W tym numerze „Twojej Gazety” przedstawiamy ostatni fragment historii powstawania Powszechnej Spółdzielni Mieszkaniowej „Przymorze”, która w roku ubiegłym obchodziła 50. urodziny. Ostatni fragment poświęcony jest tworzeniu w naszej dzielnicy budynków użyteczności publicznej.
Od samego początku sukcesywnie podejmowano budowę szkół podstawowych oraz zawodowych, a także żłobków i przedszkoli, na które było ogromne zapotrzebowanie młodych rodzin. Pracując zawodowo, chciały one zapewnić dzieciom na czas swojej nieobecności odpowiednią opiekę. Na terenie PSM „Przymorze” powstało 11 przedszkoli. Co ciekawe, 7 z nich zbudowano w czynie społecznym – 50 proc. finansowali rodzice i 50 proc. Urząd Miasta. Głównym budowniczym przedszkoli był inż. Piotr Pietkiewicz i Komitet Społeczny Budowy Przedszkoli.
W zakresie ochrony zdrowia na Przymorzu wybudowano 2 przychodnie. W 1970 roku oddano do użytku przychodnię przy ul. Jagiellońskiej, a w czerwcu 1974 roku – przy ul. Kołobrzeskiej. Równocześnie od roku 1950 czynna była przychodnia w Oliwie przy ul. Grunwaldzkiej, która również świadczyła usługi zdrowotne dla mieszkańców Przymorza.
Dla całości obrazu funkcji miasta, jakim śmiało można nazwać Przymorze, wspomnieć należy o budowie placówek kulturalnych (biblioteki lub czytelnie), a także placówek dla działalności kulturalno-społecznej, będących w zarządzaniu PSM „Przymorze”. Mowa tu o istniejących nadal: Klubie Osiedlowym „Piastuś” na osiedlu Piastowska, „Bolek i Lolek” na osiedlu Kołobrzeska, „Maciuś I” na osiedlu Opolska oraz Dom Kultury przy ul. Śląskiej, który pełni funkcję działalności kulturalnej dla Przymorza i miasta. Placówki te były ostoją intensywnej działalności twórczej, prezentowały bogactwo imprez artystycznych oraz sportowych, integrując kształtującą się nową społeczność mieszkańców. Dzisiaj placówki te nadal działają, a programy imprezowe są ogłaszane w każdym wydaniu „Twojej Gazety”.
Podkreślić warto, że zainteresowanie imprezami jest nieustająco duże, mimo że obecna zasada działania tych placówek oparta jest wyłącznie na własnym rozrachunku, a nie jak wówczas, gdy finansowano je z ustalonego odpisu składkowego z m² powierzchni użytkowej każdego mieszkania.
Wielkie było bogactwo rodzajów form artystycznych – teatry aktorskie, swobodne teatrzyki dziecięce, zespoły taneczne i baletowe, pracownie tkactwa i rzeźby, koła fotograficzne, koncertowała też orkiestra kameralna PSM „Przymorze” pod dyrekcją Andrzeja Bachledy. Działał tu pierwszy i jedyny Uniwersytet Spółdzielczy, wdrażający integrującej się społeczności przymorskiej zasady spółdzielczego współdziałania, czy też Uniwersytet Trzeciego Wieku, którego tradycje kontynuuje dzisiaj Uniwersytet Gdański. Było jeszcze wiele innych inicjatyw twórczych, które wypełniały pustynną lukę kultury na terenie nowo powstałego Przymorza. Opisanie bliższej historii działalności tych placówek i różnorodności zrealizowanych zadań wymaga jednak miejsca na 2, a nawet 3 obszerne artykuły.
W czasie kolejnych lat istnienia spółdzielni powstawały inne obiekty, które wzbogaciły urbanistyczny walor Przymorza jako dzielnicy miasta: Centrum Handlowe Alfa czy Galeria Przymorze. Zbudowano również obiekty sakralne – najstarszym jest kościół pw. NMP Królowej Różańca Św. przy ul. Śląskiej, którego budowę rozpoczęto w 1971 roku. Później budowano kościół pw. św. Brata Alberta przy ul. Olsztyńskiej (budowa w latach 1990-1998) i kościół pw. św. Józefa przy ul. Jagiellońskiej (1994-1998).
Dodajmy jeszcze, że w sąsiedztwie spółdzielczych budynków zrealizowano budowę nowych zespołów mieszkalnych, m.in. przy ul. Obrońców Wybrzeża budynki Ekolanu, tuż obok – Hossy, powstający zespół domów „Trzy Żagle” przy ul. Olsztyńskiej i „Cztery Oceany” obok Leclerca.
Na zakończenie wspomnieć trzeba, że dzięki dobrowolnemu przekazaniu przez właściciela hipermarketu E.Leclerc terenu został wybudowany nowoczesny, funkcjonalny komisariat policji. Dodajmy, że przy ścisłej współpracy z kierownikami administracji osiedli PSM „Przymorze” przymorscy policjanci korzystają także z materiałów rejestrowych przez lokalne systemy monitoringu.


Komentarze