Strona główna GDAŃSK: Przeróbka Pijani kierowcy w więzieniach

Pijani kierowcy w więzieniach

Email Drukuj

 Do zakładów karnych trafiają również kierowcy, którzy prowadzili pod wpływem alkoholu :: fot. Bartosz Pietrzak

Po kolejnych weekendach słyszymy o następnych smutnych rekordach. "Weekend bez Ofiar - Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa". W całym kraju zatrzymano wtedy 2147 nietrzeźwych kierowców. Około trzy czwarte z nich to ci, którzy mieli powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi. Oznacza to, że popełnili przestępstwo, za które stracą prawo jazdy i grozi im kara pozbawienia wolności.

Do więzień trafiają często dopiero po drugim lub kolejnym wyroku, bowiem w przypadku tego rodzaju przestępstw sąd często orzeka karę warunkowo ją zawieszając. Tym samym daje sprawcom szansę, aby zastanowili się nad swoimi decyzjami, aby zmienili postawę i zauważyli że nie można będąc "na podwójnym gazie" bezkarnie wsiadać za kierownicę samochodu, motocykla czy roweru. Od tej pory każde kolejne nieodpowiedzialne zachowanie, kontrola policyjna i odczyt z alkomatu to w konsekwencji sala sądowa, wyrok, pozbawienie wolności... Brak odpowiedzialności, rażące lekceważenie prawa lub nieuświadomiony problem alkoholowy kończą się dla nich właśnie więzieniem.

Statystyki nie są optymistyczne:
522 – to liczba skazanych odbywających karę pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdów (poza kierujacymi rowerami) pod wpływem alkoholu w zakładach karnych i aresztach śledczych Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Gdańsku
178 – tylu więźniów, pijanych kierowców (nie kierujących rowerami), przebywa aktualnie w Gdańsku, w areszcie śledczym i zakładzie karnym
17,4 proc. – tylu osadzonych w gdańskim zakładzie karnym odbywa wyrok za prowadzenie pojazdów (nie rowerów) po pijanemu
11 – to liczba skazanych odbywających aktualnie terapię w oddziale dla uzależnionych od alkoholu w gdańskim zakładzie karnym, którzy po pijanemu prowadzili samochód

Pobyt w więzieniu, w izolacji od świata, ma uświadomić skazanemu jego problem. Bo jeśli ktoś jest kilkakrotnie skazywany za jazdę po alkoholu, to znaczy że traci kontrolę nad sobą i swoim życiem, prawdopodobnie ma problem z piciem. Jest możliwe, że uzależnił się od alkoholu lub jest tego bliski. Dla psychologów i więziennych wychowawców praca z takimi osobami to codzienność.

- Charakterystyczne jest to, że bardzo minimalizują swój problem wymyślając czasem niesamowite wręcz usprawiedliwienia dla swojego zachowania. Nie chcą go dostrzec, nazwać po imieniu, mimo tego, że właśnie są w więzieniu za to, że dwa, trzy czy cztery razy popełniali przestępstwa pod wpływem alkoholu i byli za to sądzeni - twierdzi Adam Rachwalski, więzienny terapeuta.

W więzieniach zajmujemy się tym problemem i jest on dla nas ważny. Praktycznie każdy skazany za popełnienie przestępstwa pod wpływem alkoholu jest kierowany do konsultacji psychologicznej i poddawany diagnozie. Dotyczy to także sprawców przestępstw drogowych. To w wyniku tych konsultacji więzień – jeśli jest to wskazane i możliwe – jest zgłaszany do oddziału terapeutycznego dla uzależnionych lub do udziału w specjalnych zajęciach o charakterze edukacyjno – korekcyjnym.

Tego typu programy realizuje od kilku lat większość więzień w okręgu gdańskim (Malbork, Sztum, Kwidzyn, Starogard Gdański, Gdańsk). Odbywają się one cyklicznie, w zależności od potrzeb. W spotkaniach bierze udział jednorazowo od 10 do 15 osadzonych. W Zakładzie Karnym w Gdańsku Przeróbce zajęcia takie prowadzi Agnieszka Szultka, psycholog, absolwentka studiów podyplomowych z zakresu psychologii transportu na Uniwersytecie Warszawskim.

