Strona główna GDAŃSK: Suchanino Nieodpowiedzialna grupa chce przejąć spółdzielnię

Nieodpowiedzialna grupa chce przejąć spółdzielnię

Email Drukuj
Rozmowa z Piotrem Andrykowskim, przewodniczącym Rady Nadzorczej SM „Suchanino”.

– Źle się dzieje, skoro na ostatnim Zebraniu Przedstawicieli Członków Zarząd spółdzielni nie uzyskał absolutorium. W jakiej kondycji jest spółdzielnia?


– Co roku spółdzielnia miała prawidłowy bilans, zamknięty pewną kwotą nadwyżki, która przechodziła na następny rok. Według lustratora, który przeprowadzał kontrolę, jesteśmy w pierwszej dziesiątce najlepszych spółdzielni w Polsce pod względem prawnym i księgowym – ich ocena była bardzo dobra. Realizowane są wszystkie wnioski z zebrań. Dlatego nie widzę powodu, dla którego nie udzielono absolutorium Zarządowi.

– To dlaczego mieszkańcy nie obdarzyli Zarządu zaufaniem?

– To nie mieszkańcy, ale pewna grupa członków spółdzielni. Grupa w sumie nieliczna, ale bardzo agresywna i przebojowa. Taka z cyklu „po trupach do celu”. Na 63 delegatów, reprezentujących mieszkańców, na zebranie przyszło 45. Ekipa, która – trzeba powiedzieć to wprost – stara się o przejęcie władzy w spółdzielni, najpierw zmanipulowała zebranie Drugiej Grupy Członkowskiej, obejmującej wysokie budynki ulic Paderewskiego, Liszta i Czajkowskiego, i zmieniła delegatów na „swoich”. Odwołani delegaci nie mogli już głosować. Natomiast na ostatnim zebraniu głosowali nowi delegaci, należący do opcji zmierzającej do usunięcia tego Zarządu.

– Jak to się stało, że jedna grupa członkowska, tzw. Grupa Druga, zdominowała wszystkie trzy grupy?

– Część delegatów z pozostałych grup nie przyszła, gdyż myślała, że wszystko potoczy się swoim – normalnym i spokojnym – trybem. Nie czuli potrzeby obecności. Chociaż jest to zaniedbanie swoich obowiązków, gdyż obdarzeni zaufaniem przez mieszkańców powinni przyjść na zebranie i ich reprezentować. Tamci, widząc, że mają liczebną przewagę, wykorzystali to, opanowując Komisję Skrutacyjną. No i dalszy ciąg był w tym momencie do przewidzenia. „Swoimi” głosami nie udzielili Zarządowi absolutorium. Zarząd wówczas złożył rezygnację, jak to jest przyjęte w spółdzielczości.

– Dlaczego chcą zmienić Zarząd?

– Protestują głównie przeciw nowej inwestycji – budowie mieszkań przy ul. Czajkowskiego. Zaczęli od tego, że nowe budynki zasłonią im widoki z okien. Ale jest to jakiś argument naciągany, gdyż rosnące tam drzewa już osiągały planowaną wysokość budowanych domów, więc i tak mieli zasłoniętą panoramę. Zatem był to jedynie pretekst, by podjąć działania w celu zmiany Zarządu. De facto z nowych mieszkań mamy i będziemy mieli znacznie więcej korzyści niż ewentualnych problemów.

– Jakie są korzyści z budowy nowych budynków mieszkalnych na Suchaninie?

– Jest ich bardzo wiele. Dzięki nowym mieszkaniom będzie można uniknąć zamknięcia szkoły podstawowej na Suchaninie, bo kiedy się pojawią nowi mieszkańcy, więcej dzieci będzie do niej chodziło. Tak samo sytuacja wygląda z przedszkolem. Poza tym zyskują na tym wszyscy właściciele lokali użytkowych, gdyż będą mieli więcej klientów i większy obrót. Wówczas będzie więcej chętnych do wynajęcia lokali i będzie można podnieść ceny za ich wynajem. To da dodatkowe wpływy do spółdzielni. Jest tak dużo korzyści z nowych mieszkań, że te sprawy, które podnoszą przeciwnicy inwestycji, są naprawdę błahe.

– Czy spółdzielnia zyska finansowo na budowie?

– W tej chwili już nie. Jeśli ktoś zarobi, to co najwyżej wykonawca. Spółdzielnia mogłaby zarobić, gdyby nie było tej czarnej propagandy w Internecie, gazetach i na osiedlu. Klienci chętni na zakup mieszkań wstrzymują się z decyzją. Mówią tak: „Czytałem tak brzydkie artykuły na wasz temat, że nie wiem, czy dociągniecie do końca”.

