
Czy 8 maja wrzeszczanie będą mogli ruszyć do urn, by wybrać swych przedstawicieli w radach dzielnic: Wrzeszcz Górny i Wrzeszcz Dolny? Zostało już niewiele czasu, by zdobyć poparcie mieszkańców.
Do 21 lutego grupa inicjatywna chce złożyć listę zawierającą podpisy mieszkańców wspierających to działanie.
Jednak aby mogło dojść do wyborów rad dzielnic, na liście musi się znaleźć ok. 2500 podpisów popierających stworzenie takiej rady i na terenie Wrzeszcza Górnego, i Wrzeszcza Dolnego.
– Na tydzień przed ostatnią zbiórką mamy ok. 1000 podpisów pod wnioskiem o utworzenie Rady Dzielnicy Wrzeszcz Górny oraz ok. 300 popierających radę dla Wrzeszcza Dolnego – informuje Lidia Makowska, pomysłodawczyni portalu wrzeszcz.info, odpowiedzialna za kontakt medialny odnośnie wyborów do rad dzielnic.
Przyszli radni deklarują, że chcą się zająć problemem zaniedbanych podwórek, odnowieniem ulic i kamienic, wzmocnieniem bezpieczeństwa mieszkańców, pragną zadbać o tereny zielone i Potok Strzyży. Chcą mieć większy wpływ na budżet dzielnicy, inwestycje, szkoły i kulturę.
Lidia Makowska najpierw nie chciała angażować się w powstanie rad dzielnicowych, teraz wspiera tę inicjatywę.
– Rzeczywiście, przez cztery lata nie widziałam sensu ich funkcjonowania, ponieważ mają znikome możliwości działania: mogą pomalować ławki czy zorganizować festyn dla dzieci. Sens widzę w połączeniu „międzydzielnicowych sił”, interesuje mnie kontekst obywatelskości, czyli żeby mieszkańcy mieli wpływ na swoje otoczenie, żeby włączać ich w działania na rzecz najbliższej społeczności i okolicy – mówi Lidia Makowska.
Radni we Wrzeszczu służyć będą blisko 50-tysięcznej społeczności dzielnicy. To jak w całkiem sporym mieście – sąsiedni Sopot ma ok. 37 tys. mieszkańców i nie wyodrębnia jednostek pomocniczych. Rada dzielnicy otrzyma 4 zł na każdego mieszkańca, czyli ponad 80 tys. zł rocznie na każdą z obu dzielnic. Ten budżet może stać się zalążkiem budżetu obywatelskiego, czyli modelu podziału gminnych pieniędzy, w którym mieszkańcy wspólnie decydują, na co wydać dzielnicową kasę. Rady dzielnic to też realna szansa na wprowadzenie rzeczywistych konsultacji społecznych i inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców.
Każdy głos poparcia się liczy, dlatego włącz się do działania.