- Zależy nam na tym, aby uczestnicy programu uświadomili sobie bezpośredni związek pomiędzy faktem przebywania w więzieniu a ich nieodpowiedzialnym zachowaniem po spożyciu alkoholu. Dajemy im, oprócz edukacji dotyczącej negatywnych konsekwencji picia, możliwość osobistego doświadczenia wpływu działania alkoholu na spostrzeganie wykorzystujemy do tego narzędzie jakim są Alkogogle*. Zależy nam na tym, aby dzięki zdobyciu wiedzy, podzieleniu się doświadczeniami w ramach grupy skorygowali błędne przekonania dotyczące wpływu alkoholu na ludzki organizm i wyraźnie rozdzielili spożywanie alkoholu od prowadzenia pojazdów. Mówimy też o zgubnym "kacu" , o tym, że kilka godzin snu prysznic czy zjedzone śniadanie nie oznaczają, że są już trzeźwi i gotowi aby ponownie wsiąść za kierownicę - mówi realizująca program Agnieszka Szultka. - Mobilizujemy ich, aby myśleli zanim wsiądą do auta, aby zweryfikowali swój osobisty kodeks drogowy. Uczymy ich asertywnego, dzięki temu skutecznego, odmawiania spożywania alkoholu. Uświadamiamy także, że pijany kierowca jest potencjalnym zabójcą, że jego ofiarą padają również rodziny osób codziennie potrącanych na polskich drogach – podsumowuje.

Inaczej pracuje się z tymi, którzy na drodze zabili innego człowieka lub spowodowali czyjeś kalectwo.
- Gdy trafiają na terapię są bardziej krytyczni wobec siebie, ale też borykają się z poczuciem winy. Często werbalizują chęć cofnięcia czasu, choć wiedzą, że to przecież niemożliwe. To co robią i co mogą zrobić to skupić się na wychodzeniu z nałogu, aby sobie i innym w przyszłości podobnej krzywdy nie wyrządzać - dodaje Rachwalski.

*Alkogogle to okulary symulujące stan upojenia alkoholowego. Pozwalają kształcić sprawców przestępstw drogowych w sposób empiryczny. Dzięki demonstracji upośledzenia zmysłów występującego po spożyciu alkoholu uczestnicy warsztatów zyskują wiedzę o wpływie alkoholu na organizm. Powodują one spowolnienie czasu reakcji, zniekształcenie widzianego obrazu (podwójne widzenie) oraz zaburzają koordynację mięśniową. Alkogogle uświadamiają kierowcom skłonnym do bagatelizowania swoich czynów, jak wielkie zagrożenie stwarza alkohol spożyty przed jazdą samochodem, bowiem najlepszym sposobem by zapamiętać pewne rzeczy jest doświadczyć ich.

 

Komentarze 

 
0 #9 mnich 2011-12-17 15:04
wymyślaja czasem niesamowite wręcz glupie usprawiedliwien ia dla swojego zachowania.
Cytować
 
 
0 #8 GOSIA 2011-12-14 16:00
kto madry siada za kolko po alkoholu tyle sie slyszy o wypadkach i nic to nas nie uczy.jest tak jak bylo a nawet gorzej.
Cytować
 
 
0 #7 hania 2011-08-31 16:59
Powinno być karalne bezwarunkowo i bez dyskusi jak najwieksze kary.
Cytować
 
 
+1 #6 tola 2011-07-26 23:04
Cytuję tadek:
alkogogle powinny byc na kazdym posterunku


chyba za duzo wymagasz, na posterynkach nawet alkomatu nie znajdziesz
Cytować
 
 
+1 #5 tadek 2011-07-26 18:49
alkogogle powinny byc na kazdym posterunku
Cytować
 
 
+1 #4 kazoi 2011-07-26 16:48
W kazdym z nas drzemie potencjalny morderca - gdy jedzie na kacu :(
Cytować
 
 
+1 #3 j25 2011-07-26 10:36
no własnie. skacowany też jest pod wpływem. szkoda, że o tym nie pamiętają ci póxniej niewinni
Cytować
 
 
+1 #2 Carola 2011-07-26 09:00
Z alkoholikami trudno coś wykrzesać. Nałóg to nałóg. Ale próbowac trzeba. Lepsze próbowanie niż narzekanie
Cytować
 
 
+1 #1 Jordan 2011-07-26 08:40
Przeraża mnie świadomość, że jadąc gdzieś na trasie mijam dziesiątki pijanych. Każdy z nich może nagle zjechać... To BIG problem. Z zaskoczeniem czytam, że ktoś zajmuje się tymi ludźmi. Choć to kropla w morzu potrzeb. Zgadzam się - to sa potencjalni zabójcy...
Cytować
 

Dodaj komentarz