– Czyli czarny PR przeciwników powoduje, że jest mało chętnych na mieszkania?

– Są chętni, bo sprzedaż rośnie. Ale byłoby ich dwa razy więcej, gdyby nie to zamieszanie. Potencjalni nabywcy zniechęcają się, gdy czytają w mediach negatywne opinie członków właśnie tej spółdzielni, która buduje i oferuje mieszkania na sprzedaż. Jakież to absurdalne!

– Kto przewodzi tej grupie opozycyjnej, która tak torpeduje nową inwestycję i zmierza do przejęcia władzy w spółdzielni?

– Jedną z tych osób, która narzuca innym swój pogląd na nasze sprawy, jest pan, który został kiedyś odwołany z Rady Nadzorczej i władz spółdzielni – Mirosław M. Wszyscy wiedzą, o kogo chodzi. To jest jeden z manipulatorów. Natomiast jest tam więcej osób, które w Internecie przedstawiaj się jako przedstawiciele niezarejestrowanego w sądzie stowarzyszania pod skomplikowaną i długą nazwą…

– Co by się stało, gdyby udało im się przejąć władzę w spółdzielni?

– W sprawie inwestycji można oczekiwać najbardziej czarnego scenariusza. Po pierwsze, wstrzymana zostałaby budowa. W następstwie takiej decyzji następuje lawina zdarzeń: wszystkie osoby, które podpisały umowy kupna mieszkań czy lokali usługowych, wystąpią o zwrot swoich pieniędzy. To samo zrobi wykonawca i biuro projektowe. Teren budowy trzeba zabezpieczyć, a więc odkupić ogrodzenie lub wydać pieniądze na własne, o ile wykonawca nie zechce odsprzedać. A w takiej sytuacji nie sądzę, żeby chciał. Trzeba zapewnić całodobowe pilnowanie, a więc zatrudnić co najmniej trzech stróżów lub zlecić to firmie ochroniarskiej. No i należałoby rozliczyć i zabezpieczyć przed zimą zgromadzone na placu budowy materiały. To wszystko wymaga dodatkowych pieniędzy!

Jeśli spółdzielnia nie będzie miała czym zapłacić, można przewidzieć, że wykonawca złoży w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości spółdzielni. Wówczas spółdzielnią będzie zarządzał syndyk masy upadłościowej, któremu już żadna Rada Nadzorcza ani żadne ZGCz czy ZPCz nic nie może nakazać czy zakazać. A wśród kroków, które może podjąć, to np. zażądać od zadłużonych mieszkańców oraz wynajmujących lokale i parkingi natychmiastowej spłaty zadłużenia. Jeśli nie będą w stanie spłacić, to z pewnością skieruje sprawy do komornika. Ma jeszcze szereg innych możliwości, jak sprzedaż lokali usługowych należących do spółdzielni, terenów, sieci telewizji osiedlowej, itd. Ale z pewnością nie zawaha się podnieść czynszów. Myślę ponadto, że w tym miejscu należy powiedzieć, że największe obciążenia spadną wówczas na członków posiadających mieszkania lokatorskie i własnościowe.

Drugą kwestią w przypadku przejęcia przez opozycję władzy i zatrzymaniu budowy, będzie sprzedaż niedokończonej inwestycji. Oczywiście będzie musiała być poprzedzona wstrzymaniem budowy, a więc działań i kosztów z tym związanych i wyżej wymienionych nie da się uniknąć. Poza tym nie znam przypadku, aby cena sprzedaży niedokończonej budowy przynajmniej wyrównała poniesione nakłady. Taka sprzedaż zawsze wiąże się ze stratą, z reguły dużą. Wszystkie pozostałe niebezpieczeństwa pozostają bez zmian. Tak jak w pierwszym wypadku.

– Co teraz powinni zrobić mieszkańcy?

-  Przepraszam bardzo, ale nikt nie lubi, jeśli od kogoś, kto nie jest jego zwierzchnikiem, ma wysłuchiwać, co powinien robić. Dlatego daleki jestem od tego, aby komukolwiek coś narzucać. Każdy członek spółdzielni powinien sam przeanalizować sytuację i wyciągnąć wnioski. Mógłbym ewentualnie coś zasugerować, ale to i tak będzie za dużo. Pan Mirosław M. był już kiedyś  przewodniczącym Rady Nadzorczej i 90 proc. członków spółdzielni wie, za co został pozbawiony urzędu. Jego postępowanie już mnie nie zdziwi, natomiast w gronie osób, wśród których działa, jest szereg, którym nie dorównuje on ani inteligencją, ani wiedzą czy mądrością, ani wykształceniem. I dziwi mnie, że te osoby (za wyjątkiem jednej) nie pokazują na forum publicznym swej odrębności. Dodam jeszcze, że niestety ma pan M. również kilku klakierów, ale o nich nie chciałbym tu wspominać.


