Zwołanie zebrań Grup Członkowskich Spółdzielni „Suchanino” poruszyło osiedle. Czego tym razem mogą spodziewać się mieszkańcy już raz zagrożonej spółdzielni?
W zeszłym roku aż dwa razy zbierały się Grupy Członkowskie Spółdzielni „Suchanino”. W drugich jesiennych zebraniach uczestniczyło bardzo dużo osób, przeciwdziałając rozbiciu spółdzielni i zmiany władz przez mniejszościową grupę o skrajnych poglądach.
Na co dzień, ci, którym dobrze się mieszka, nie czują potrzeby chodzenia na zebrania spółdzielcze. Skorzystali na tym ci, którzy chcieli zmian. Dzięki niskiej frekwencji, zamieszaniu, kłótniom i przedłużaniu spotkań do późnych godzin wręcz nocnych, udało im się doprowadzić do przeprowadzenia korzystnych dla siebie głosowań. Czy sytuacja może się powtórzyć? Najbliższe zebrania członkowskie mają charakter sprawozdawczy, a nie wyborczy. Jednak i tak można skorzystać z niskiej frekwencji, aby „ugrać” różne rozwiązania.
Czy warto przyjść na grupy?
– W imieniu Rady Nadzorczej apelujemy o liczny udział w zebraniach Grup Członkowskich, aby były reprezentatywne. Aby nie było tak, że mała grupa osób zdominuje zebranie i doprowadzi do podjęcia niekorzystnych decyzji i bałaganu, który był w zeszłym roku – mówią jednogłośnie szef Rady Nadzorczej Piotr Adrykowski i członek Rady Danuta Kościelak.
– Na grupach można składać wnioski w sprawach, które mogły umknąć zarządowi i radzie nadzorczej – dodaje Piotr Andrykowski.
– Oczywiście, że warto przyjść na grupy, żeby wiedzieć, co się dzieje i co zamierza spółdzielnia. Nie obawiamy się bałaganu, jaki był w zeszłym roku, jeśli będzie dużo osób. Można mieć odmienne zdanie, ale należy szanować wolę większości. Trzeba przyjść na zebranie, aby nawet przeciwdziałać tej grupie, która chce narozrabiać, tak jak w zeszłym roku – mówią z kolei jednogłośnie Bożena Rutkowska – mieszkanka ul. Kurpińskiego i Liliana Szajner z ul. Noskowskiego, które pracują na co dzień w przedszkolu nr 73 przy ul. Czajkowskiego 1. – Jeśli jesteśmy członkami, to powinniśmy interesować się losami spółdzielni, nawet jeśli wszystko jest w porządku. Nie mamy powodów do narzekań, gdyż klatki mamy wymalowane, a samo osiedle jest zadbane.
Dlaczego Grupy, a nie Walne Zgromadzenie?
Nowe prawo nakazuje organizacji Walnych Zgromadzeń w spółdzielniach, a nie Grup Członkowskich i Zebrania Przedstawicieli Członków (ZPCz). Jednak SM „Suchanino” musi działać według starego statutu.
– Problem polega na tym, że nowy statut został uchwalony i niezwłocznie złożony w KRS do rejestracji, ale sąd długo go nie rejestrował. Aż wpłynął wniosek o uchylenie podjętych uchwał z ostatniego NZPCz. Wówczas referendarz sądowy wydał postanowienie o zawieszeniu rejestracji statutu do czasu rozpatrzenia tych odwołań – wyjaśnia Danuta Kościelak z Rady Nadzorczej. – Wskutek tego nie obowiązuje nowy statut, tylko stary, który przewiduje zebrania Grup, a nie Walnego Zgromadzenia Członków. Mamy nadzieję, że sprawy związane z rejestracją nowego statutu zostaną szybko wyjaśnione.
Główne tematy zebrań
Głównym celem Grup Członkowskich jest omówienie tematów, jakie będą poruszane na ZPCz, w tym omówienie sprawozdań finansowych, wniosków polustracyjnych i spraw majątkowych. Będzie również omówiona sprawa rejestracji statutu, realizacji wniosków zeszłorocznych i spraw bieżących związanych z remontami i eksploatacją budynków. Wszystkie materiały informacyjne dostępne są w siedzibie spółdzielni.
