Z wtorku na środę (15/16 czerwiec) próbowano obrabować bankomat Euronetu przy ul. Czerwony Dwór. Złodzieje wysadzili w powietrze bankomat. W wyniku wybuchu dwie osoby zostały ranne. Jak poinformował nas jeden z Czytelników, ktoś jeszcze uciekł samochodem.
– Około godziny 1.00 w nocy wszystkich mieszkańców sąsiednich bloków obudził potężny huk. Kiedy wyszliśmy przed budynek okazało się, że próbowano obrabować bankomat przy delikatesach. Na chodniku leżało dwóch rannych, którzy wyli z bólu.
Najwidoczniej musieli ucierpieć w wyniku wybuchu. W pobliżu czekał samochód, który z piskiem opon wjechał w ul. Chłopską. Tam zderzył się z innym samochodem i prawdopodobnie przewrócił – relacjonuje nocne sceny jeden z mieszkanców.
Według relacji świadków rannych odwieziono do szpitala w asyście nieumundorowanych policjantów. Według kolejnych naszych informatorów podczas zdarzenia na Przymorzu mogły zginąć osoby. Informacje próbowaliśmy potwierdzić w Komendzie Miejskiej Policji w Gdańsku.
– Mogę jedynie powiedzieć, że zdarzenie miało miejsce faktycznie ok. godziny 1.00 – mówi sierżant Aleksandra Malinowska, rzecznik Prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Również Krzysztof Trynka, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku nie chciał udzielić nam żadnych informacji.
– W tej chwili prowadzone są czynności i do ich zakończenia nie mogę nic więcej powiedzieć.
Takich scen, niczym z filmu kryminalnego, mieszkańcy Przymorza jeszcze nie widzieli na swoim osiedlu.
– Owszem zdarzało się, że ktoś obrabował delikatesy albo podpalił budy na sąsiednim targowisku. Jednak w porównaniu z dzisiejszą akcją, były one błahe. Przyznam, że o tak poważnym napadzie jeszcze tu nie słyszeliśmy – dodaje mieszkaniec Czerwonego Dworu.
Niestety do godziny 11.00 w środę nie udało nam się potwierdzić tych wiadomości, które są na chwilę obecną jedynie przypuszczeniami. Z całą pewnością do tego tematu wrócimy w lipcowym wydaniu „Twojej Gazety”. Wiemy, że sprawą zajęło się CBŚ.


Komentarze