 

Komentarze 

 
0 #22 Krzysztof 2010-12-05 21:03
Antek dlaczego podszywasz się pod PANA GŁOGOWSKIEGO czy sam siebie nie poznajesz czy tobie szajba odbija, nie wolno tak to nieładnie.
Cytować
 
 
0 #21 Mieczysław 2010-12-05 20:53
Co Panie Antoś boli że nie chcą Pana przy żłobie, dopiero narobił by Pan bałaganu. Ludzie jednak myślą i tu Pan się pomylił, nie chcą cwaniaków takich jak Pan Panie Antoś
Cytować
 
 
-1 #20 Ryszard 2010-12-05 20:40
Panie Andrykowski dziękuję Panu Ze dba Pan o nasze osiedle, Zyczę Panu wytrwałości i zdrowia i niech Pan nie przejmuje się starymi komuchami jak Antoś i jego zgraja cwaniaków, nierobów i obiboków, jak Pan wie doskonale bo zdążył Pan ich juz poznać, całe życie żyrowali na naiwności i niewiedzy ludzi oni żyli z tego,to był ich towar.Dzisiaj gdy ludzie już ich poznali i nikt od nich nic nie kupi, to mącą biją głową w beton i nie mogą się pogodzić że ich era się skończyła. Za całe zło wyzywają uczciwych ludzi jakim między innymi jest Pan. A tobie mały antoni do Pana Andrykowskiego jest bardzo, bardzo daleko i proszę już niemąć bo wstyd mi za ciebie.
Cytować
 
 
0 #19 Antoni 2010-11-27 00:49
Cytuję Marian:
kocurek honor to straciłeś dawno dawno temu na pochodach pierwszomajowyc h, daleko tobie do takich ludzi jak Pan Andrykowski, pozostały tobie tylko wiece bo nic innego nie potrafisz robić.

Przenicowany worek jest najgorszym typem jaki może się zdarzyć.I p.Andrykowski takim jest.Niestety.
Cytować
 
 
0 #18 Antoni 2010-11-26 12:41
Cytuję Kaziu:
Tak sobie czytam i myślę, że ileż nienawiści jest w tych ludziach. Ciekawe skąd się ona bieże? Spółdzielnia działa normalnie, a Ci się awanturują. Ludzie pracują ciężko, udział w radzie nadzorczej to też obowiązki i odpowiedzialnoś ć. A tu wyskakuje jakiś człowiek i wyzywa. Czy tu jest jakaś wielka władza czy kasa? O jakie stołki chodzi? Bycie przewodniczącym rady to żaden stołek i żadna kasa. A raczej odpowiedzialnoś ć i poświęcanie własnego czasu.

Nikt nikogo do niczego nie zmusza;do zasiadania drugą kadencję w RN również.Musi się to w szczególny sposób podobać pewnemu panu,gdyż o stołek przewodnicząceg o walczy niczym o własne życie.Czy jest jakiś szczególny powód dla którego tak się dzieje ?Ja sądzę,że jest,chociażby chęć ukrycia machlojek przy rozpoczynaniu inwestycji przy Czajkowskiego i zakończenia oraz "rozliczania "inwestycji przy Noskowskiego.To wystarczająco duże powody dla kurczowego trzymania się stołka przewodnicząceg o RN obecnie ,a uprzednio zastępcy przewodnicząceg o.
Cytować
 
 
0 #17 Genek Głogowski 2010-11-22 13:27
Cytuję Krzysztof:
Panie Antoni jest pan zawziętym nieobliczalnym człowiekiem ile w panu złości, brnie pan po trupach do celu, jednk stara szkoła nie rdzewieje troszkę rozwagi, budowa jest zaawansowana nie taktem i nierozwagą jest burzenie jej, wychamuj pan bo wyparujesz do końca i wtedy nawet osioł nie da rady bo nie będzie juz siana.