Istotną zmianą w tym roku jest ograniczenie czasowe zebrań do godziny 22.00 z uwagi na problemy organizacyjne związane z wynajęciem sali. Jednak – jak komentują spółdzielcy – im krócej i sprawniej będą trwały zebrania, tym lepiej. Wszyscy liczą na spokojne i rzeczowe dyskusje.
***
Spółdzielnia Mieszkaniowa „Suchanino” zajęła 4. miejsce w rankingu najlepszych spółdzielni mieszkaniowych na Pomorzu, prowadzonym przez „Gazetę Prawną”. Otrzymaliśmy tym samym tytuł Dobra Spółdzielnia 2011, który jest nadawany przez redakcję „Strefy Biznesu” – dodatku „Gazety Prawnej”.
Godło to przyznawane jest najlepszym w Polsce spółdzielniom mieszkaniowym. Kryterium wyboru laureatów programu jest szeroko rozumiana jakość zarządzania zasobami mieszkaniowymi i działalność pro-społecznościowa.
Ponadto w związku z 20-leciem naszej działalności zostaliśmy odznaczeni przez Krajową Radę Spółdzielczą za zasługi na rzecz spółdzielczości. Sprawy sądowe, jakie udało nam się wygrać, pomogły innym spółdzielniom w interpretacji przepisów prawnych i usprawniły działalność samorządową.
Nagrody te świadczą o tym, w jaki sposób jesteśmy postrzegani w kraju. Są wyrazem również dobrej kondycji naszej spółdzielni. Gdybyśmy byli w złej sytuacji, to nie otrzymywalibyśmy takich nagród.
Piotr Andrykowski
Przewodniczący Rady Nadzorczej
SM „Suchanino”
Spółdzielnia liczy około 3000 członków. Nie może być tak, że trzy, cztery czy nawet dziesięć osób członków spółdzielni robią taką rewoltę i bałagan w całej spółdzielni. Te kilka osób nie może blokować tak dobrze prosperującej spółdzielni, jaką jest SM „Suchanino”. Wbrew tak ciężkim zarzutom, stawianym przez te nieliczne osoby, spółdzielnia ma dobre wyniki finansowe i osiąga sukcesy.
Każdy człowiek, który mieszka na tym osiedlu i zdaje sobie sprawę, że jest to jedna z najlepszych spółdzielni w Gdańsku, nie powinien poddawać się presji tak nielicznej grupie, tylko musi przyjść na zebranie i powiedzieć swoje zdanie. Bzdurne i sensacyjne informacje rozpowiadane przez te kilka osób, nijak się nie mają do prawdy.
Można się domyślać, że składając pozwy do sądu oraz odwołując się od wykluczenia ich z członkostwa w spółdzielni właśnie za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, będą grać na czas, by mieć pełne prawa uczestniczenia w zebraniach spółdzielni i dalej mącić i robić innym wodę z mózgu.
Miałabym wątpliwości, czy uda się zakończyć zebrania szybko. Ale jeśli przyjedzie liczna reprezentacja, to nie pozwolimy się zakrzyczeć tej wąskiej grupie. Szczególnie właśnie apeluję do mieszkańców Grupy 2 (ulic Paderewskiego, Liszta i Czajkowskiego), aby przyszli na zebranie, by nie pozostali bierni i nie pozwolili, aby mała grupka skorzystała z nieobecności pozostałych i przewróciła wszystko do góry nogami.
Danuta Kikoła
Wieloletnia członkini i przewodnicząca Rady Nadzorczej SM „Suchanino” przez trzy lata, obecnie delegatka na ZPCz.
Na grupach można składać wnioski, które muszą być rozpatrywane. Warto, a nawet trzeba przyjść na zebranie, gdyż będą rozstrzygane kwestie związane z zamieszkaniem na osiedlu i kosztami utrzymania budynków.
Planujemy modernizację dźwigów, na co jest fundusz docelowy. Czekają nas poważne remonty związane z wymianą instalacji gazowej, co wiąże się z dużymi utrudnieniami. Mieszkańcy powinni przyjść i podzielić się swoim zdaniem na temat planowanych działań i remontów.
