Gdańszczanie nie gęsi – swój aquapark chcieliby mieć. Niestety, na razie to tylko ich marzenia, naprzeciw obietnicom władz. Rzeczywistość przedstawia się szaro i buro. To już 11 lat czekania. Czy naprawdę mieszkańcy miasta wojewódzkiego muszą zazdrościć mniejszym, ale lepiej zorganizowanym sąsiadom?
Miało być tak pięknie
Budowa aquaparku po raz pierwszy znalazła się na świeczniku w 2000 roku. Wtedy podjęto się likwidacji ogródków działkowych. Powstał pomysł zagospodarowania Pasa Nadmorskiego, aby uatrakcyjnić okolicę. Zaczęto mówić o Nadmorskim Centrum Rekreacji i Wypoczynku. Brzmi dumnie! Rok później, w 2001 roku, Prezydent Miasta Gdańska powołał Zespół ds. Zagospodarowania Pasa Nadmorskiego. Konkurs na inwestora aquaparku rozpisano w 2002 r. Niestety, od tej pory było już „pod górkę”.
– Żaden z potencjalnych inwestorów nie spełnił warunków konkursu – powiedziała redakcji „Twojej Gazecie” Magdalena Kuczyńska z Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta.
Mimo to, w dalszym ciągu miasto analizowało możliwość tego przedsięwzięcia. W lipcu 2007 r. jego starania docenił rząd. Gdańsk zdobył 1. miejsce w konkursie Dobre Praktyki PPP, który organizowało Ministerstwo Gospodarki. Koncepcji aquaparku nie przekreślono ani przez moment. W grudniu 2008 r. zorganizowano forum informacyjne dla inwestorów zainteresowanych projektem. Wtedy miasto pokazało, jak jego zdaniem aquapark mógłby wyglądać. Plany były piękne. Na terenie prawie 7 ha miał powstać ogromny obiekt, a w nim mnóstwo atrakcji. Nie tylko baseny, także spa, sauny, kręgielnia, dyskoteka, a nawet centrum konferencyjne. Była nawet wizualizacja. Inwestycja miałaby mieć kształt płetwy rekina. Po prostu bajka. W styczniu 2009 r. ogłoszono więc kolejny konkurs.
Miasto się tłumaczy
– W tym czasie na światowych rynkach zagościł kryzys i pomimo sporego zainteresowania na początku, nie wpłynęła ani jedna oferta. Obecnie prowadzimy prace nad realizacją pomysłu, być może przy wkładzie finansowym miasta – dodaje Magdalena Kuczyńska. – To dla nas niezwykle istotny projekt, który niestety w starciu z kryzysem został powstrzymany.
Jest więc kolejna szansa.
– Miasto prowadzi rozmowy z dwoma zainteresowanymi firmami – poinformowało redakcję Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta.
Zgodnie z pozytywnymi założeniami wybór inwestora mógłby nastąpić na przełomie 2011 i 2012 roku, w drodze konkursu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planami – Gdańsk miałby swój aquapark w 2014 roku. Samo czekanie to przyjemność, jeśli tylko wiadomo, że jest na co czekać. Póki co, można mieć wątpliwości. Oby tylko mieszkańcom nie zabrakło cierpliwości.


Komentarze
Trzeba, trzeba, nie mamy innego wyboru
Może tak być, ale za to dzieci naszych dzieci będą miały frajdę ;-)