Prawda was wyzwoli.Nikt budowy na tym etapie nie chce zatrzymywać bo to nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego.HAMOWAĆ szanowny panie można tylko w tej chwili zapędy p.Wieczorka ,Bugaja i Andrykowskiego.Daruj s obie pan te porównania, bo mają się one tak to rzeczywistości jak kwiatek do kożucha.Co do parowania -myślę,że z całą pewnością nie uczynię tego ,a przynajmniej na razie nie zamierzam.Nara
Cytować
 
 
-1 #16 Krzysztof 2010-11-22 11:23
Panie Antoni jest pan zawziętym nieobliczalnym człowiekiem ile w panu złości, brnie pan po trupach do celu, jednk stara szkoła nie rdzewieje troszkę rozwagi, budowa jest zaawansowana nie taktem i nierozwagą jest burzenie jej, wychamuj pan bo wyparujesz do końca i wtedy nawet osioł nie da rady bo nie będzie juz siana.
Cytować
 
 
0 #15 kocurek 2010-11-21 14:38
Cytuję Marian:
kocurek honor to straciłeś dawno dawno temu na pochodach pierwszomajowyc h, daleko tobie do takich ludzi jak Pan Andrykowski, pozostały tobie tylko wiece bo nic innego nie potrafisz robić.

Na pochodach to honor stracił Andrykowski,Mas iel,Radziwanows ki,Wieczorek,Si edlecki.To nie ja służyłem partii i narodowi,to nie ja krzyczałem "partia z narodem,naród z partią" !!!Ja jestem zwyczajnie za młody na takie historyjki.
Cytować
 
 
-1 #14 Marian 2010-11-21 14:05
kocurek honor to straciłeś dawno dawno temu na pochodach pierwszomajowyc h, daleko tobie do takich ludzi jak Pan Andrykowski, pozostały tobie tylko wiece bo nic innego nie potrafisz robić.
Cytować
 
 
0 #13 Antoni 2010-11-09 11:27
Cytuję Krzysztof:
Ztego co widdzę to Antoni jest pod wpływem niemyślącego kocura, bo jak mozna wstrzymywać budowę w tak zaawansowanym stopniu, kto by ponosił za tak nieodpowiedzial ną decyzję koszty.Z tego dobitnie wynika ze dobro Spółdzielni nie idzie z wami w parze. Za to bałagan rozwalanie co inni zbudowali przez wiele lat to wam pasuje, ale na miłość dlaczego to robicie, dochodzę do wniosku ze budowa jest tylko pretekstem tak tez było przy ul. Noskowskiego chodzi wam tylko o zamęt, wstyd panowie i to są fakty. Kto tego nie rozumie ten naprawdę nie myśli.

Jestem pod swoim wpływem,a nie żadnego kocura !Fakty są takie,że budowa musi być kontynuowana z kredytu ,a nie jak pan prezes zapowiadał z wpływów przyszłych lokatorów i to jest FAKT !!!Ktoś kto podejmował decyzję o rozpoczęciu budowy nie miał rozeznania o rynku mieszkaniowym.Przyszły lokator mieszkania przy ulicy Czajkowskiego będzie miał zajefajnie bo będzie miał kredyt na :swoje mieszkanie"i obciążoną hipotekę kredytem na nieruchomość.Żyć nie umierać !!Pojąłeś to gościu zagraniczny ,czy jeszcze nie kumasz ?!
Cytować
 
 
0 #12 Krzysztof 2010-11-07 11:40
Ztego co widdzę to Antoni jest pod wpływem niemyślącego kocura, bo jak mozna wstrzymywać budowę w tak zaawansowanym stopniu, kto by ponosił za tak nieodpowiedzial ną decyzję koszty.Z tego dobitnie wynika ze dobro Spółdzielni nie idzie z wami w parze. Za to bałagan rozwalanie co inni zbudowali przez wiele lat to wam pasuje, ale na miłość dlaczego to robicie, dochodzę do wniosku ze budowa jest tylko pretekstem tak tez było przy ul. Noskowskiego chodzi wam tylko o zamęt, wstyd panowie i to są fakty. Kto tego nie rozumie ten naprawdę nie myśli.
Cytować
 
 
0 #11 Antoni 2010-11-06 10:54
Cytuję Irena:
Niejedni ludzie zyją chęcią psucia wszystkiego co drugi zbuduje kłamstwo pomówienie oplucie bliżniego to dobra zabawa dla nich nawet kosztem ambitnych mądrych bezinteresownyc h ludzi jakim jest Pan Andrykowski. Przykro ze w ludziach jest tyle nienawiści i kłamstwa.

