Na jednej z ostatnich sesji Rady Miasta Gdańska został przyjęty projekt uchwały, która podzieli administracyjnie naszą dzielnicę na dwie części: Górny Wrzeszcz i Dolny Wrzeszcz. O co chodzi w tych zmianach?
Według wspomnianego wyżej projektu kilka części Gdańska doczeka się podziału na mniejsze jednostki pomocnicze. Mieszkańcy tych ostatnich mogą tworzyć własne rady osiedla. Stanowią one oficjalną reprezentację ich interesów wobec urzędników. Można więc powiedzieć, że im więcej takich jednostek pomocniczych w mieście, tym lepiej dla mieszkańców Gdańska. Jednym z obszarów, o którym wspomina projekt uchwały (poza Stogami z Przeróbką i Chełmu z dzielnicą Gdańsk Południe), jest Wrzeszcz. Tutaj radni założyli podział na dwie mniejsze jednostki pomocnicze: Dolny i Górny Wrzeszcz. Obie części rozdzielać ma nasyp kolejowy.
– Pragnę przypomnieć, że radni poprzedniej kadencji przyjęli w 2006 właśnie taki podział Wrzeszcza. Konsultacje społeczne owej uchwały nie zostały zakończone i w związku z tym podział nie wszedł w życie. Taki stan rzeczy zastałem, zostając radnym w listopadzie 2006 roku. Sprawa podziału Wrzeszcza na mniejsze jednostki pomocnicze zajmowała mnie przez całą bieżącą kadencję. Z pracownikami Urzędu Miejskiego w Gdańsku i działaczami wrzeszczańskich stowarzyszeń omawiałem ją już w 2007 roku – opowiada Marcin Krupa, radny z Wrzeszcza.
Tymczasem przedstawiciele wrzeszczańskich organizacji komentują projekt uchwały następująco:
– Radni tłumaczą nam, że podział Wrzeszcza na dwie części da możliwość mieszkańcom powołania dwóch rad osiedli. Tak naprawdę jednak „mapka” jest sprawą drugorzędną. Chcemy dyskutować o kompetencjach rad, a nie o ich granicach. Dopóki właśnie te kompetencje się nie zwiększą, dopóty dyskusja na temat jakiegokolwiek podziału Wrzeszcza jest po prostu stratą czasu – uważa Lidia Makowska, szefowa Stowarzyszenia Kultura Miejska.
Wrzeszczańskie organizacje postulują m.in. o to, aby rady osiedla miały możliwość wiążącego dla urzędników opiniowania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.
Przez ostatni miesiąc w sprawie „dzielącej” uchwały trwały konsultacje z mieszkańcami. Do 14 października można było nadsyłać swoje uwagi odnośnie nowych granic jednostek pomocniczych. Jak dowiedzieliśmy się w biurze Rady Miasta Gdańska, na dzień przed upływem tego terminu wpłynęła… zaledwie jedna uwaga. Dotyczyła dzielnicy Gdańsk-Południe.
Czy to oznacza, że zawarte w projekcie uchwały zmian wejdą w życie?
– Może tak się stać, ale nie musi. Właściwa uchwała może zostać podjęta dopiero na sesji 28 października. Nie ma jeszcze decyzji, czy uchwała ta będzie głosowana – odpowiada Mariusz Feliński z biura RMG.


Komentarze