Od dłuższego czasu zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej „Suchanino” jest brutalnie i uporczywie atakowany przez kilka osób. W tych atakach powtarzane są te same zarzuty, na które władze spółdzielni odpowiadały już wiele razy. Mimo to zarzuty są wciąż ponawiane, a przez to tworzą wśród ogółu mieszkańców atmosferę nieuzasadnionych zagrożeń, jakoby w spółdzielni działały nielegalne władze, wobec czego sąd w najbliższych dniach wyznaczy kuratora. Mówi się także nieprawdę o złej kondycji spółdzielni.
Powyższe pomówienia psują dobrą opinię Spółdzielni Mieszkaniowej „Suchanino” wśród mieszkańców osiedla oraz całego miasta. Szczególnie niepokoi to potencjalnych nabywców nowych mieszkań inwestycji przy ul. Czajkowskiego.
Te same osoby uporczywie zaskarżają do sądu wszystkie decyzje najwyższych władz spółdzielni, mimo że sąd po kolei sprawy rozpatruje na ich niekorzyść, oprócz uchwały nr 2 /2007 NZPCz o niedokonywaniu zmian statutu, gdzie podjęta uchwała miała wadę prawną (głosowanie negatywne) – dlatego zarząd nie wniósł apelacji od tego wyroku.
Mając na uwadze straty ponoszone w wizerunku spółdzielni oraz konieczność ciągłego zajmowania się często sprawami dawno wyjaśnionymi, zarząd SM „Suchanino” oświadcza, że po raz ostatni publicznie odnosi się do powtarzanych zarzutów. Wszystkie informacje i wyjaśnienia są dostępne w siedzibie spółdzielni, na jej stronie internetowej oraz na portalu TwojaGazeta.pl, aby każdy mógł poznać prawdę, i aby zarząd nie musiał po raz kolejny powtarzać tych samych wyjaśnień.
Poniżej przedstawiamy w skrócie kompendium odpowiedzi na powtarzane zarzuty.
Dlaczego do tej pory nie przyjęto nowego statutu zgodnego z aktualnym prawem spółdzielczym?
Przebieg zdarzeń dotyczących zmian statutu omawiany był szczegółowo na zebraniach z mieszkańcami i jest ujęty w sprawozdaniach zarządu oraz w protokołach lustracyjnych. Żadne fakty nie zostały pominięte łącznie z informacją, że nastąpiło to po terminie. Faktycznie z winy kancelarii prawnej wysłano zażalenie o jeden dzień za późno. Jednakże nie miało to istotnego wpływu na uzasadnienie postanowienia, gdyż referendarz w swoim uzasadnieniu o oddalenie zmian do statutu, przywołał fakt, iż zmiany te dokonał organ nieuprawniony.
Po raz kolejny zostały zaskarżone do sądu wszystkie decyzje Zebrania Przedstawicieli Członków SM „Suchanino” tym razem z listopada 2010 roku, kiedy to uchwalono ponownie zmiany do statutu. Nie udawało się go wcześniej także przyjąć z uwagi na liczne skargi składane do sądu, głosy przeciwne i różne przedawnienia. Zarząd robi wszystko, aby spółdzielnia mogła zgodnie z prawem zarejestrować nowy statut – łącznie z tym, że nawet zwrócił się do prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku o przeprowadzenie kontroli w zakresie nieprawidłowości związanych z tokiem rejestracji statutu jej zarządu oraz zmian w składzie rady nadzorczej w Krajowym Rejestrze Sądowym.
Kontrowersje wokół inwestycji przy ul. Czajkowskiego
Nowa inwestycja jest prowadzona zgodnie z prawem i normami budowlanymi, gdyż w przeciwnym razie nie otrzymałaby pozwolenia na budowę. Sama inicjatywa odbywa się za zgodą Zebrania Przedstawicieli Członków (uchwała 27a/2007 z dnia 27 maja 2007 roku – treść uchwały jest dostępna w siedzibie spółdzielni). Także bezprzetargowy wybór generalnego wykonawcy w drodze negocjacji poparty był wnikliwą analizą ekonomiczną, opierającą się głównie na oszczędnościach wynikających z kontynuacji procesu inwestycyjnego i współpracy z dotychczasowym wykonawcą prowadzonej inwestycji przy ul. Noskowskiego.
Czy kredyt zaciągnięty przez spółdzielnię na cele inwestycyjne może obciążyć mieszkańców?
Kredyt jest celowy, a głównym zabezpieczeniem jest hipoteka na nieruchomości wydzielonej pod prowadzoną inwestycję i w całości będzie sfinansowany przez nabywców nowych mieszkań. Oczywiście są też inne formy zabezpieczenia kredytu kierowane wymogami banku jak m.in. podpisany weksel in blanco. Zarząd na zebraniach z mieszkańcami w 2010 roku oraz w 2011 roku przedstawił ryzyka związane z zaciągnięciem kredytu oraz z warunkami zaciągniętego kredytu. Są one ujęte w protokołach lub w załącznikach do protokołów z zebrań – dostępne w siedzibie spółdzielni, a od lipca też na tej stronie internetowej.
Rozpowszechnianie nieprawdziwych i kłamliwych informacji na temat kondycji spółdzielni i nowych mieszkań czy też jej władz naraziło spółdzielnię na znaczne straty finansowe i utrudniło co prawda sprzedaż mieszkań, ale jej ostatecznie nie zatrzymało. Obecne prognozy potwierdzają, że lokale pomimo wyższych cen z uwagi na zaciągnięty kredyt, powinny zostać sprzedane. Nie byłoby dodatkowych kosztów obsługi kredytu i cena sprzedawanych lokali byłaby niższa od obecnej, gdyby decyzja ta zapadła w czerwcu ubiegłego roku, ponieważ generalny wykonawca deklarował wówczas pokrycie tych kosztów. W ostateczności główny wykonawca powinien przejąć część niesprzedanych lokali w rozliczeniu. Rozważamy też w takim przypadku wynajem tych lokali, do czasu ich sprzedaży tak, aby pokryć ciążące spłaty wobec banku z tytułu zaciągniętego kredytu.