Bezinteresownyc h,ambitnych,mad rych ludzi ?Takich własnie potrzeba z całą pewnością,ale do nich zaliczyć Pana Andrykowskiego przecież zaliczyć nie można !To nadęty bufon-coś w rodzaju przerośnietego kaczora .
Cytować
 
 
0 #10 Zbyszek 2010-11-04 14:51
Z tego co ja widziałem, to bałaganili rozrabiacze z 2 grupy - krzycząc i wyzywając na zebraniach. Akurat Pan Andrykowski sprzątał po nich. Zawsze zabierał głos rzeczowo i konkretnie.
Cytować
 
 
-2 #9 kocurek 2010-11-04 12:24
Panie Andrykowski,nie ch pan już przestanie się ośmieszać .Czy ma pan choć trochę pojęcia o tzw.HONORZE ?Pan nabałaganił i teraz trzeba sprzątać po sobie i swoich kolegach i przyjaciołach z zarządu i rady nadzorczej ?
Cytować
 
 
0 #8 Irena 2010-11-02 21:43
Niejedni ludzie zyją chęcią psucia wszystkiego co drugi zbuduje kłamstwo pomówienie oplucie bliżniego to dobra zabawa dla nich nawet kosztem ambitnych mądrych bezinteresownyc h ludzi jakim jest Pan Andrykowski. Przykro ze w ludziach jest tyle nienawiści i kłamstwa.
Cytować
 
 
+1 #7 Kaziu 2010-10-30 00:15
Tak sobie czytam i myślę, że ileż nienawiści jest w tych ludziach. Ciekawe skąd się ona bieże? Spółdzielnia działa normalnie, a Ci się awanturują. Ludzie pracują ciężko, udział w radzie nadzorczej to też obowiązki i odpowiedzialnoś ć. A tu wyskakuje jakiś człowiek i wyzywa. Czy tu jest jakaś wielka władza czy kasa? O jakie stołki chodzi? Bycie przewodniczącym rady to żaden stołek i żadna kasa. A raczej odpowiedzialnoś ć i poświęcanie własnego czasu.
Cytować
 
 
-1 #6 klakierek 2010-10-29 15:47
Czy mogę się dowiedzieć w czym te niby konkrety ze strony pana Piotra Andrykowskiego przejawią się ?!Na razie to konkretów żadnych nie ma oprócz tego,że przewodniczącem u RN bardzo zależy na tym ,aby mieć wpływa na działalność tejże rady i za wszelką cenę utrzymać się w niej !!
Cytować
 
 
-1 #5 .... 2010-10-28 08:32
Cytuję Obserwator:
Pan Andrykowski to konkrentny gość - przynajmniej takie na mnie zrobił wrażenie na zebraniu. A spółdzielcze zebrania są ciężko, kiedy jakaś grupa próbuje przejmować władze... i miesza i miesza i miesza... i pyskówki i wyrywanie mikrofonów, krzyki eh... ale kabaret był niezły. Tylko piwa brakowało, abym miał ubaw po pachy. Tylko co by się działo, gdyby przejęli władzę???? brrr

Przydałby się jednak alkomat, żeby chociaż członkowie komisji dmuchali...
Cytować
 
 
0 #4 Obserwator 2010-10-28 00:52
Pan Andrykowski to konkrentny gość - przynajmniej takie na mnie zrobił wrażenie na zebraniu. A spółdzielcze zebrania są ciężko, kiedy jakaś grupa próbuje przejmować władze... i miesza i miesza i miesza... i pyskówki i wyrywanie mikrofonów, krzyki eh... ale kabaret był niezły. Tylko piwa brakowało, abym miał ubaw po pachy. Tylko co by się działo, gdyby przejęli władzę???? brrr
Cytować
 
 
0 #3 ama 2010-10-24 19:15
Tak i się kłócą w Żabiance!!!,a taki pan Kupidura i Stefańczykowie (Janusz i teresa-stowarzyszenie żabianka)obecny przewodniczący RN SM opowiada dyrdymały o tym,że jak to dobrze jest ,iż remontuje się nowe chodkniki, windy itdi,tymczasem robi się robi wokół ICH BLOKÓW!!!!Przed e wszystkim to tylko występują w mediach, aby sie zareklamować!!! Ręce opadają co ten gościu i stefańczykowie za bzdury wygadują.Mówi o spotkaniach prezydenta Adamowicza, jego dyrektorów w sprawie rekompensat za wybudowanie hali widowiskowo-sportowe i NIC z TYCH SPOTKAŃ!!dTYLKO SŁOWA I OKŁAMYWANIE LUDZI, NAS MIESZKAŃCÓW!!!Z dostępnych INFORMACJI WYNIKA ŻE IM POPROSTU NIC SIĘ NIE CHCE ROBIC!!TYM BARDZIEJ CO KOLWIEK ORGANIZOWAĆ!!!
Cytować
 

Dodaj komentarz