Po co uczyć? Po co karać mandatami, więzieniem, skoro polscy kierowcy mają to gdzieś i jeżdżą na podwójnym gazie, stwarzając zagrożenie dla innych użytkowników dróg? A może drastyczna kara śmierci byłaby adekwatna do ich postępowania?
Jak zwykle, co miesiąc, odwiedziliśmy V Komisariat Policji na Przymorzu, by usłyszeć, co wydarzyło się w ciągu ostatnich trzydziestu dni. Tym razem gros bohaterów policyjnych zapisków w kartotekach stanowią nietrzeźwi kierowcy. Ich liczba w tym miesiącu okazała się rekordowa.
– Przy ulicy Leszczyńskich zatrzymaliśmy kierowcę, który był pijany (0,8 promila) i jechał samochodem. Niedaleko, bo na ulicy Meissnera, zatrzymano do kontroli drogowej kolejnego kierowcę samochodu , który jak się okazało, miał dokładnie 1 promil w wydychanym powietrzu – informuje nadkomisarz Andrzej Chyliński, naczelnik Wydziału Prewencji V Komisariatu Policji.
Niedługo przy tej samej ulicy zatrzymali kolejnego pijanego kierowcę, który wydmuchał również 1 promil alkoholu. Co ciekawe, patrol ten miał nosa do wykroczeń alkoholowych, gdyż zatrzymał kilku pijących łamiących prawo, za co policjanci otrzymali nagrodę.
– Można mówić tu tylko o szczęściu, a nie o nosie – przyznaje nadkomisarz Chyliński.
To tylko skromna część zapisków policyjnych. Oby było ich jak najmniej.


Komentarze