Czy zarząd spółdzielni łamie prawo lub je omija i czy ukrywa prawdę?
Jest to całkowita nieprawda. Spółdzielnia co roku jest kontrolowana wielokrotnie nie tylko przez radę nadzorczą, ale także co najmniej raz w roku przez biegłego rewidenta i lustratora z Krajowej Rady Spółdzielczej czy też ze Związku Rewizyjnego. Podczas lustracji badane są wszystkie dokumenty księgowe, organizacyjne, techniczne pod kątem finansowym, merytorycznym, prawnym oraz wyrywkowo weryfikowane są z obiektami w terenie.
Ostatnie kontrole nie tylko nie wykazały większych nieprawidłowości, czy niezgodności z prawem, ale wręcz wskazywały, że SM „Suchanino” jest wzorcową spółdzielnią w skali kraju. Potwierdziły to liczne nagrody i pozycje w rankingach. Potwierdza to także dobra kondycja finansowa spółdzielni oraz samo osiedle, które jest zadbane i nieustannie upiększane. Wobec tych faktów oskarżanie władz spółdzielni, że działają nielegalnie i niezgodnie z prawem jest rażącym pomówieniem.
Zarząd nigdy nie unikał wyjaśnień i wielokrotnie odpowiadał publicznie na tzw. trudne pytania, zarówno na zebraniach, jak i na łamach lokalnych mediów. Wszystkie dokumenty, w tym protokoły z lustracji są dostępne w siedzibie spółdzielni dla jej członków w godzinach urzędowania biura.
Te zarzuty są szczególnie absurdalne i krzywdzące. Zarząd działa legalnie – zgodnie z prawem w sposób transparentny i jego głównym celem jest zaspokajanie potrzeb i polepszanie standardów mieszkaniowych oraz realizacja innych zadań stawianych przez członków spółdzielni.
Szczegółowe wyjaśnienia na wszystkie powyższe zarzuty były wielokrotnie przedstawiane na zebraniach spółdzielni i publikowane na łamach osiedlowego wydawnictwa „Twoja Gazeta” – artykuły nadal są dostępne na witrynie internetowej TwojaGazeta.pl i wszystkie materiały są w siedzibie spółdzielni przy ul. Kurpińskiego 21 w Gdańsku.
Leonard Wieczorek – prezes
Marek Bugaj – zastępca prezesa ds. technicznych
Artykuły wyjaśniające spółdzielcze kwestie:
Milionowe straty przez kłamstwa (sprzedaż nowych mieszkań)
Są za, a nawet przeciw (statut)
Dewastacja nie podlega gwarancji (co podlega gwarancji)
Zarzuty są absurdalne (odpowiedzi na zarzuty)
Jak było na „grupach” spółdzielni? (sprawy bieżące)
Oświadczenie prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej „Suchanino”
W obronie prawdy
Członkowie władz naszej spółdzielni, aktywni działacze, w tym każdy z członków zarządu osobiście, są nieustannie atakowani, często niewybrednie i w sposób całkowicie mijający się z prawdą przez kilka osób. Mimo to od dawna i bardzo cierpliwie, przy każdej okazji, odpowiadamy na wszystkie stawiane publicznie zarzuty, łącznie z tymi całkowicie absurdalnymi oraz wielokrotnie już omawianymi i wyjaśnianymi.
Sprawy kierowane do sądu rozstrzygane są na korzyść spółdzielni. Kolejne lustracje nie tylko nie stwierdzają zaniedbań, a tym bardziej łamania prawa, a przeciwnie – stawiają naszą spółdzielnię w rzędzie najlepszych w kraju. W tej sytuacji nie możemy nadal, i bez końca, zajmować się przysłowiowym „biciem piany”, tracąc na to czas i energię, którą można by lepiej spożytkować na rzecz dalszego rozwoju spółdzielni.
W związku z tym oświadczam, że władze spółdzielni (w tym także ja sam jako prezes zarządu) nie będą już po raz „enty” zajmować się sprawami znanymi, omówionymi i wyjaśnionymi, bo służy to wyłącznie dezorganizacji pracy zarządu i budowaniu złego wizerunku spółdzielni, o co najwyraźniej chodzi tej nielicznej „grupie”. W takich sprawach będziemy odsyłać zainteresowanych do stosownych dokumentów.
Natomiast w przypadku dalszych ataków na członków władz spółdzielni, które posługiwać się będą kłamstwem i naruszać nasze dobra osobiste, a także ataków na spółdzielnię powodujących jej nieuzasadnione oczernianie i narażanie na straty finansowe, kierować będziemy sprawy do sądu, domagając się przeprosin w mediach, czy też odszkodowań finansowych z ich przeznaczeniem na cel społeczny. Nie odmawiamy nikomu krytyki i jesteśmy otwarci na rzeczową dyskusję. Ale nie zgadzamy się na publiczne oczernianie opierające się na kłamstwach czy niedomówieniach.
We wszystkich innych sprawach zgłaszanych przez członków naszej spółdzielni jesteśmy i nadal będziemy do pełnej dyspozycji, zawsze mając na względzie dobro naszej spółdzielni i jej mieszkańców.
Leonard Wieczorek


Komentarze