Wydawałoby się, że sprawa targowiska na Przymorzu jest już całkowicie zamknięta, że mieszkańcy pogodzili się z decyzją władz miasta i działaniami zarządu spółki, która jest administratorem terenu. Nic jednak mylnego. W dalszym ciągu, również do naszej redakcji, napływają listy od Czytelników mieszkających w najbliższym sąsiedztwie rynku, który budzi wciąż tyle kontrowersji.
Tym razem do Prezydenta Pawła Adamowicza napisała jedna z mieszkanek Przymorza. Oto obszerne fragmenty listu.
„Od maja tego roku Urząd:
- nie podjął żadnej próby konsultacji z nami – mieszkańcami, a jedynie ze Spółką „Zielony Rynek”,
- nie ustosunkował się i nie dostrzegł podawanych przez nas powodów sprzeciwu,
- nie skonsultował z mieszkańcami warunków i terminu użyczenia terenu.
Dlatego nie możemy zaakceptować rozwiązań zawartych w Pana piśmie z dnia 22 sierpnia.
Sprzeciwy dotyczą:
- deklaracji Spółki „Zielony Rynek”, która jest próbą spółki do zaanektowania terenu na 7 dni w tygodniu,
- zbyt krótki okres próbny użytkowania tego terenu przed podpisaniem umowy na kilka lat.
Zgodnie z Pana decyzją, poza kilkugodzinnym handlem, teren ma być miejscem spacerowym, a nie sportowo-rekreacyjnym. Należałoby tylko w umowie zaznaczyć, by w gestii Spółki „Zielony Rynek” było pilnowanie czystości na tym terenie oraz eliminowanie ewentualnego nielegalnego handlu.
Do nowo utworzonego terenu handlowego dzieli nas dwadzieścia parę małych kroków. Spaliny i hałas będą nam dokuczały jeszcze bardziej, nie mówiąc o krzewach wokół, gdzie kierowcy z potrzebami fizjologicznymi prędzej skorzystają z nich, bo będą mieli bliżej niż do toalety płatnej na rynku.
W naszej okolicy polikwidowaliśmy wszystkie ławki, które w niewielkim stopniu służyły mieszkańcom, gdyż okupowane były przez ludzi głośno spędzających czas zarówno w dzień, jak i w nocy. Dlatego też na żadne ławki, stoły do tenisa czy boiska nie możemy się zgodzić. Nie może być mowy o jakimkolwiek zakłócaniu spokoju mieszkańców, poza wymienionymi przez Pana dniami i godzinami. (…)
(…) Dziwnym jest to, że z optymizmem przyjął Pan deklarację Spółki „Zielony Rynek” wiedząc, że jak nikt z mieszkańców przyległych bloków, tak i Pan też nie chce „wesołego miasteczka” pod oknami. Dla nas wniosek jest prosty: spółka chce zaanektować teren na cały tydzień. Podobna sytuacja jest już z istniejącym targowiskiem. Miało być czynne dwa razy w tygodniu i miał to być „zielony rynek”.
Proszę koniecznie odpowiedzieć nam, kiedy została zmieniona umowa, na podstawie której nawet w niedziele nie mamy spokoju, bo odbywa się tu handel „szmatami”. Jesteśmy pozbawieni ciszy nawet w niedziele, a oczywiście spalin mamy aż nadto ze wszystkich stron.
Ponadto oczekujemy podania warunków i zobowiązań jakie w umowie otrzymał Zarząd „Zielonego Rynku” i pytamy, czy kiedykolwiek będzie je egzekwował i egzekwuje. Gdyby przedstawiciele Urzędu pofatygowali się odwiedzić teren targowiska w poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek to stwierdziliby, że miejsca na 7 samochodów jest aż nadto i nie potrzeba dodatkowego terenu, który zabierany jest mieszkańcom.
