W klatkach schodowych na Suchaninie jest coraz więcej okablowania. Niestety, nie zawsze instalacje te wyglądają estetycznie.
Przewody ciągnące się w niemal wszystkich blokach na tym osiedlu po złączach ścian i sufitów dostarczają do mieszkań sygnał telewizyjny bądź internetowy. Należą one do kilku lokalnych operatorów. Niektórzy z nich, zgodnie z zaleceniami Spółdzielni Mieszkaniowej „Suchanino”, oprawili swoje instalacje w specjalne plastikowe rurki. Inni jednak, nie bacząc na względy estetyczne, zainstalowali okablowanie bez żadnej osłony.
– Widok takich gołych przewodów ciągnących się po całej klatce schodowej jest okropny – złości się Wiesław Wróbel, mieszkaniec bloku przy ul. Paderewskiego. – Prosiłem monterów, żeby jakoś elegancko je oprawili, ale na nic się to zdało – mówi.
Jak się okazuje, nierzadko trudno jest znaleźć winnego tak niechlujnie położonego okablowania. Na osiedlu funkcjonuje co najmniej czterech dostawców telewizji i Internetu, którzy swoje instalacje zakładają na zlecenie samych mieszkańców.
– Tylko część z nich przed przystąpieniem do prac pyta się nas o zdanie i specyfikację techniczną – komentuje kierownik Działu Technicznego SM „Suchanino” Bożena Błaszak. – Są jednak i tacy, którzy w ogóle nie konsultują ze spółdzielnią swoich zamierzeń i potem sami musimy dociekać, do kogo należy dany przewód. Takie praktyki stosuje najczęściej Telekomunikacja Polska – wyjaśnia.
Zgodnie ze standardami SM „Suchanino” okablowanie powinno być położone w sposób estetyczny, a to oznacza umieszczenie go na przykład w specjalnych rynienkach.
Administracja osiedla apeluje do mieszkańców, by ci zgłaszali szpecące okablowanie w swoich klatkach do Działu Technicznego spółdzielni. Jego pracownicy zainterweniują wówczas w tej sprawie u właściciela takiej instalacji. W ubiegłym roku kilka takich przypadków zakończyło się sukcesem. Firmy, które będą się ociągać z poprawieniem instalacji, nie omieszkamy zapytać o przyczyny opóźnień, a ich wyjaśnienia z pewnością opublikujemy na łamach „Twojej Gazety”.


Komentarze