Przy szpitalu na Zaspie zatrzymano na gorącym uczynku 66-letniego mieszkańca tej dzielnicy, który przebijał opony w zaparkowanych samochodach.
Sygnały o uszkodzonych pojazdach zaparkowanych pod zaspiańskim szpitalem policjanci otrzymywali od stycznia. Niestety, przez kilka tygodni nie udawało się znaleźć osoby, która przebijała opony. Ich uszkodzenie nie mogło być przypadkowe, ponieważ naraz trzy, a nawet i cztery opony, a czasem i kilka pojazdów „łapało gumę”.
– Bez efektów pracowaliśmy 6 tygodni. W końcu jednak 5 lutego znów otrzymaliśmy informację, że ktoś przebił opony. Pokrzywdzony, który miał czekać na naszych policjantów, poszedł ogrzać się do restauracji KFC, znajdującej się naprzeciwko parkingu. Przy okazji obserwował to miejsce. Zauważył w pewnym momencie, że chodzi po nim mężczyzna, który pochyla się przy samochodach i coś przy nich robi. Wyszedł do niego i okazało się, że nieznajomy przebija opony – relacjonuje zdarzenia nadkomisarz Andrzej Chyliński, naczelnik Sekcji Prewencji V Komisariatu Policji.
Mężczyzna został zatrzymany i zaledwie w ciągu kilku dni udowodniono mu uszkodzenie 6 samochodów. Jednak poszkodowani cały czas się zgłaszają. Jak mówi nadkomisarz Chyliński, zdarzają się zarysowania aut, które są źle zaparkowane. Pierwszy raz doszło jednak do tego, żeby ktoś złośliwie zniszczył aż tyle pojazdów. Według policyjnych szacunków łączne straty wynosić mogą nawet kilkanaście tysięcy złotych.
– Konsekwencje z całą pewnością zostaną wyciągnięte. Mogę powiedzieć jedynie, że za zniszczenie mienia mieszkańcowi Zaspy grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności – mówi naczelnik Chyliński.
Właściciele aut, którym przebito opony w samochodzie zaparkowanym pod szpitalem, zgłaszać mogą się w dalszym ciągu do V Komisariatu Policji, który mieści się przy ul. Obrońców Wybrzeża na Przymorzu.


Komentarze