Poza chęcią posiadania większej powierzchni przez Spółkę „Zielony Rynek” brak jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia do podjęcia przez Urząd Miasta decyzji o poszerzeniu terenu targowiska. Bzdura o utracie 200 miejsc pracy może wywołać tylko śmiech, bo jak się okazuje Spółka poszukuje nowych handlarzy.
Następna sprawa – termin użyczenia terenu. Czas jesienno-zimowy i tylko 4 miesiące to stanowczo zbyt krótki okres, aby wystosować do Pana obiektywną opinię o zasadności przekazania terenu. Prosimy, aby Pan Prezydent przedłużył termin do sierpnia 2012 roku. Przed podpisaniem umowy kilkuletniej obiekt będzie obserwowany przed odpowiednich urzędników i mieszkańców. Prosimy też o zrozumienie, że te często stare, zdezelowane samochody mają porą zimową włączone silniki przez cały czas i wytwarzają potworne ilości spalin. Cokolwiek będzie robione na nowym terenie, odczujemy to ze zdwojoną głośnością.
Prosimy o zieleń i kwiaty, czego nas prawie zupełnie pozbawiono. Czy nam mieszkańcom, szczególnie bloków Krzywoustego 20, 21, 22, gdzie średnia wieku wynosi 70 lat, pracujących przez długie lata na rzecz miasta, nie należy się trochę spokoju, ciszy, czystości i zieleni wokół domów i co najważniejsze poczucia bezpieczeństwa?
Mieszkanka Przymorza (dane do wiadomości redakcji).
Od redakcji:
Na ten temat na łamach „Twojej Gazety” powiedziano już wszystko. Ta tym liście kończymy dyskusję naszych Czytelników na temat Zielonego Rynku. Nie pojmuję jednak, dlaczego mieszkańcy Przymorza, którzy jak twierdzą, walczą w słusznej sprawie, nie mają odwagi podać swojego imienia i nazwiska do publicznej wiadomości.
Wracając jeszcze do listu, dziwi mnie jeszcze jedna rzecz. Nasza Czytelniczka chce mieć ciszę i spokój i wypowiada się nawet w imieniu pozostałych mieszkańców budynków przy części ul. Krzywoustego. Nie chce tam nawet miejsca sportowo-rekreacyjnego dla młodych ludzi. Mam w takim razie pytanie, gdzie Pani wnuki będą spędzały wolny czas jak przyjadą na wakacje??? Jeżeli zdecydowaliśmy się mieszkać w mieście i to przez niektórych uważanym za wielkie miasto, to nie powinniśmy myśleć tylko i wyłącznie o sobie, ale również o innych. Pozbywając się na swoim osiedlu miejsc do uprawiania sportu sprawiamy, że młodzi ludzie stoją pod trzepakami, na klatkach schodowych albo pod oknami, pijąc piwo albo i mocniejsze trunki, spożywając przy tym specyfiki odurzające. Czy tak wyglądać ma nasza młodzież? Są uroki i wady życia w mieście. Jeżeli ktoś chce ciszę i spokój to chętnie mogę polecić kilka ciekawych miejsc na Pojerzeziu Brodnickim albo Iławskim, gdzie ciszy i spokoju pośród pól i lasów jest dostatek.
Krzysztof Lubański,
sekretarz redakcji
„Twojej Gazety”.
Od Urzędu Miasta Gdańsk
„W odpowiedzi na Pani pismo uprzejmie informuję, że w podpisanej ze Spółką „Zielony Rynek” umowie użyczenia Gmina zastrzegła, iż handel na tym terenie może się odbywać tylko z pojazdów samochodowych dwa dni w tygodniu (środę i sobotę), w godzinach przedpołudniowych. W pozostałych godzinach i dniach tygodnia teren ma być ogólnodostępnym placem miejskim o funkcji rekreacyjno–sportowej. Ponadto kupcy zostali zobowiązani do uporządkowania placu targowego wraz z terenem do niego przyległym po zakończeniu działalności handlowej w wyznaczonych dniach oraz do zachowania ogólnodostępnego charakteru placu.
