Gdańska policja zatrzymała mężczyznę, który zniszczył kilka tygodni temu części sieci światłowodowej, przez co, przez pewien czas, klienci firmy Stream Communications pozbawieni byli Internetu i telewizji.
Przypomnijmy, że 10 lipca zniszczony został główny węzeł sieci w rejonie ulicy Kartuskiej i Łostowickiej. Pech chciał, iż w tym samym czasie nasza narodowa reprezentacja rozgrywała mecz Ligi Światowej i fani siatkówki nie mogli obejrzeć w akcji biało-czerwonych. Straty nie są jeszcze do końca znane, ponieważ w dalszym ciągu trwa naprawa węzła.
– Szacujemy, że kwota ta zamknie się w granicach 40 tys. zł. Chciałbym jednak powiedzieć rzecz ważniejszą. Po niespełna 3 tygodniach od zdarzenia poinformowani zostaliśmy przez policję o zatrzymaniu mężczyzny. Okazało się, że był to rasowy złodziej. Chciałbym pochwalić i podziękować mundurowym za szybką i skuteczną akcję – mówi Janusz Kos, dyrektor Regionu Pomorze Stream Communications.
Sieć była ubezpieczona i z całą pewnością jej właściciel oczekiwał będzie odszkodowania. Poza tym, Stream Communications wytoczy pozew cywilny mężczyźnie, który dokonał zniszczeń.
– Nie był to jedyny przypadek zniszczenia naszej sieci. Jesienią ubiegłego roku mieliśmy pożar na Suchaninie. Paliła się nasza kolokacja, czyli punkt, w którym schodzą się światłowody. W tamtym przypadku policji nie udało się znaleźć sprawcy zdarzenia, mimo, że proponowaliśmy nagrodę w wysokości 5 tys. zł za informację, która pomogłaby nam odszukać podpalacza. Drobnych dewastacji jest więcej, ale należy to zaliczyć do wybryków chuligańskich – dodaje Janusz Kos.
Być może skuteczne działania policji i zdecydowana reakcja Stream Communications spowodują, że nie znajdą się kolejni chętni do niszczenia cudzego mienia, szczególnie, iż nie przynosi to żadnych korzyści finansowych.


Komentarze
Cytuję klient:
No, sąbeznadziejni, bardzo czesto nie mam netu :(