Zespół Mordy powraca do korzeni. Kończy właśnie nagrywać najnowszą płytę. Są zapracowani, ale nie opuszcza ich twórcza energia. Podzielą się nią z nami podczas koncertu, który odbędzie się 26 lutego o godz. 20.00 w Plamie na Zaspie.
Materiał jest w ostatniej fazie miksów, jeszcze tylko mastering, okładka, nagranie klipu i w marcu krążek zespołu Mordy ujrzy światło dzienne. To ich szósta płyta. Istnieją 17 lat. Ich oficjalny debiut (2000) został entuzjastycznie przyjęty przez krytyków muzycznych. Rafał Księżyk pisał o nadejściu „rocka po postrocku”, a debiutancki krążek pt. „Normalforma” znalazł się w zestawieniu pięciu najlepszych płyt 2000 roku według „Gazety Wyborczej”.
Zespół docenili słuchacze i znawcy muzyki z Radiostacji, ogłaszając ich krążek „płytą tygodnia”, a następnie „płytą miesiąca”. W tym samym czasie na świecie inni twórcy również opublikowali eksperymentalne, instrumentalne, gitarowe płyty. Krytycy nazwali ten nurt postrockiem.
Muzycy zaś z zespołu Mordy uważają, że najlepszym terminem określającym ich muzykę jest „off roots”.
– Myślę, że termin jest nadal aktualny. Określa zainteresowania offowe, alternatywne, eksperymentalne – tłumaczy Grzegorz Welizarowicz, założyciel i lider zespołu. – Jednocześnie wskazuje na naszą uświadomioną potrzebę i radość czerpania z przeszłości, z dorobku twórczych ludzi z całego świata. Dlatego tak trudno zdefiniować styl naszego zespołu, bo u nas miesza się jazz z rockiem, psychodelia z bluesem, afrobeat z electro punkiem. Staramy się teraz nagrywać więcej piosenek, więc ten styl się ujednolica w piosenkowej formie. Lubimy odjazdy i psychodelie, trans i zazębiające się rytmy.
Po wydaniu „Normalformy” skład zespołu wielokrotnie się zmieniał, grupa nagrywała w różnych stylistykach. Od 2009 roku Mordy sięgają do korzeni, a to dzięki powrotowi do formacji Tomka Bergmanna.
Twórcza energia rozpiera muzyków, cieszą się jak dzieci z nagrywanego krążka. Podkreślają, że to dobry czas w ich karierze. Bez oporów przyznają, że najbardziej zadowoleni są z ostatniego materiału.
– Każda płyta jest najważniejsza w momencie powstawania, a ta za chwilę się urodzi. Poza tym jest to moja druga tak naprawdę płyta z Tomkiem Bergmannem, z którym zakładałem zespół, więc jest to spotkanie twórcze po latach. Jesteśmy dojrzalsi, wiemy lepiej jak osiągać to, o co nam chodzi. Mamy masę pomysłów i znamy się tyle lat, więc przepływ między nami jest „strumieniowy”. Poza tym to pierwsza od „Normalformy” płyta na dwie gitary, czyli czadowa – mówi Grzegorz Welizarowicz.
W Plamie zespół Mordy wystąpi w takim składzie, w jakim nagrywali ostatnią płytę, czyli: Bartek Adamczak na perkusji, Krzysiek Stachura na gitarze solowej oraz Tomek Bergmann i Grzegorz Welizarowicz – obaj na basie, gitarze i wokalu.
Koncert zespołu Mordy
26 lutego, godz. 20.00
bilety: 10 zł
Klub Plama
Gdańsk-Zaspa, ul. Pilotów 11
tel. 58 557 42 47
www.plama.art.pl


Komentarze