Teren ten będzie więc w znacznej części tygodnia otwartym placem rekreacyjno–sportowym, a prowadzony handel nie powinien być uciążliwy dla mieszkańców okolicznych budynków. Poza tym w przypadku nie wywiązywania się przez spółkę z warunków umowy, Gmina w każdej chwili ma prawo ją rozwiązać. W tym miejscu informuję, że pracownicy Urzędu prowadzą kontrole placu pod kątem przestrzegania przez spółkę zasad korzystania z terenu ustalonych w umowie użyczenia. Zwrócono się też do Komisariatu Policji V i Referatu Dzielnicowego Straży Miejskiej na Żabiance z prośbą o przeprowadzanie wzmożonych kontroli w dni handlu w zakresie utrzymania czystości i porządku na terenie targowiska oraz w jego najbliższym otoczeniu.
Jeżeli chodzi o zagospodarowanie placu to zarówno Miasto, jak i spółka otwarte są na Państwa uwagi, co do konkretnych rozwiązań w sposobie jego urządzenia. Dotychczasowa koncepcja nie jest ostateczna i w każdej chwili może zostać rozwinięta o dodatkowe elementy, które będą zgodne z oczekiwaniami mieszkańców oraz potrzebami „Zielonego Rynku”.
Dalsza forma i termin użytkowania gruntu po dniu 31 grudnia 2011 roku uzależnione będą od obecnego przebiegu korzystania z terenu przez kupców, w szczególności od tego, czy przestrzegane będą przez nich postanowienia obowiązującej umowy użyczenia. Przy podejmowaniu decyzji zostanie rozważona również Państwa prośba, dotycząca ewentualnego przedłużenia umowy użyczenia, przed podpisaniem wieloletniej umowy użytkowania, na dodatkowy okres próbny - do sierpnia 2012 r.
W kwestii terenu zagospodarowanego jako dotychczasowe targowisko „Zielony Rynek” wyjaśniam, że jest on użytkowany przez „Zielony Rynek” Sp. z o.o. na podstawie zawartej w dniu 20 września 2004 r., w formie aktu notarialnego, umowy ustanowienia prawa użytkowania nieruchomości. Przekazany teren od początku wykorzystywany jest wyłącznie na działalność handlową jako wydzielone targowisko miejskie, w związku z czym nie zachodzi konieczność ograniczenia użytkownikowi możliwości prowadzenia handlu do określonych dni tygodnia. Spółka została zobowiązana do przestrzegania regulaminu targowisk, przyjętego Uchwałą Rady Miasta Gdańska nr XXXVIII/61/2001 z dnia 21 czerwca 2001 r. w sprawie wyznaczenia targowisk do prowadzenia działalności handlowej, usługowej i gastronomicznej na terenie miasta Gdańska, zgodnie z którym targowiska miejskie w Gdańsku czynne są we wszystkie dni tygodnia, a godziny handlu oraz wjazdu i wyjazdu na targowiska ustalają ich zarządcy, w tym przypadku użytkownik.
Mając na uwadze powyższe wyrażam głęboką nadzieję, iż zaproponowana formuła wielofunkcyjnego wykorzystania terenu, o który zostało rozszerzone targowisko „Zielony Rynek” uzyska Państwa aprobatę. Przedmiotowy plac służy nie tylko Kupcom, ale przede wszystkim lokalnej społeczności jako miejsce do odpoczynku i aktywnego spędzania wolnego czasu. Jeszcze raz pragnę podkreślić, że Gmina oraz Spółka „Zielony Rynek” otwarte są na Państwa propozycje, dotyczące zagospodarowania placu targowego oraz ewentualnych dodatkowych warunków, które Państwa zdaniem winny znaleźć się w umowie zawartej ze Spółką”.
Wiesław Bielawski,
wiceprezydent Gdańska


Komentarze
w zime ewidentnie pijaczkom nie bardzo chce sie marznac pod naszymi balkonami.
lato wszystko zweryfikuje.