W środku lata uroczyste pożegnanie z Gdańskiem urządził w rezydencji przy ul. Topolowej we Wrzeszczu konsul Niemiec Joachim Bleicker.
Garden Party było wesołe, a bohaterowi wieczoru gratulowano, bo awansował na stanowisko zastępcy ambasadora Niemiec w Warszawie. Konsul Bleicker jest nie do przegadania – i to w sześciu językach, bo zdolności ma nie mniejsze niż pani Solejukowa z „Rancza”. Następczynią p. Bleickera mianowano panią Anette Klein, która przybyła do nas z Ministerstwa Spraw Zagranicznych z Berlina i ma za sobą roczny kurs języka polskiego. Poprzednio pracowała w Kabulu, Meksyku, Bośni, Hercegowinie, jest zatem oswojona z niebezpiecznymi sytuacjami – co może jej się przydać, gdyby na przykład zechciała pospacerować po Dolnym Mieście kusząc tutejszych przedsiębiorczych obywateli wysokiej klasy aparatem fotograficznym trzymanym w ręku.


Komentarze
Człowieku, co to za poziom... Może kogoś jednak interesuje?