Suchanino” otrzymał uzasadnienie decyzji Sądu Najwyższego.
– Wynika z niego jasno, że nie naruszyliśmy artykułu 9 zmiany Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, dotyczącego formy zwoływania Zebrań Przedstawicieli Członków. Tak więc to my mieliśmy rację. Konsekwencją takiej decyzji jest powrót sprawy do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który musi podjąć stosowny wyrok. Sąd Apelacyjny może więc uchylić albo zmienić na naszą korzyść decyzję Sądu Okręgowego w Gdańsku lub przekazać sprawę temu sądowi  do ponownego rozpatrzenia. Musi jednak trzymać się wytycznych, które wskazał Sąd Najwyższy w swoim uzasadnieniu – wyjaśnia Leonard Wieczorek, prezes Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Suchanino”.

W uzasadnieniu napisano również, że arbitrzy Sądu Najwyższego nie widzą krzywd członków spółdzielni wyrządzonych przez pozbawienie ich prawa osobistego głosu na Walnym Zgromadzeniu. Sąd Apelacyjny nie uzasadnił  bowiem wystarczająco, na czym miałaby polegać ewentualna krzywda członków, związana z przyjęciem przez ZPCz uchwał w sprawach np. zatwierdzenia sprawozdania Zarządu. Wydając wyrok, gdański sąd nie będzie mógł w uzasadnieniu napisać, że spółdzielnia naruszyła prawo. Nie wiadomo jeszcze, kiedy zostanie wydane nowe postanowienie.

Zarząd SM „Suchanino” czeka również na decyzję Krajowego Rejestru Sądowego w sprawie przyjęcia zmian do statusu spółdzielni. Został on złożony jakiś czas temu, ale z jego przyjęciem czekano m.in. do momentu podjęcia decyzji przez Sąd Najwyższy. Twierdzono bowiem, że uchwały przyjął nieuprawniony do tego organ. Na początku lutego wysłano do KRS uzasadnienie wyroku kasacyjnego, co powinno rozwiać wszelkie wątpliwości i, naszym zdaniem, zmiany do statutu powinny zostać przyjęte. Tak więc do momentu jego zarejestrowania Zabranie Przedstawicieli Członków jest zgodne z przepisami prawa spółdzielczego i Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Z chwilą zarejestrowania zmian statutowych  obowiązywać będzie w spółdzielni nowe prawo.
Pozostałe spółdzielnie borykające się z tym samym problem powinny być wdzięczne SM „Suchanino” za wykonanie tak efektywnej pracy. Gros z nich poddała się, ale gdańska spółdzielnia postawiła na swoim i przekonała do swoich racji Sąd Najwyższy. Jest to przede wszystkim zasługa całego zespołu radców prawnych, którzy zajmowali się sprawą.

– Tu jednak podziękowania należą się również przedstawicielom Rady Nadzorczej oraz delegatom, przedstawicielom członków spółdzielni, że nie doprowadzili do sparaliżowania działalności spółdzielni. Na początku widzieli oni rozbieżności w interpretacji prawa, jednak większość podzieliła nasze stanowisko, które było oparte na wytycznych Krajowej Rady Spółdzielczej, Związku Rewizyjnego w Warszawie oraz Ministerstwa Infrastruktury. Kolejny raz nasi mieszkańcy wykazali się swoją nieprzeciętną inteligencją – dodaje Leonard Wieczorek.
 

Komentarze 

 
0 #3 Darek 2010-08-29 20:49
Poza tym wyrokiem większość Sądów Okręgowych i Apelacyjnych orzeka że ZP jest organem nieistniejącym.
Czyli wykładnia prawa trzech sędziów SN jest chybiona. W polskim prawie cywilnym ten wyrok nie stanowi wykładni prawa ponieważ orzekło go trzech sędziów i nie jest uchwałą SN i nie mogą się na niego powoływać inne sądy oraz mogą orzekać zgodnie z przepisami ustawy o nieistnieniu Zebrania Przedstawicieli .
Cytować
 
 
0 #2 Darek 2010-08-29 20:39
Wyrok nie jest korzystny dla innych spółdzielni, to skwapliwie inne Spółdzielnie ukrywają, publikując tylko część dla nich korzystną,ponie waż mówi w uzasadnieniu że Spółdzielnie mogą być karane za nieuchwalenie statutów przez Krajowy Rejestr Sądowy.Członkowie tych Spółdzielni powinni jak najszybciej składać wnioski do KRS o postępowanie przymuszające. W razie opieszałości Referendarza składać skargę na KRS do Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym.
Cytować
 
 
0 #1 Krzysztof 2010-04-25 08:40
Dzieki temu inne spółdzielnie mają też rowiązany ten problem. Jak to maly konflikt na malym osiedlu moze miec wplyw na cala Polske.
Cytować
 

Dodaj komentarz