Jest też ważna kwestia zsypów, gdyż wchodzi w życie obowiązek podziału śmieci na mokre i suche, co się wiąże z ich likwidacją. Omawiana będzie sytuacja realizacji inwestycji przy ul. Czajkowskiego. Będzie można nie tylko dowiedzieć się wielu istotnych rzeczy, ale też zgłosić własne propozycje. Wolelibyśmy, by była merytoryczna dyskusja, a nie przekrzykiwanie się, jak to bywało wcześniej. Liczymy na to, że przyjdą osoby zainteresowane dobrem spółdzielni, a nie sianiem zamętu i rozrabianiem.
Moim zdaniem, warto kontynuować kierunek zarządzania, prowadzony przez obecny zarząd. Osiedle jest zadbane, mamy stosunkowo niskie stawki czynszowe w porównaniu do innych spółdzielni i zasobów komunalnych. Posiadamy też zgromadzone środki finansowe na bieżące remonty.
Danuta Kościelak
Członkini Rady Nadzorczej SM „Suchanino”
Nie tylko warto, ale wręcz trzeba przyjść na zebranie swojej Grupy Członkowskiej. Daje to prawo głosu, dzięki czemu każdy ma wpływ na to, co się dzieje. A nigdy nie wiadomo, co nas czeka.
Tym bardziej, że okazało, iż nie do końca udało się zaprowadzić porządek w spółdzielni po zeszłorocznych akcjach. Pan M., który tak wówczas namieszał ze swoją grupą, nadal bardzo mocno negatywnie angażuje się w działalność SM „Suchanino”. Złożył wnioski do sądu, zaskarżając wszystkie uchwały, w tym statut, mimo że wcześniej sam chciał go uchwalić.
Dopóki ów pan M. ze swoimi poplecznikami nie zostanie skutecznie wykluczony ze spółdzielni, to nigdy nie odpuści. I zawsze będzie stanowił zagrożenie dla naszego porządku. Ten człowiek tym żyje. Nie wiem, jakie są jego cele, ale ma silne ambicje personalne.
Listopadowe zebrania pokazały, że ogromna większość spółdzielców jest przeciwna działaniom pana M. To, co robi, wiąże się z ponoszeniem ogromnych kosztów przez spółdzielnię. Powinno to być głośno powiedziane i pokazane, że doprowadza on nie tylko do przepychanek słownych bądź ubliżania ludziom na zebraniach, ale wprost do konkretnych strat finansowych. A pieniądze spółdzielni są naszymi wspólnymi pieniędzmi. Świadczy to o tym, że grupa pana M. myśli tylko o swoich wąskich interesach.
Barbara Zyglarska
Delegatka Grupy 2, mieszkanka ul. Liszta


Komentarze
Hm... parę tez stawianych przez pana M. daje do myślenia.
Ale nie wiem co oni tam robili - chyba już zostali wykluczeni?
Oczywiście ich poplecznicy w ilości kilku osób, w tym małżeństwa S., ożywili się pod koniec zebrania, kiedy ludzie zaczęli wychodzić.
Proponuję zatem sąsiadom solidarnie zostawać do końca zebrania, by to oszołomstwo nie zamieszało skutecznie. Tylko trzeba wytrwać do końca. Choć przyznaję, trudno słucha się wygłaszanych przez nich bzdur.
Jak by przekształcili spółdzielnię w spółkę lub wspólnotę, tym bardziej musielibyśmy ich słuchać i mielibyśmy jeszcze więcej kosztów na sprawy sądowe, dlatego proponuję jak najszybciej ich wykluczyć.
ale ktos bzdury pisze - by Gazeta Prawna - ogolnopolski dziennik robil takie numery? jaja se robicie
Udział w rankingu był płatny, dlatego "normalne" nie brały udziału bo po co płacić 10tyś zł za bzdury...
Dobre sobie ;-) to faktycznie wysokie miejsce, szkoda, że już nie medalowe;-)
"Spółdzielnia Mieszkaniowa „Suchanino” zajęła 4. miejsce w rankingu najlepszych spółdzielni mieszkaniowych na Pomorzu, "
Ale nie powiedział, że był o5 startujących spółdzielni... żenada...