Do końca sierpnia Spółka Zielony Rynek będzie musiała opuścić część terenu, na którym znajduje się obecnie targowisko. W zamian dostanie działkę przy ul. Krzywoustego. Prowadzone są w tej chwili analizy jak zagospodarować teren.
Na terenie obecnego targowiska – „Zielony Rynek” – istniało kiedyś gospodarstwo rolne. Jego właściciel zgodził się, oczywiście za odszkodowaniem, przekazać teren pod strategiczne inwestycje dla miasta. Nie zostały one zrealizowane, dlatego po kilkudziesięciu latach zgłosiła się spadkobierczyni, która zażądała zwrotu części ziemi.
Umowa z nowym właścicielem
– Od 7 lutego tego roku częścią terenu zarządza nowy właściciel, któremu płacimy oczywiście za dzierżawę działki. Podpisana z nim umowa obowiązuje tylko do sierpnia i do tego czasu musimy opuścić teren – mówi Krystyna Beata Bogaerts, prezes zarządu Spółki Zielony Rynek.
Dodajmy, że chodzi o działkę o pow. 4 tys. mkw. Gmina Gdańsk, chcąc zrekompensować straty, przekaże Spółce teren o pow. 1700 mkw. (będący własnością miasta) od strony budynków przy ulicy Krzywoustego 20, 21 i 22. Tak więc, z całą pewnością, przymorskie targowisko będzie mniejsze, a władze „Zielonego Rynku” będą robić wszystko, by nikt z kupców nie stracił swojego miejsca pracy.
Spółdzielcy przyznają, że sprawy związane z targowiskiem nigdy nie należały do łatwych.
– Zawsze był to temat drażliwy dla mieszkańców budynków sąsiadujących z nim. Już kilkanaście lat temu, wspólnie z miastem i Spółką Zielony Rynek, przeprowadziliśmy dużą batalię o uporządkowanie sprawy dzikiego handlu, bo o to są największe pretensje. W końcu z tej części ulicy handel został wyeliminowany – przypomina Włodzimierz Byczkowski, kierownik Administracji Osiedla nr 2 PSM „Przymorze”.
Obawy mieszkańców
Teraz mieszkańcy znów obawiają się, że handlujący na „Zielonym Rynku” pozostawiać będą po sobie bałagan.
– Nic z tych rzeczy – zapewnia Krystyna Beata Bogaerts. – Dodatkowy teren, który otrzymamy będzie ogrodzony, a poza tym nasze służby porządkowe zajmą się sprzątaniem. Tak jest również w tej chwili. Osoby skupione przy naszej Spółce handlują na rynku. Wokół niego ustawiają się ci, którzy psują nasz wizerunek. Towar, który proponują, powinien trafić do śmietnika. To właśnie po nich musimy sprzątać.
Pierwsze rozmowy nad zagospodarowaniem terenu przy ul. Krzywoustego 20, 21, 22, między Spółką, a PSM „Przymorze” już się odbyły. Teraz Zielony Rynek czeka na projekt zagospodarowania tej działki, który mają przygotować miejscy architekci.
– Mając ten projekt będziemy mogli przystąpić do kolejnych rozmów z władzami spółdzielni jak również mieszkańcami osiedla. Chcemy bowiem zachować dobre stosunki z naszymi sąsiadami – dodaje prezes zarządu spółki.
Obietnica wiceprezydenta Bielawskiego
Spółdzielcy chcieliby, aby w okolicach budynków przy Krzywoustego odbywał się handel przede wszystkim w sobotę, a teren z tej strony ogrodzony był ekranem, tak jak w przypadku Galerii Przymorze przy ul. Obrońców Wybrzeża.
– Taki ekran jest zbędny, ponieważ na nasz rynek nie przyjeżdżają z towarami w nocy wielkogabarytowe samochody. Ogrodzenie planujemy wykonać z zieleni – podkreśla Krystyna Beata Bogaerts.
Z kolei Adam Kmieć, członek Rady Nadzorczej PSM „Przymorze” zapowiada, że już po świętach Wielkiej Nocy odbędzie się spotkanie z mieszkańcami osiedla. Dokładny termin podany będzie na ogłoszeniach wywieszonych na klatkach schodowych.
Poza tym, wiceprezydent Wiesław Bielawski obiecał definitywnie rozwiązać problem dzikiego handlu wokół targowiska. Takie rozwiązanie cieszyłoby nie tylko kupców, ale również mieszkańców i władze spółdzielni, które z tym problemem nie mogą sobie poradzić od wielu lat. Nie ma bowiem narzędzi prawnych, które pozwalałyby na skuteczne działania.
Do tematu wrócimy z całą pewnością w kolejnym wydaniu „Twojej Gazety”.


Komentarze
Nallepiej w okolicy domu Pana Prezydenta
Nie zgadzam się na to by miasto cokolwiek rozdawało i przekazywało.ZR zarabia i mógłby wziąść kredyt na zakup tych 4 tys metrów działki.Ale cwaniacy z zarzadu myśleli ze miasto odkupi te działke i im przekaze moze wydzierzawi albo odda za darmo.
Jezeli ZR nie radzi sobie na wolnym rynku niech ogłosi upadlość
Święta prawda, w pełni się zgadzam
Jak to gdzie? Na ryeczek ;)
Te pielgrzymki są świetne. Babcia ledwo sama idzie, ale z wózkiem i laską przebiegnie ulicę, żeby zdążyć na końcówce zielonego. Gdzie im się tak do jasnej cholery spieszy?!?
Powinny być kary porządkowe za zostawianie takiego bałaganu!!
Zawsze zostaja weekendy:)
Mieszkam trochę dalej, ale nie chciałabym mieć takich "atrakcji" pod swoim oknem
Nawet gdyby tak było, to tych starszych ludzi jeszcze trochę jest wśród nas, więc uszanujmy ich przyzwyczajenia . Nie każdy musi robić zakupy w supermarketach, wielu wybiera bardziej kameralną formę ryneczkową.
ale dotychczasowy teren musi być zdany właśnie dlatego, że znalazł się właściciel
To niech zdadzą teren właścicielowi , teren rynku poprostu będzie mniejszy.