Niezwykłą czujnością i odwagą wykazał się jeden z gdańskich policjantów, który poza służbą zatrzymał sprawcę napadu. Zatrzymany ma już na swoim koncie różne przestępstwa, za które musiał odpokutować w więziennej celi.
Nic to jednak nie nauczyło 21-latka, który na przystanku tramwajowym, wspólnie ze swoimi trzema kompanami, napadł na mężczyznę. Zdarzenia miało miejsce w sobotni poranek. Dzielnicowy z Przymorza zauważył, że czterech wyrostków okłada pięściami innego młodego mężczyznę. Mundurowy, nie zwracając uwagi na niebezpieczeństwo, obezwładnił najbardziej agresywnego i zawiadomił kolegów z komisariatu, w ręce których oddał żądnego emocji i akcji 21-latka. Pozostali sprawcy napadu uciekli i są poszukiwani przez policję. Sąd zdecydował już, że zatrzymany spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie, a za napad grozi mu powrót do więziennej celi, która może stać się jego domem na najbliższe 12 lat.


Komentarze
Cieszę się, że ktoś się poczul w obowiązku zareagowania
Zamiast się śmiać,warto docenić,Teraz rzadko można spotkać się z takim zachowaniem
Tak, widziałam, trochę śmieszne :)